• PATRON HONOROWYpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu

MZ rozważa utworzenie Narodowego Instytutu Onkologii

Autor: Zbigniew Wojtasiński, PAP/Rynek Zdrowia • • 02 lutego 2018 15:45

Jednym z najważniejszych zadań w onkologii jest m.in. poprawienie koordynacji diagnostyki i terapii chorób nowotworowych - mówił w piątek (2 lutego) minister zdrowia Łukasz Szumowski. Zapowiedział, że rozważane jest utworzenie Narodowego Instytutu Onkologii.

Prof. Wiesław Jędrzejczak: - Nowe leki są coraz bardziej skuteczne i mniej toksyczne, co w nowotworach układu krwiotwórczego ma ogromne znacznie. Fot. Michał Oleksy/PTWP

Minister Łukasz Szumowski uczestniczył w konferencji dotyczącej kolejnej edycji kampanii edukacyjnej "Szybsi od raka - zanim choroba uzyska przewagę" poświęconej tym razem nowotworom układu krwiotwórczego i hematoonkologii. Zorganizowano ją okazji przypadającego 4 lutego Światowego Dnia Walki z Rakiem.

Dyrektor Centrum Onkologii w Warszawie prof. Jan Walewski powiedział, że uzyskiwane w naszym kraju wyniki leczenia chorób układu krwiotwórczego zasadniczo nie odbiegają od tych, jakie uzyskiwane są w Europie Zachodniej i USA. Gorzej radzimy sobie z innymi chorobami nowotworowymi, takimi jak rak jelita grubego. Wskazują na to opublikowane w tym tygodniu międzynarodowe badania Concorde-3, w których uczestniczyła również Polska.

Minister zdrowia Łukasz Szumowski podkreślił, że konieczne jest skrócenie tzw. ścieżki pacjenta od chwili rozpoznania choroby nowotworowej i przeprowadzenia specjalistycznej diagnostyki, a potem zastosowania odpowiedniego leczenia. - Mamy wiele dobrych ośrodków onkologicznych, ale potrzebna jest większa koordynacja w skali całego kraju, w czym może pomóc utworzenie Narodowego Instytutu Onkologii - podkreślił minister Szumowski.

Szef resortu dodał, że trzeba poprawić i ustabilizować finansowanie polskiej onkologii, ponieważ cześć jej działów jest deficytowych. - Przyjrzymy się wycenom świadczeń, żeby przynajmniej uzyskiwały one wynik zerowy - dodał minister. Jako przykład podał diagnostykę patomorfologiczną finansowaną jedynie przez szpitale.

Prof. Jan Walewski powiedział w rozmowie z PAP, że badania patomorfologiczno-genetyczne są niezbędne, żeby w ogóle rozpocząć leczenie, dlatego nie mogą trwać zbyt długo i trzeba je usprawnić. - Decydują one również o strategii leczenia, a wszelkie błędy już na tym etapie zmniejszają szanse pacjenta na skuteczną terapię - dodał.

Z danych przedstawionych podczas konferencji wynika, że w Polsce jest zaledwie 450 patomorfologów oraz jedynie 28 hematopatologów wyspecjalizowanych w wykrywaniu na podstawie pobranego materiału tkankowego nowotworów układu krwiotwórczego. Lepiej jest z lekarzami tej specjalności: w 2017 r. było u nas 175 hematologów i 58 lekarzy w trakcie specjalizacji.

Specjaliści przyznali, że w hematoonkologii pod względem dostępności do terapii sytuacja jest lepsza niż w przypadku innych schorzeń onkologicznych. - Mimo to jest jeszcze wiele leków zarejestrowanych, ale nierefundowanych w naszym kraju, a niedługo będzie ich jeszcze więcej - powiedział PAP prof. Jan Walewski.

Prof. Krzysztof Jamroziak z Instytutu Hematologii i Transfuzjologii w Warszawie powiedział, że postęp w terapii przekłada się na większe przeżycia chorych. Jako przykład podał przewlekłą białaczkę szpikową, w której średnie przeżycia sięgają już 23 lat.

- Chorzy ze szpiczakiem plazmocytowym przed 20 laty żyli średnio 3-4 lata, a teraz prawie dwukrotnie dłużej - 5-7 lat. Mamy nadzieję, że w przyszłości u niektórych chorych z tym schorzeniem będzie można mówić nawet o wyleczeniach - dodał prof. Jamroziak.

Eksperci podkreślili, że hematoonkologia jest lokomotywą postępu w walce z chorobami nowotworowymi.

Konsultant krajowy w dziedzinie hematologii prof. Wiesław Jędrzejczak powiedział, że nowe leki są coraz bardziej skuteczne i mniej toksyczne, co w nowotworach układu krwiotwórczego ma ogromne znacznie, bo stosowane leczenie jest często bardzo agresywne i powoduje więcej powikłań niż w innych schorzeniach nowotworowych.

- Główny kłopot z refundacją nowej generacji leków wynika z tego, że są one drogie - dodał prof. Jędrzejczak. Na część z nich wygasają prawa patentowe, dzięki czemu są wytwarzane przez innych producentów w niższej cenie, co stopniowo poprawia ich dostępność.

Dr Gabriela Sujkowska Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji powiedziała, że obecnie prowadzona jest poprzedzająca refundację analiza takich leków jak kyprolis i karfilzomib w leczeniu opornego i nawrotowego szpiczaka plazmocytowego. Podobne prace prowadzone są również w przypadku leków umożliwiających leczenie ostrej białaczki limfoblastycznej, chłoniaków anaplastycznych z dużych komórek ALK-dodatnim i ostrej białaczki mieloblastycznej.

Prof. Jędrzejczak powiedział, że coraz bardziej skuteczne leczenie chorób hematoonkologicznych sprawia, że ze stanu ostrego coraz częściej choroba przechodzi w postać przewlekłą, a wraz z tym powiększa się grypa pacjentów, którzy żyją coraz dłużej i pozostają pod opieką hematologa do końca życia. 

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum