• PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu

Leczenie w breast unit: jakość gwarantowana, gorzej z finansowaniem

Autor: IB/Rynek Zdrowia • • 27 stycznia 2017 05:23

Chociaż nasze Centrum Diagnostyki i Terapii Nowotworów Piersi jest jednym z trzech w Polsce breast unitów certyfikowanym przez Międzynarodowe Towarzystwo Senologiczne (SIS) i pierwszym, który uzyskał taką akredytację, w żaden sposób nie przekłada się to na jego finansowanie - mówi Rynkowi Zdrowia dr Małgorzata Talerczyk, zastępca dyrektora ds. lecznictwa Zachodniopomorskiego Centrum Onkologii w Szczecinie.

Leczenie w breast unit: jakość gwarantowana, gorzej z finansowaniem
Dr Małgorzata Talerczyk, zastępca dyrektora ds. lecznictwa Zachodniopomorskiego Centrum Onkologii w Szczecinie Fot. Archiwum

Rynek Zdrowia: Od uzyskania przez Centrum międzynarodowej akredytacji minęły już ponad trzy lata. Ile pacjentek jednostka przyjęła przez ten czas? Co można powiedzieć o wynikach leczenia Państwa ośrodka? Przypomnijmy, że w ocenie specjalistów breast unity są gwarancją najlepszych efektów terapii.

Małgorzata Talerczyk: Każdego roku mamy ok. 600 nowo zdiagnozowanych pacjentek. Do tej liczby należy naturalnie dodać chore leczone wcześniej, które zgłaszają się z nawrotami choroby. Jeśli chodzi o wyniki leczenia - na takie podsumowanie jest trochę zbyt wcześnie. Tworzymy bazę danych umożliwiającą przeprowadzanie audytów i kontrolę jakości wskaźników świadczonych usług. Ściśle przestrzegamy wszystkich wskaźników jakościowych wymaganych w międzynarodowej certyfikacji, które warunkują osiągnięcie optymalnych efektów. Robimy zatem wszystko, aby wyniki leczenia były najlepsze.

- O jakich wskaźnikach mówimy?
- Oprócz tych ogólnych, dotyczących kompleksowej opieki na wszystkich etapach choroby oraz m.in. cotygodniowych spotkań interdyscyplinarnych, podczas których breast team omawia poszczególne przypadki i tworzy protokoły postępowania diagnostyczno-terapeutycznego, obowiązuje nas także wiele wskaźników szczegółowych, dotyczących poszczególnych zakresów.

I tak np. jeśli chodzi o diagnostykę: w zakresie radiologii obowiązuje zasada, że pracownia RTG musi wykonywać co najmniej 2 tys. mammografii rocznie, a radiolog wchodzący w skład breast teamu nie może oceniać mniej niż 1 tys. zdjęć mammograficznych w skali roku. Jego praca jest ponadto monitorowana - jakość wyników badań obrazowych i biopsji podlega ocenie. W przypadku czasu oczekiwania, 90 proc. pacjentek objawowych musi mieć wykonane badania w okresie nie dłuższym niż dwa tygodnie, a na opis wyniku mammografii nie powinno się czekać dłużej niż pięć dni.

Ściśle określone zasady regulują również pracę patomorfologa, począwszy od tej, że musi on rozpoznawać minimum 150 przypadków pierwotnych rocznie. Kolejne dotyczą precyzyjnych wymagań dla raportu patomorfologicznego, który ma uwzględniać dane demograficzne chorej i szczegółowy opis makroskopowy wycinka. Podobnie szczegółowy opis mikroskopowy z uwzględnieniem cech naciekania i cech in situ, takich jak wymiary, stopień złośliwości histologicznej, marginesy chirurgiczne, status receptorowy - ER, PR, HER2, stan węzłów chłonnych w procedurze biopsji węzła chłonnego wartowniczego i/lub limfadenektomii pachowej.

- Wskaźniki regulują również pracę chirurgii?
- Obowiązują nas i w tym zakresie. Chirurg musi leczyć co najmniej 50 nowo zdiagnozowanych przypadków rocznie, a specjalista wykonujący procedurę biopsji węzła chłonnego wartowniczego musi być przeszkolony i poddawany ocenie. Rozpoznanie chirurgiczne powinno być znane w ponad 90 proc. przypadków przed operacją.

Kolejne wskaźniki mówią m.in., że u chorych z małym nowotworem zabieg oszczędzający powinien być wykonany w 70-80 proc. przypadków, a brak lokalizacji węzła wartowniczego chłonnego nie może dotyczyć większego odsetka pacjentek, niż 5 proc. Jedną operację w celu usunięcia guza ma mieć 90 proc. chorych i tyle samo nie powinno czekać na operację dłużej niż dwa tygodnie. Ponadto 80 proc. pacjentek z miejscowo zaawansowanym rakiem piersi powinno być poddanych leczeniu przedoperacyjnemu.

Każda pacjentka kwalifikująca się do zabiegu oszczędzającego musi być poinformowana o takiej możliwości, a każda podawana amputacji powinna usłyszeć propozycję zabiegu rekonstrukcji.

- Czy ponad trzyletni okres pracy z międzynarodowym certyfikatem zaowocował nowymi doświadczeniami? Czy dostrzegliście Państwo potrzeby, które podsunęły kierunki nowych działań?
- Naturalnie. Przyjęliśmy np. zasadę, że spotkania breast teamu odbywają się zawsze z udziałem pacjentki, której przypadek jest omawiany. Chora może pytać o wszystko, co budzi jej wątpliwości, możliwość zadawania pytań mają także specjaliści. Szczególną wartością wydaje się fakt, iż pacjentka wyraża zgodę (lub nie wyraża zgody) na proponowaną jej opcję terapeutyczną w pełni świadoma sytuacji i dokładnie poinformowana. Warto dodać, że wszyscy członkowie takich zespołów terapeutycznych przechodzą szkolenia w zakresie komunikacji z pacjentem.

Działania idą także w kierunku edukowania naszych kolegów lekarzy z innych ośrodków poprzez wykłady, uczestnictwo w konsylium, ale także szkolenia chirurgów w zakresie węzłów chłonnych wartowniczych czy chirurgii plastycznej - zabiegów jednoczasowych rekonstrukcji piersi.

W ramach Centrum działają także rehabilitacja, szkoła onkologiczna, w której pacjentki mogą uzyskać ważne informacje dotyczące m.in odpowiedniego żywienia czy wizażu, oraz opieka paliatywna, bo przecież nie w każdym przypadku leczenie kończy się powodzeniem. Chore są naturalnie objęte opieką psychologiczną.

Naszym pacjentkom przed 35 r.ż., u których są dobre czynniki rokownicze, umożliwiamy zachowanie płodności dzięki współpracy z Kliniką Medycyny Rozrodu i Ginekologii Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie.

Głównym doświadczeniem jest jednak spostrzeżenie, iż jedynie uporządkowane postępowanie prowadzone w sposób ustandaryzowany może przynieść efekty najlepsze dla pacjenta na każdym etapie leczenia.

- Czy jakość leczenia w breast unicie certyfikowanym przez SIS jest doceniana przez NFZ i nagradzana wyższym poziomem finansowania?
- Niestety, przez ostatnie lata przekonaliśmy się, że jakość nie jest promowana i dobrze opłacana, a Fundusz nie widzi żadnej różnicy pomiędzy nami, a ośrodkami działającymi bez międzynarodowej akredytacji.

Brak wystarczającego finansowania jest naszym głównym „hamulcowym” i stopuje rozwój Centrum, bo trudno przecież ignorować kwestię wyceny i zadłużać szpital. Problem dotyczy choćby biopsji piersi pod kontrolą rezonansu magnetycznego czy również słabo wycenionych procedur rekonstrukcji piersi. Przykłady można mnożyć.

W 2014 r. NFZ przekazał do konsultacji projekt wytycznych tworzenia breast unitów. Wydawało się wówczas, że widać światełko w tunelu, a płatnik zaczyna dostrzegać konieczność promocji jakości i kompleksowości leczenia. Projekt pozostał jednak projektem a oczekiwane zasady finansowania takich ośrodków jak nasz, nie weszły dotychczas w życie.

- Mamy jeszcze pakiet onkologiczny.
- Odczuwamy go przede wszystkim jako podwójną robotę papierkową. Zgłaszane przez nas uwagi, jeszcze przed wprowadzeniem pakietu, nie zostały dotąd uwzględnione. Chodzi m. in. o możliwość wystawiania karty onkologicznej przez specjalistę podejrzewającego nowotwór oraz o zmniejszenie niepotrzebnych obciążeń biurokratycznych. Ministerstwo Zdrowia zapowiada, że zmiany zostaną wprowadzone w marcu br.

Wprowadzenie pakietu spowodowało za to drastyczne pogorszenie sytuacji finansowej szpitali onkologicznych. Dziewiętnaście ośrodków należących do Zrzeszenia Publicznych Centrów i Instytutów Onkologicznych otrzymało łącznie blisko 294 mln zł mniej środków z NFZ, niż faktycznie wydało na diagnostykę i leczenie pacjentów, a są to dane jedynie za I półrocze 2016 r. Np. za osobodzień do radioterapii NFZ płaci 156 zł, a faktyczny koszt w ośrodkach onkologicznych to prawie 400 zł. Takich przykładów jest bardzo dużo. Często to nie same nadlimity stanowią problem, ale cena za którą NFZ kupuje od nas świadczenia.

 

 

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum