• PATRON HONOROWYpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu

Koordynator opieki onkologicznej. Na razie funkcja, wkrótce zawód?

Autor: Iwona Bączek • Źródło: Rynek Zdrowia30 maja 2021 08:52

Koordynatorzy opieki onkologicznej chcą usankcjonowania swojej funkcji jako zawodu. - M.in. w tym celu zdecydowaliśmy się na powołanie stowarzyszenia - mówi dr Eliza Działach.

Koordynator opieki onkologicznej. Na razie funkcja, wkrótce zawód?
Pacjenci bardzo dobrze oceniają pracę koordynatorów Fot. Shutterstock
  • Będziemy działać w kierunku regulacji zmierzających do usankcjonowania zawodu koordynatora medycznego - mówi dr Działach
  • Koordynator potrzebny jest od samego początku, tj. od chwili, gdy pacjent trafia do poradni z podejrzeniem lub rozpoznaniem choroby nowotworowej - zaznacza
  • Zamierzamy tworzyć stopniowo platformę, która usprawni proces przekazywania pacjenta pomiędzy jednostkami w celu zapewnienia mu najlepszego leczenia - dodaje

 Prezes nowej organizacji, dr n. med. i nauk o zdrowiu, koordynator ds. pakietu onkologicznego w Zagłębiowskim Centrum Onkologii w Dąbrowie Górniczej informuje, że ON-KO - Ogólnopolskie Stowarzyszenie Koordynatorów Onkologicznych jest na etapie rejestracji w KRS.

- Miało już miejsce spotkanie, na j którym powołany został zarząd. Funkcję wiceprezesa pełni mgr Joanna Dziurkowska, wolny koordynator ds. pakietu onkologicznego Górnośląskiego Centrum Medycznego SUM w Katowicach - Ochojcu, specjalista pielęgniarstwa onkologicznego i socjolog. Jesteśmy też w trakcie budowania strony internetowej - mówi dr Działach.

Takie są cele

- Głównym celem Stowarzyszenia jest zrzeszenie jak największej liczby koordynatorów, organizacja szkoleń, wymiana opinii, a także pozycjonowanie funkcji koordynatora w systemie opieki onkologicznej, czemu sprzyja zapowiadane wejście w życie Krajowej Sieci Onkologicznej. Koordynator będzie w niej odgrywał kluczową rolę w prowadzeniu pacjenta - przypomina.

Czytaj też: Koordynatorzy opieki onkologicznej sprawdzają się nie tylko w czasach pandemii

- Będziemy też działać w kierunku regulacji zmierzających do usankcjonowania zawodu koordynatora medycznego. Koordynator powinien ponadto dokładnie wiedzieć, za co odpowiada i co należy do jego obowiązków, a co nie leży w jego kompetencjach - dodaje.

- Będziemy również tworzyć stopniowo platformę, która usprawni proces przekazywania pacjenta pomiędzy jednostkami w celu zapewnienia mu najlepszego leczenia. Osobną platformę stworzymy dla pacjentów. Dzięki niej uzyskają oni potrzebne dane kontraktowe do ośrodków onkologicznych w swoim regionie i nie tylko oraz do pracujących w nich koordynatorów - zapowiada prezes Stowarzyszenia.

Jak mówi dr Działach, koordynator opieki onkologicznej nie jest na razie zawodem medycznym - choć sami koordynatorzy bardzo chcieliby, aby tak było - ale funkcją. Istnieje ona w polskim systemie ochrony zdrowia od 2015 r., tj. od czasu, kiedy wprowadzony został pakiet onkologiczny.

- Po raz pierwszy pojawiła się wówczas wzmianka o tym, że koordynator powinien włączyć się do konsylium aby usprawnić proces leczenia pacjenta. Z doświadczenia, które zdążyliśmy już zebrać, wiemy jednak, że koordynator potrzebny jest od samego początku, tj. od chwili, gdy pacjent trafia do poradni z podejrzeniem lub rozpoznaniem choroby nowotworowej. Powinien być następnie prowadzony przez koordynatora na każdym kolejnym etapie diagnostyki, konsylium i leczenia - wyjaśnia dr Działach.

Koordynator z przypadku

- Dużym problemem w wielu jednostkach jest fakt, iż koordynatorzy są mianowani z przypadku. W praktyce wygląda to tak, że obarcza się np. sekretarkę medyczną dodatkową funkcją koordynowania pacjentów. Tymczasem praca koordynatora nie powinna być zajęciem dodatkowym, ale jedynym - ocenia prezes Stowarzyszenia.

- Ponadto w każdej placówce jest ona traktowana w różny sposób - obowiązki koordynatora w poszczególnych szpitalach różnią się i niekoniecznie wynikają z założeń systemu. W jednej jednostce koordynator, np. pielęgniarka, zajmuje się pacjentem, tj. ustala terminy badań i uczestniczy w konsylium, w innej z kolei koordynator ma oprócz tego na swoich barkach rozliczenia związane z nielimitowanym pakietem onkologicznym i inne dodatkowe funkcje wynikające ze specyfiki placówki - wskazuje dr Działach.

- Własną specyfikę ma każdy szpital, ale praca koordynatora powinna się jednak mieścić w ramach pakietu onkologicznego, który koncentruje się na przyspieszeniu diagnostyki i szybkim rozpoczęciu leczenia - zauważa.

Zwraca uwagę, że potrzeby chorych z poszczególnymi nowotworami bywają różne.

- Pacjent z rakiem jelita grubego będzie miał zupełnie inne oczekiwania wobec szpitala, niż np. pacjent z nowotworem rejonu głowy i szyi. Takiego chorego trzeba zabezpieczyć nie tylko w zakresie diagnostyki i leczenia, ale także w zakresie wsparcia psychoonkologa, żywienia, instruktarzu prawidłowego działania i higieny stomii, itd. Dlatego nie ulega wątpliwości, że koordynator do każdego pacjenta, bez względu na rozpoznanie, musi podejść indywidualnie i holistycznie, z uwzględnieniem jego potrzeb - wyjaśnia dr Działach.

Dodaje, że koordynator musi być osobą empatyczną, która z jednej strony będzie psychologiem, z drugiej - pedagogiem przekazującym choremu określoną wiedzę, wzmacniając przekaz płynący od lekarza. Często musi być także np. dietetykiem.

Szkolić, szkolić i jeszcze raz szkolić

- Dlatego na szkolenie koordynatorów należy położyć bardzo duży nacisk. Rzecz w tym, że na razie praktycznie ich nie ma. Z tego powodu zależy nam na tym, aby kwestie związane ze szkoleniami zostały usankcjonowane i jest to jeden z celów nowo powołanego Stowarzyszenia. Szkolenia mogłyby być prowadzone przez koordynatorów z wyższym wykształceniem medycznym i dużym doświadczeniem zebranym w ciągu sześciu lat funkcjonowania pakietu onkologicznego. Mielibyśmy także duże wsparcie ekspertów w dziedzinie onkologii klinicznej, chirurgii onkologicznej, radioterapii, itd. - wymienia dr Działach.

- Jednym z celów stowarzyszenie jest także powołanie studiów podyplomowych dla koordynatorów opieki onkologicznej - dodaje.

- Wszystkie te działania potrzebne są tym bardziej, że koordynatorami bardzo często nie są osoby z wykształceniem medycznym. Mogą to być wspomniane już sekretarki medyczne, statystycy, czy inni pracownicy administracji. A ze względu na dużą rozbieżność pomiędzy szpitalami w zakresie pracy koordynatorów ważne jest, aby mieli oni możliwość kontaktu i wymiany opinii, ale także wzięcia udziału w szkoleniach i webinariach, które podniosą ich kwalifikacje. Taka platforma służąca wzajemnym kontaktom i edukacji koordynatorów pomoże, w naszym przekonaniu, osiągnięciu celu, jakim jest lepsza opieka nad pacjentem w systemie - wskazuje prezes Stowarzyszenia.

Jak zauważa, ze wszystkich przeprowadzonych dotychczas badań zbierających opinie pacjentów wynika, że w ocenie samych chorych koordynator jest osobą bardzo potrzebną. Dzięki niej wiedzą, gdzie i kiedy rozpoczną kolejny etap leczenia i mają wytyczoną jego dalszą ścieżkę. Do koordynatora mogą w każdej chwili zadzwonić w przypadku jakichkolwiek wątpliwości. Otrzymają od niego dokładne informacje jak będzie wyglądało ich przejście z jednego ośrodka do drugiego, co odgrywa kluczową rolę, jeśli chodzi o końcowe efekty leczenia ze względu na czas, jaki potrafi zająć taki proces.

- Z tych powodów pacjenci onkologiczni oceniają nas bardzo pozytywnie. Często zdarza się, że jeśli chory odchodzi, kontaktuje się z nami rodzina, która dziękuje za pomoc i opiekę - mówi Eliza Działach.

 

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum