• PATRON HONOROWYpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu

Kolejka na badania. W Małopolsce na tomograf czeka się 51 dni, w Wielkopolsce na rezonans 87

Autor: oprac. JKB • Źródło: Mat. prasowe, Rynek Zdrowia02 września 2021 11:25

Kolejka oczekujących na badania diagnostyczne zależy od miejsca zamieszkania. Fundacja Onkologiczna Alivia dokonała analizy oraz zestawienia długości kolejek. W niektórych miejscach sytuacja nie wygląda ciekawie.

Oczekiwanie na badania obrazowe wciąż jest za długie w niektórych województwach. Fot. Shutterstock
  • Fundacja Alivia regularnie sprawdza długość kolejek w ponad 640 placówkach wykonujących diagnostykę obrazową w ramach NFZ
  • Z podanych przez Fundację danych wynika, że na tomografię komputerową w trybie zwykłym najdłużej czeka się w Małopolsce (przeszło 51 dni), natomiast najkrócej na Podlasiu (17 dni)
  • Na rezonans magnetyczny w trybie zwykłym najdłuższa kolejka jest w Wielkopolsce (aż 87 dni), a najkrótsza na Podlasiu (20 dni)
  • Fundacja przewiduje, że terminy na badania obrazowe ulegną wydłużeniu

Długie oczekiwanie na badania

Jak możemy się dowiedzieć, Fundacja Alivia regularnie sprawdza długość kolejek w aż 630 placówkach medycznych. Brane są pod uwagę miejsca, gdzie wykonuje się diagnostykę obrazową w ramach NFZ. Fundacja zwraca uwagę, że w czasie epidemii COVID-19 pojawiło się wiele utrudnień w dostępie do tych badań.

Fundacja posiłkując się najnowszymi wynikami portalu kolejkoskop.pl przeanalizowała obecną sytuację związaną z oczekiwaniami na badania. Z danych tych wynika, że w Polsce średnio na tomografię komputerową w trybie zwykłym czeka się 30 dni – to o jeden dzień krócej niż w lutym 2020 roku. Jak wskazuje Fundacja, najdłuższa kolejka do tego badania jest w województwie małopolskim (wynosi 51 dni), a najkrótsza w podlaskim (17 dni). W przypadku trybu pilnego średni czas oczekiwania wynosi 20 dni (3 dni więcej niż przed epidemią). Jednak w Małopolsce pacjenci czekają 32 dni, natomiast na Podlasiu jedynie 10 dni.

Oprócz tego, Fundacja powołała się także na informacje związane z rezonansem magnetycznym. W Polsce na tryb zwykły pacjenci średnio czekają 55 dni – to miesiąc szybciej niż w lutym 2020 roku. Jednak najdłuższa kolejka oczekujących jest w Wielkopolsce (wynosi 87 dni), a najkrótsza ponownie na Podlasiu (20 dni). W przypadku skierowań wystawionych na CITO, średnio czeka się 34 dni, czyli o 10 dni krócej niż na początku epidemii. W województwie lubuskim kolejka wynosi 56 dni, ale w zachodniopomorskim już 16 dni.

- Na badania tomografią komputerową czekamy podobnie, jak przed wybuchem epidemii, natomiast średni czas oczekiwania na rezonans magnetyczny się poprawił. Na skrócenie czasu oczekiwania na badanie wpływ może mieć mniejsza ilość pacjentów decydujących się na wizytę u lekarza i podjęcie leczenia na skutek wciąż trwającej epidemii. Niestety nadal o szybkim wykonaniu niezbędnych badań obrazowych decyduje to, gdzie mieszkamy – zaznacza Joanna Frątczak-Kazana z Fundacji Alivia.

Kolejki zależne od regionu zamieszkania

Jak można zauważyć już na pierwszy rzut oka, bardzo duże dysproporcje pojawiają się w obrębie poszczególnych województw. Szczególnie dotyczy to badań rezonansem magnetycznym.

-  Od dłuższego czasu widzimy, że najkrótsze kolejki są w woj. podlaskim. Obserwujemy też ewidentne problemy w dostępie do badań w Małopolsce i Wielkopolsce. Wobec takich nierówności trudno się dziwić, że ludzie szukają szybszych terminów na badania nawet w dużej odległości od miejsca zamieszkania – dodaje przedstawicielka Fundacji.

Kolejki wymuszają "turystykę medyczna"

W związku z tym, jak zaznacza przedstawicielka, kolejki skazują pacjentów na trudną oraz kosztowną turystykę medyczną, a nawet odwlekanie diagnozy i późniejsze rozpoczęcie leczenia. "Na portalu Kolejkoskop.pl, chorzy mogą znaleźć krótszą kolejkę na badanie i zyskać kilka tygodni, a nawet miesięcy. Dla pacjenta onkologicznego ten czas jest cenniejszy niż złoto" – podkreśla Joanna Frątczak-Kazana.

 Jednak to nie koniec. Zdaniem Fundacji kolejki do badań obrazowych w najbliższym czasie mogą ulec wydłużeniu.

- W czasie epidemii obserwowaliśmy, jak malała liczba wystawionych kart szybkiej diagnostyki onkologicznej DILO oraz liczba świadczeń. Dane Narodowego Funduszu Zdrowia ukazują, że teraz ta tendencja się odwróciła i liczba wydanych kart DILO rośnie. Rosną też kolejki do badań w ramach procedury DILO. Nie mamy jednak do czynienia z nagłym wzrostem zachorowań na raka - ta nadwyżka to prawdopodobnie chorzy, którzy w czasie epidemii mieli utrudniony dostęp do badań i leczenia. Wszyscy poniesiemy koszty epidemii, czekając w jeszcze dłuższych kolejkach. Dla niektórych ten długi czas oczekiwania może okazać się fatalny w skutkach - dodaje przedstawicielka.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum