Izabela Opalińska/Rynek Zdrowia | 13-05-2016 20:05

Kielce: w ŚCO lekarze szkolą się w rekonstruowaniu piersi

Ponad 30 specjalistów chirurgii onkologicznej i plastycznej z całej Polski uczestniczy w warsztatach rekonstrukcji piersi, które rozpoczęły się w piątek (13 maja) w Świętokrzyskim Centrum Onkologii w Kielcach. W ŚCO już 56 procent operacji w raku piersi stanowią zabiegi oszczędzające.

Aby zoperować raka piersi zabiegiem oszczędzającym trzeba połączyć umiejętności w zakresie chirurgii onkologicznej, rekonstrukcyjnej i estetycznej. Fot. Fotolia

W VI Warsztatach Chirurgii Onkoplastycznej i Rekonstrukcyjnej w Leczeniu Raka Piersi, biorą udział chirurdzy onkolodzy ze szpitali klinicznych w Sosnowcu, Łodzi, Krakowie, Lublinie.

- Nasze warsztaty adresujemy do lekarzy, którzy mają już spore doświadczenie w chirurgii piersi i teraz mogą doskonalić swoje umiejętności wykonując zabiegi symetryzacyjne piersi, podskórnej mastektomii redukcyjnej, mammoplastyki i lipofilingu, wykorzystywane w nowoczesnym leczeniu raka piersi i zabiegach estetycznych - wyjaśnia dr Artur Bocian, specjalista chirurgii onkologicznej z Kliniki Chirurgii Onkologicznej ŚCO, wykładowca kursu.

Zabiegi operacyjne przeplatane są wykładami prowadzonymi przez dr Marka Budnera, specjalistę chirurgii onkologicznej z Breast Unit w klinice w Bad Saarow w Niemczech, dr Macieja Kuczyńskiego, wiceprezesa Polskiego Towarzystwa Chirurgii Plastycznej oraz specjalistów z Kliniki Chirurgii Onkologicznej ŚCO, gdzie działa drugi w Polsce Breast Cancer Unit, posiadający akredytację Światowego Towarzystwa Senologicznego (SIS).

- Nie sztuką jest wyciąć guz. Trzeba to zrobić w taki sposób, żeby wygląd piersi był porównywalny do tego sprzed operacji. Do tego właśnie służy połączenie chirurgii onkologicznej z chirurgią plastyczną, czyli chirurgia onkoplastyczna. Tą metodą operujemy pacjentki od 2008 roku, kiedy rozpoczęliśmy współpracę z doktorem Markiem Budnerem - mówi dr Artur Bocian.

Obecnie w ŚCO zabiegi oszczędzające stanowią 56 proc. w stosunku do mastektomii, przy czym kielecki ośrodek wykonuje coraz więcej mastektomii podskórnych z jednoczesną rekonstrukcją piersi.

W ŚCO wykonuje się rocznie około 500 zabiegów związanych z rakiem piersi, w tym ponad 100 rekonstrukcji piersi. Pacjentki mogą korzystać również z leczenia uzupełniającego: radio i chemioterapii, hormonoterapii, terapii celowanej. Możliwości diagnostyki i leczenia w Breast Cancer Unit ŚCO, potwierdzone akredytacją SIS, są takie same jak w innych tego typu ośrodkach w USA i Europie. - Cały czas staramy się dążyć do tego, żeby zabiegi oszczędzające stanowiły w naszym ośrodku 80 procent operacji piersi - dodaje dr Artur Bocian.

Jak informuje dr Marek Budner, europejskie standardy zakładają 70 proc. operacji oszczędzających i 30 proc. mastektomii radykalnych. Uważa, że jeśli chodzi o warunki polskie, to 56 proc. zabiegów oszczędzających to znakomity wynik, ponieważ, żeby zoperować raka piersi zabiegiem oszczędzającym trzeba połączyć ogromne umiejętności w zakresie chirurgii onkologicznej, rekonstrukcyjnej i estetycznej.

- Dlatego na tych warsztatach omawiana jest chirurgia onkologiczna w połączeniu z estetyczną. Niektórzy uważają, że my tu uprawiamy kosmetykę. To nie jest kosmetyka - zastrzega dr Budner.

Podkreśla, że każdy zabieg na piersi, czy to usunięcie małego guza, czy operacja radykalna, zawsze wiąże się z estetyką, ponieważ pacjentka nie tylko chce być zdrowa, ale porównuje się z innymi kobietami i też chce mieć ładne piersi. To stanowi o jej dobrostanie, dobrym samopoczuciu.

- Tego powinniśmy się wszyscy nauczyć w Polsce, żeby inaczej spojrzeć na tę kobietę. Nawet jeśli trzeba zrobić operację radykalną i usunąć guz lub kilka guzów, można zrobić to podskórnie usuwając tylko gruczoł piersiowy, ponieważ rak piersi nie jest rakiem skóry. Dlatego skórę można zostawić, a kiedy włoży się pod nią implant, piersi znowu wyglądają ładnie. Do tego potrzeba wielu lat nauki. I trzeba trochę być artystą - dodaje dr Budner.

Liczba zachorowań na raka piersi rośnie. W Świętokrzyskim rocznie stwierdza się ponad 500 nowych zachorowań, coraz częściej chorują młode 20-30- letnie kobiety.