IB/Rynek Zdrowia | 03-09-2015 19:49

Jak skuteczniej leczyć raka jajnika. Onkolodzy przedstawili raport systemowy

W czwartek (3 września) Polskie Towarzystwo Onkologiczne i Polskie Towarzystwo Ginekologii Onkologicznej zaprezentowało raport Zielona i Biała Księga Raka Jajnika. Zawiera on m.in. rekomendacje dla zmian w organizacji systemu ochrony zdrowia, których celem jest zmniejszenie ryzyka zachorowania na ten nowotwór oraz minimalizacja jego konsekwencji.

Onkolodzy przedstawili raport systemowy. Fot. archiwum

Prof. Jacek Fijuth, przewodniczący Zarządu Głównego Polskiego Towarzystwa Onkologicznego przypomniał, że zapadalność na raka jajnika w Polsce należy do najwyższych w Europie: każdego roku jest on diagnozowany jest u 3,5 tys. kobiet (80 proc. zachorowań dotyczy pacjentek po 50 r.ż.). Bardzo wysoka jest także śmiertelność: rocznie umiera z tego powodu ok. 2,5 tys. Polek.

Rak jajnika jest najgorzej rokującym nowotworem ginekologicznym.

Rozwija się najczęściej bez charakterystycznych objawów, dlatego tak trudno o jego wczesne wykrycie. Tymczasem stadium zaawansowania choroby jest głównym czynnikiem decydującym o długości przeżycia.

Według danych z Zielonej Księgi nowotwór jest wykrywany we wczesnym stadium zaledwie u 25 proc. chorych, podczas gdy u ponad 70 proc. choroba rozpoznawana jest w III lub IV stadium zaawansowania, w których przeżycia 5-letnie wynoszą w Polsce niespełna 43 proc. (w krajach Europy Zachodniej ok. 50 proc.).

Poradnictwo genetyczne
- Dlatego tak ważne jest wdrożenie Strategii zwalczania nowotworów złośliwych jajnika w Polsce, którą przedstawiamy w Białej Księdze - mówił prof. Fijuth.

Rada Naukowa tego raportu wskazała cztery priorytetowe obszary: identyfikację i objęcie poradnictwem genetycznym kobiet obciążonych podwyższonym ryzykiem wystąpienia raka jajnika, zapewnienie dostępu do chirurgicznego postępowania zmniejszającego ryzyko zachorowania w grupie kobiet wysokiego ryzyka, wdrażanie mechanizmów stałej poprawy jakości leczenia oraz usprawnienie i poprawę jakości diagnostyki histopatologicznej i genetycznej.

- Istotne jest, aby wszyscy lekarze pamiętali o roli czynników genetycznych w rozwoju raka jajnika, dlatego niezbędna jest edukacja środowiska medycznego - podkreślił dr hab. Radosław Mądry z Polskiego Towarzystwa Ginekologii Onkologicznej.

Jak zaznaczył, u wszystkich chorych na ten nowotwór istnieje konieczność przeprowadzenia badań w kierunku oznaczenia mutacji w genie BRCA1 i BRCA2. To niezależnie od wieku i wywiadu rodzinnego, gdyż z przypadku 44 proc. chorych wywiad rodzinny nie jest obciążony.

- Będzie to miało znaczenie w doborze leczenia celowanego, ale także pomoże we wczesnej identyfikacji osób z grupy wysokiego ryzyka, tj. z rodziny pacjentki i umożliwi objęcie ich stałym nadzorem onkologicznym. Możliwe będzie również wytypowanie osób do procedur chirurgicznych (usunięcia przydatków) - wyjaśnił.

Prof. Maria Sąsiadek, konsultant krajowy w dziedzinie genetyki klinicznej zwróciła uwagę, że obecnie jedynie 10 proc. pacjentek z rakiem jajnika wykonuje badania genetyczne.

- Rutynowo badanych jest 3-5 mutacji genu BRCA1 i 2-4 mutacje genu BRCA2, zidentyfikowanych jako mutacje założycielskie - przypomniała konsultant. - Liczba badanych mutacji powinna być jednak większa - oceniła.

Jakość diagnostyki
Prof. Sąsiadek wskazała, że potrzebne są nowe poradnie genetyczne, które powinny być tworzone przy centrach onkologii, jednostkach o najwyższym stopniu referencyjności. Powinny przy nich również powstawać referencyjne laboratoria diagnostyki genetycznej, co zapewni zwiększenie skuteczności wykrywania mutacji predysponujących do zachorowania na nowotwory, umożliwi wdrożenie terapii personalizowanej u osób, które zachorowały oraz pozwoli na prognozowanie przebiegu choroby na podstawie markerów genetycznych.

- Niezbędne wydaje się również opracowanie standardów postępowania oraz rekomendacji dla onkologicznych poradni genetycznych i laboratoriów diagnostyki genetycznej w onkologii. Aby zapewnić jakość diagnostyki konieczne byłoby uzyskanie przez utworzone jednostki akredytacji i wymaganych certyfikatów - mówiła prof. Sąsiadek.

Dodała, że kolejne cele to szkolenia dla lekarzy onkologów i specjalistów innych dziedzin klinicznych zajmujących się leczeniem nowotworów, dla genetyków klinicznych oraz diagnostów laboratoryjnych ze specjalizacją z laboratoryjnej genetyki medycznej. Bez nich trudno będzie o ujednolicenie standardów opieki onkologiczno-genetycznej w Polsce.

- Niezbędne jest też utworzenie rejestru danych kliniczno-histologiczno-genetycznych pacjentów onkologicznych - postulowała.

Edukacja
W ocenie prof. Macieja Krzakowskiego, konsultanta krajowego w dziedzinie onkologii klinicznej, prezesa Polskiego Towarzystwa Onkologii Klinicznej, który recenzował strategię zwalczania nowotworów złośliwych jajnika w Polsce, na szczególną uwagę zasługuje uwzględnienie zagadnień edukacyjnych, skierowanych do pracowników ochrony zdrowia oraz do społeczeństwa.

- Zwiększenie świadomości obu stron w zakresie wczesnego rozpoznania i właściwego leczenia wpływa na uzyskanie zamierzonego celu w przypadku każdego nowotworu. Ten element może okazać się jednym z głównych warunków decydujących o sukcesie w zmniejszaniu zagrożenia populacyjnego nowotworami jajnika - ocenił ekspert.

Na znaczenie edukacji i podnoszenia świadomości na temat raka jajnika zwróciła także uwagę wiceminister zdrowia Beata Małecka-Libera, która była pytana, czy strategia ma szansę na wdrożenie.

- Nowa edycja Narodowego Programu Zwalczania Chorób Nowotworowych koncentruje się właśnie na zakresach przedstawionych w Białej Księdze: profilaktyce i wczesnym wykrywaniu. Podejście jest zatem zbieżne. To, czego potrzebujemy obecnie najbardziej, to skuteczne działania edukacyjne - mówiła wiceminister.