• PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu

Finansowanie onkologii: rośnie przepaść pomiędzy przychodami i kosztami

Autor: IB/Rynek Zdrowia • • 02 lutego 2017 17:06

Wydatki na onkologię systematycznie rosną, ale to nadal za mało. Aby skutecznie zwiększyć poziom jej finansowania potrzebne jest zwiększenie nakładów na całą służbę zdrowia - mówił w czwartek (2 lutego) Konstanty Radziwiłł podczas konferencji z okazji Światowego Dnia Walki z Rakiem w Centrum Onkologii - Instytucie w Warszawie.

Finansowanie onkologii: rośnie przepaść pomiędzy przychodami i kosztami

Podczas spotkania, które zorganizowane zostało pod hasłem „Rok 2017 - początek reformy systemu ochrony zdrowia a potrzeby polskiej onkologii”, minister przypomniał, że w ub.r. wydatki na onkologię wyniosły 5,7 mld zł i były znacząco większe niż w poprzednich latach.

- W br. po raz kolejny będą wyższe, choćby za sprawą nowej wyceny procedur onkologicznych, ale pamiętajmy, że pieniędzy brakuje nie tylko w onkologii. Inne obszary medycyny także mają swoje potrzeby. Nie możemy przeznaczać wszystkich pieniędzy na onkologię, dlatego jedynie zwiększenie nakładów na zdrowie w ogóle może przynieść poprawę sytuacji. Mam nadzieję, że wzrost finansowania rozpocznie się, zgodnie z założeniami, od 2018 r. - mówił minister.

Problem z finansowaniem
Nie ukrywał jednocześnie, że sytuacja finansowa ośrodków onkologicznych jest zła.

- Centrum Onkologii - Instytut im. Marii Skłodowskiej-Curie w Warszawie kolejny rok kończy z ujemnym wynikiem finansowym, a jego zadłużenie jest znaczące. To dla nas niemałe wyzwanie, ponieważ mówimy o placówce, która ma roczny kontrakt na poziomie blisko 1 mld zł. Okazuje się, że to zdecydowanie za mało w stosunku do potrzeb - zauważył Radziwiłł.

Także prof. Jan Walewski, dyrektor CO-I podkreślał, że sytuacja finansowa tego wiodącego ośrodka onkologicznego (1,4 tys. łóżek, ok. 130 tys. hospitalizacji rocznie i ok. 700 tys. konsultacji w skali roku) pogarsza się systematycznie, zwłaszcza od lat 2013/14.

- Dramat nastąpił jednak wraz z początkiem 2015 r., tj. z wejściem w życie tzw. pakietu onkologicznego. Nasze przychody wówczas wprawdzie wzrosły (choć niewystarczająco), ale jednocześnie pozostał problem niezapłaconych nadwykonań i coraz bardziej rozchodzących się krzywych przychodów i kosztów. To nie jest tylko nasz problem, ale obraz uniwersalny dla wszystkich wielospecjalistycznych ośrodków onkologicznych w Polsce - wyjaśniał prof. Walewski.

Dodał, że kolejnym problemem jest konieczność natychmiastowego podjęcia zbiorowego wysiłku w kierunku innowacyjności polskiej onkologii.

- Postęp, który dokonał się w medycynie jest tak zawrotny, że jeśli inne resorty nie wesprą w działaniach Ministerstwa Zdrowia i nie docenią wagi tej kwestii, polska onkologia zostanie daleko w tyle - wskazywał dyrektor CO-I.

Wycena procedur
Prof. Józef Kładny, prezes Polskiego Towarzystwa Chirurgii Onkologicznej, również zwracał uwagę na ten problem.

- Bez nowoczesnych narzędzi w chirurgii onkologicznej nie da się już funkcjonować, będziemy zatem postulować przegląd wyceny procedur z ich zastosowaniem. Na razie w chirurgii onkologicznej mamy głęboki kryzys: nie znam oddziału działającego w ramach publicznego szpitala, który by się finansował. Ja także słyszę od dyrektora, że moja klinika generuje zadłużenie - mówił prof. Kładny.

O przegląd wyceny procedur onkologicznych upominał się też prof. Jacek Fijuth, przewodniczący Zarządu Głównego Polskiego Towarzystwa Onkologicznego.

- Szczególne znaczenie dla onkologii ma dobra wycena procedur skojarzonych - przekonywał profesor.

- Kompleksowa wycena procedur onkologicznych jest niezbędna i stanowi szansę na zasypanie przepaści pomiędzy kosztami, a potrzebami w onkologii - mówił prof. Adam Maciejczyk, dyrektor Dolnośląskiego Centrum Onkologii we Wrocławiu, przewodniczący Ogólnopolskiego Zrzeszenia Publicznych Centrów i Instytutów Onkologicznych.

Minister Radziwiłł odniósł się również do refundacji innowacyjnych terapii lekowych w onkologii.

- Tylko w ub.r. wprowadzonych zostało do refundacji ok. 30 cząsteczek, z czego większość stanowią bardzo drogie leki onkologiczne. Staramy się zatem gonić pod tym względem inne kraje. Pozostaje jednak kwestia ceny żądanej przez producenta. W mojej ocenie producenci - monopoliści wcale nie rzadko stosują rodzaj szantażu moralnego i wykorzystują media do osiągnięcia swoich celów - ocenił szef resortu zdrowia.

Kwestia jakości
Konstanty Radziwiłł poruszył także kwestię jakości.

- Wyniki leczenia są w Polsce gorsze niż np. w krajach Europy Zachodniej. Przyczyną jest zapewne szwankująca profilaktyka i wczesne wykrywanie nowotworów oraz niewystarczająca czujność onkologiczna lekarzy. Jest jeszcze nadmierne rozproszenie świadczeń onkologicznych, bowiem wielu z nich udzielają niewielkie placówki, w których specjaliści nie mają szansy zdobyć odpowiednich doświadczeń i umiejętności: nie diagnozują i nie leczą wystarczającej liczby przypadków onkologicznych rocznie. Ten fakt bezspornie odbija się na wynikach leczenia - zaznaczył Radziwiłł.

Przypomniał, że resort zdrowia wprowadzi mierniki oceny diagnostyki i leczenia onkologicznego.

- Przygotują je towarzystwa naukowe. Następnie zostaną one ocenione przez AOTMiT i będą ukazywały się w formie obwieszczenia ministra zdrowia - wskazał Konstanty Radziwiłł.

Minister zdrowia zwrócił ponadto uwagę na zmiany wprowadzane w pakiecie onkologicznym.

- Najważniejsze dotyczą chyba uproszczenia karty DiLO, która będzie miała znacznie mniejszą objętość, oraz uproszczenia sprawozdawczości. Kolejne to możliwość wystawienia karty DiLO na poziomie AOS na podstawie podejrzenia nowotworu oraz wycofanie się ze wskaźników rozpoznawania nowotworów przez lekarzy POZ. Wycofujemy się również z obowiązku zgłaszania nowotworów do KRN z poziomu AOS (ta idea nie sprawdziła się w praktyce). Pacjenci będą zgłaszani do KRN z poziomu szpitalnego - wyjaśniał minister.

- Ważnym obszarem, na który zamierzamy położyć szczególny nacisk, będzie jakość życia pacjenta onkologicznego, w tym leczenie bólu. W tej dziedzinie mamy bardzo dużo do zrobienia, także jeśli chodzi o świadomość środowiska lekarskiego - podkreślił szef resortu zdrowia.

NPZChN
Prof. Maciej Krzakowski, przewodniczący Krajowej Rady ds. Onkologii, konsultant krajowy w dziedzinie onkologii klinicznej zwrócił z kolei uwagę na potrzeby, które powinna zaspokoić druga edycja Narodowego Programu Zwalczania Chorób Nowotworowych na lata 2016-24.

- Osiągnięcia poprzedniej edycji to spadek liczby osób palących tytoń oraz zwiększenie się liczby osób objętych skryningiem: do 44 proc. w przypadku badań w kierunku raka szyjki macicy (cytologia) i do 48 proc. w przypadku badań w kierunku raka piersi (mammografia). W obecnej edycji musimy postawić na dalszy spadek liczby osób palących i otyłych poprzez działania profilaktyczne oraz na większą skuteczność badań przesiewowych. Chodzi nie tylko o większą zgłaszalność na badania, ale także o ich jakość - wyjaśniał ekspert.

Prof. Krzakowski przekonywał, że niezbędne jest zachowanie wcześniejszego poziomu inwestowania w sprzęt do radioterapii i wyposażenie pracowni diagnostyki molekularnej.

Dodał, że z 250 mln zł wydawanych rocznie w ramach NPZChN ok. 20 mln zł przeznacza się na profilaktykę, a ok. 130 mln zł na sprzęt wysokospecjalistyczny.

Jak wskazała dr Joanna Didkowska, kierownik Krajowego Rejestru Nowotworów, w Polsce żyje obecnie ok. 570 tys. osób z chorobą nowotworową. Rocznie diagnozuje się ok. 160 tys. nowych przypadków, a 95,5 tys. chorych umiera z powodu raka.

- Po roku 2030 możemy mieć w naszym kraju ponad 200 tys. zachorowań na nowotwory w skali roku - mówiła dr Didkowska.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum