• PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu

Ekspert: tylko 14 proc. kobiet zgłosiło się w czasie pandemii na cytologię w ramach badań przesiewowych

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 18 grudnia 2020 13:06

W czasie pandemii, w ramach badań przesiewowych tylko 14 proc. kobiet zgłosiło się na cytologię umożliwiającą wczesne wykrycie raka szyjki macicy - poinformował prof. Mariusz Bidziński z Narodowego Instytutu Onkologii w Warszawie.

Ekspert: tylko 14 proc. kobiet zgłosiło się w czasie pandemii na cytologię w ramach badań przesiewowych
W Polsce rak szyjki macicy często wykrywany jest w późnym stadium Fot. Archiwum

Kierownik Kliniki Ginekologii Narodowego Instytutu Onkologii w Warszawie, przyznaje, że w przypadku raka szyjki macicy zgłaszalność na cytologię była zawsze bardzo niska i nie przekraczała 30 proc., i to w najlepszych latach. Jednak ostatni raport na ten temat - uwzględniający czas pandemii - wskazuje spadek zgłaszalności kobiet kwalifikujących się do takiego badania do 14 proc.

- Trzeba jednak brać pod uwagę, że ta statystyka nie jest pełna. W naszym raportowaniu uwzględnione są tylko te dane, które podaje NFZ. Natomiast wiadomo, że część badań, także cytologicznych, wykonywanych jest np. w gabinetach prywatnych, które nie są uwzględniane w statystykach Funduszu - wyjaśnia prof. Bidziński.

Badania przesiewowe (screeningowe) są jednymi z najważniejszych badań profilaktycznych i mają na celu zmniejszenie śmiertelności, w tym przypadku z powodu bardzo groźnej choroby, jaką jest rak szyjki macicy u kobiet. - Tu widzimy bardzo niewielkie obniżanie się wskaźników śmiertelności. Dlatego wydaje się, że ten program badań profilaktycznych nie przynosi zdecydowanego efektu w odniesieniu do nakładów - uważa specjalista.

Przypomina, że w Skandynawii zgłaszalność na badania przesiewowe, zarówno cytologię jak i mammografię, sięga 70-80 proc. - Dolny margines efektywnego programu badań profilaktycznych powinien wynosić nie mniej niż 65-70 proc. Wtedy program jest efektywny. Poniżej tych wartości, program nie przyniesie spodziewanych efektów - zaznacza ekspert.

W Polsce rak szyjki macicy często wykrywany jest w późnym stadium, gdy skuteczne leczenie jest już znacznie utrudnione, dlatego efekty leczenia są gorsze niż w krajach Europy Zachodniej. - Rak szyjki macicy to nasza niesławna wizytówka. Mamy w tej chwili bardzo wysoką umieralność, bo około 60 proc. pacjentek trafia do nas w bardzo zaawansowanych stadiach - podkreśla prof. Mariusz Bidziński.

Dodaje, że polska medycyna naprawcza jest na niezłym poziomie, ale profilaktyka "kładzie nas na łopatki, zarówno w zakresie raków szyjki macicy, piersi czy jelita grubego". - To jest problem, którego nie potrafimy na razie przełamać - zauważa specjalista.

- Pandemia powoduje, że wielu potencjalnych pacjentów nie zgłasza się z powodu lęku przed zakażeniami. Trudno jednoznacznie określić, jakie to są liczby, ale sądzę, że w granicach 30-35 proc. tych chorych w ogóle nie korzysta teraz z opieki medycznej. Jak wiadomo, placówki ochrony zdrowia mają pewien potencjał infekcyjny. Jeżeli chodzi o badania profilaktyczne, był czas, również w instytucie, w którym pracuję, że procedury były zawieszone z powodu innych priorytetów. Liczba badań wyraźnie spadła w każdym programie profilaktycznym - nie ukrywa ekspert.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum