• PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu

Eksperci: raka z komórek Merkla leczmy możliwie blisko miejsca zamieszkania pacjenta

Autor: Wojciech Kuta/Rynek Zdrowia • • 10 lutego 2021 16:05

Rak z komórek Merkla (MCC) jest rzadkim nowotworem skóry o bardzo wysokiej złośliwości - w stadium przerzutowym z rokowaniem niemal dwukrotnie gorszym niż czerniak. Rocznie na tę chorobę zapada w Polsce około 70 osób. Niestety, często objawy MCC są bagatelizowane przez pacjentów i lekarzy.

Eksperci: raka z komórek Merkla leczmy możliwie blisko miejsca zamieszkania pacjenta
Prof. Piotr Rutkowski: - immunoterapia jest dzisiaj standardowym leczeniem wielu nowotworów, o wysokiej skuteczności; FOT. PTWP
  • Rak z komórek Merkla (MCC) jest znacznie bardzie agresywny niż czerniak. Występuje najczęściej w okolicach głowy i szyi, głównie u osób powyżej 70. roku życia
  • Niestety, zdarza się, że bezbolesne guzki, które mogą być objawem groźnego raka skóry z komórek Merkla, są bagatelizowane nie tylko przez lekarzy pierwszego kontaktu, ale także przez onkologów
  • Gdy nie da się całkowicie usunąć guza nowotworowego, jako leczenie MCC stosuje się m.in. napromienianie. W przypadku dużego zaawansowania choroby od kilku lat istnieje również możliwość stosowania immunoterapii


- Rak skóry - mający w międzynarodowej klasyfikacji chorób zawsze tem sam numer C44, bez względu na to, czy przebiega stosunkowo łagodnie, czy agresywnie - jest najczęściej występującym nowotworem, a zarazem stanowi dość szeroką grupę chorób. Jedną z nich jest rak z komórek Merkla (MCC, z ang. Merkel cell carcinoma - red.). To nowotwór zdecydowanie bardziej złośliwy, inwazyjny i agresywny niż czerniak - mówi dr Wojciech Piskorski z Oddziału Onkologii Klinicznej z Pododdziałem Dziennym Szpitala Specjalistycznego im. Ludwika Rydygiera w Krakowie.

Czynniki ryzyka, czyli ostrożnie ze słońcem

- W przypadku czerniaka 70-80 proc. polskich pacjentów udaje się wyleczyć. Natomiast tylko ok. 50 proc. chorych z rakiem z komórek Merkla przeżywa 5 lat. MCC już na etapie wykrycia jest bardziej zaawansowany niż czerniak i szybciej postępuje - tłumaczy prof. Piotr Rutkowski, kierownik Kliniki Nowotworów Tkanek Miękkich, Kości i Czerniaków Narodowego Instytutu Onkologii im. Marii Skłodowskiej-Curie - Państwowego Instytutu Badawczego w Warszawie.

Specjalista zwraca uwagę, że główne czynniki ryzyka raka z komórek Merkla to wiek (nowotwór ten występuje głównie u osób starszych, po 70. roku życia), a także długotrwała ekspozycja na promieniowanie słoneczne (UVA) oraz zaburzenia układu immunologicznego, na przykład u osób przyjmujących leki immunosupresyjne. - Rak z komórek Merkla często współistnieje z innymi nowotworami, na przykład z przewlekłą białaczką limfatyczną - dodaje prof. Rutkowski.

- MCC dotyczy m.in. osób leczonych immunosupresyjnie z różnych powodów, nie tylko onkologicznych, ale np. w ramach terapii reumatoidalnego zapalenia stawów czy przewlekłej obturacyjnej choroby płuc. Negatywne skutki długotrwałej ekspozycji na promieniowanie słoneczne ujawniają się nierzadko np. 20-30 latach. Dlatego na MCC tak często chorują osoby w starszym wieku - wyjaśnia w rozmowie z Rynkiem Zdrowia dr Piskorski.

- Rak z komórek Merkla występuje najczęściej w okolicach głowy i szyi, ale może też pojawiać się na całej skórze i nie ma charakterystycznego obrazu. Tak więc każdy rosnący guzek powinien skłonić pacjenta do wizyty u dermatologa czy chirurga onkologa - zaznacza prof. Piotr Rutowski.

Guzek bagatelizowany przez lekarzy i pacjentów

- Mimo że rak z komórek Merkla powinien być szybko rozpoznawany, niestety, wciąż zbyt często jest bagatelizowany przez pacjentów i lekarzy - przyznaje dr Piskorski. Zaznacza, że różowy guzek pojawiający się na skórze - zwykle na twarzy, np. w okolicach oczu, uszu, nosa na policzkach, a także na szyi - wprawdzie dość szybko się powiększa, ale nie boli, nie krwawi, nie utrudnia więc funkcjonowania.

- Ze względu na swoją lokalizację jest jednak dobrze widoczny, stąd przy odpowiedniej wiedzy lekarza powinien być szybko i prawidłowo diagnozowany w kierunku MCC - stwierdza specjalista.

- Niestety, zdarza się, że bezbolesne guzki są bagatelizowane nie tylko przez lekarzy pierwszego kontaktu, ale też specjalistów onkologów. Wciąż brakuje powszechnej wiedzy na temat MCC. Dlatego tak bardzo cenna jest aktywność edukacyjna w tym zakresie prof. Piotra Rutkowskiego z Narodowego Instytutu Onkologii, organizującego szkolenia dla lekarzy w całej Polsce - podkreśla dr Wojciech Piskorski.

Zwraca uwagę, że podstawą właściwej diagnostyki raka z komórek Merkla jest badanie histopatologiczne. - Nawet, jeśli guzek jest usunięty w placówce odległej od ośrodka akademickiego, przesyłany zostaje do patomorfologa. Jeśli ten ma wątpliwości, materiał trafia do ośrodka referencyjnego. Problemem jest natomiast to, że nierzadko pacjenci czekają na rozpoznanie histopatologiczne 3-4 tygodnie. Niestety, rak z komórek Merkla rozwija się bardzo szybko. Jeśli guzek jest duży, już w ciągu miesiąca pojawiają się przerzuty - tłumaczy dr Piskorski.

- Oczywiście przed decyzją o ewentualnym usunięciu guzka dermatolodzy czy onkolodzy - za pomocą cyfrowego dermatoskopu - powinni nieinwazyjnie zbadać guzek oraz ocenić czy zmiana skórna wymaga wycięcia - dodaje.

Leczenie MCC: immunoterapia to już jest standard

Leczenie pacjentów z rakiem skóry z komórek Merkla uzależnione jest od stadium choroby. W przypadku, kiedy nie jest jeszcze zaawansowana, stosuje się resekcję chirurgiczną, czyli wycięcie zmiany, ewentualnie z usunięciem węzłów chłonnych, jak również z radioterapią.

- Z kolei, gdy nie da się całkowicie usunąć guza nowotworowego, jako leczenie stosuje się napromienianie, a czasem także leczenie systemowe. W przypadku dużego zaawansowania choroby od kilku lat istnieje również możliwość stosowania immunoterapii w leczeniu pacjentów z rakiem z komórek Merkla - mówi prof. Piotr Rutkowski. Wskazuje, że immunoterapia jest już dzisiaj standardowym leczeniem wielu nowotworów, o wysokiej skuteczności.

- Jeśli chodzi o możliwość zastosowania immunoterapii w leczeniu pacjentów z rakiem z komórek Merkla w Polsce, to do tej pory była taka możliwość w ramach procedury Ratunkowego Dostępu do Technologii Medycznych (RDTL) lub obecnie Funduszu Medycznego. Jednak optymalne byłoby, aby leczenie MCC immunoterapią było dostępne w programie lekowym, możliwie jak najbliżej miejsca zamieszkania. Zwłaszcza, że z tej metody w naszym kraju rocznie korzystałoby zaledwie ok. 20-30 osób rocznie - zaznacza ekspert.

- Pamiętajmy, że Fundusz Medyczny powstał w celu finansowania najbardziej niestandardowych, nowatorskich terapii. Tymczasem już na całym świecie stosowanie immunoterapii w leczeniu onkologicznym stało się standardowym postępowaniem. Dlatego dziwię się, że immunoterapia w raku z komórek Merkla nie jest stosowana w ramach programu lekowego, który w Polsce z powodzeniem może realizować wiele ośrodków - dodaje prof. Piotr Rutkowski.

Nie skazujmy pacjentów na jeżdżenie po Polsce

Także dr Wojciech Piskorski zwraca uwagę, że immunoterapię w leczeniu nowotworów stosuje się już w większości ośrodków onkologicznych w Polsce.

- Trudno więc powiedzieć, dlaczego akurat tak rzadki nowotwór jak rak z komórek Merkla ma być leczony immunoterapią wyłącznie w centrach onkologii i szpitalach o najwyższym stopniu referencyjności. Skutek jest taki, że pacjenci z MCC muszą być odsyłani do ośrodków nieraz bardzo odległych od swojego miejsca zamieszkania - podkreśla.

Dodaje: - Rozumiem intencję NFZ, gdyż są to drogie procedury, nadzorowane pod względem kosztowo-efektywnym. Jednak z drugiej strony konieczność odległych dojazdów na taką terapię w przypadku chorych z rakiem z komórek Merkla to naprawdę nie jest dobre rozwiązanie.

- Jedna z moich pacjentek z tym właśnie nowotworem zrezygnowała z immunoterapii właśnie ze względu na trudności z dotarciem do odpowiedniego ośrodka. „Dla mnie nawet dojeżdżanie do Krakowa dwoma busami to duży problem” - powiedziała mi pacjentka - opowiada lekarz.

- Włączenie immunoterapii do programu lekowego w leczeniu MCC jest bardzo korzystne przede wszystkim dla pacjentów. Pamiętajmy, że wiele osób z rakiem z komórek Merkla to osoby starsze, schorowane. Wlew z kroplówki trwa około 1 godzinę. Po tak podanej immunoterapii pacjent może wrócić do domu, nie trzeba go hospitalizować. Ponadto specjalista, będąc bliżej chorego, jeśli wymaga tego stan pacjenta, może szybko go przyjąć i podjąć niezbędną interwencję - podsumowuje dr Wojciech Piskorski.

 

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum