• PATRON HONOROWYpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu

Eksperci: pakiet onkologiczny nie skrócił czasu oczekiwania na leczenie

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 09 sierpnia 2019 15:32

Wprowadzona kilka lat temu karta DiLO, nazywana pakietem onkologicznym, nie skróciła czasu oczekiwania na leczenie pacjentów chorych na nowotwory - ocenili w piątek (9 sierpnia) specjaliści podczas odbywającej się w Warszawie IX Letniej Akademii Onkologicznej dla Dziennikarzy.

Eksperci: pakiet onkologiczny nie skrócił czasu oczekiwania na leczenie
Fot. Archiwum (zdjęcie ilustracyjne)

Karta Diagnostyki i Leczenia Onkologicznego wprowadzona 1 stycznia 2015 r. miała przyśpieszyć diagnozowanie pacjentów z podejrzeniem rozwoju choroby nowotworowej, ponieważ wczesne rozpoczęcie terapii zwiększa jej skuteczność. Jednak trzecia już edycja raportu na ten temat, finansowanego przez Fundację Onkologia 2025, nie potwierdza, że udało się skrócić ścieżkę diagnostyczną pacjenta onkologicznego.

Jeden z autorów raportu prof. Sergiusz Nawrocki z Katedry Onkologii Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie oraz Kliniki Onkologii i Radioterapii Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach wyjaśniał, że analizę przeprowadzono na podstawie danych uzyskanych w czterech reprezentatywnych ośrodkach onkologicznych, w tym jednym prywatnym. Badaniami objęto 638 chorych na nowotwory.

Nie 9, ale 11 tygodni oczekiwania

- Niestety, z uzyskanych danych wynika, że wprowadzona przed 4,5 laty reforma pakietu onkologicznego nie skróciła czasu oczekiwania na leczenie pacjentów z nowotworami - powiedział specjalista. - Pakiet zakłada - przypomniał - że od podejrzenia nowotworu do rozpoczęcia leczenia nie powinno minąć więcej niż 9 tygodni. Tymczasem z naszych badań przeprowadzonych wspólnie z dr Karoliną Osowiecką z Olsztyna wynika, że średni czas oczekiwania to aż 11 tygodni.

Zaledwie u około 40 proc. pacjentów z podejrzeniem choroby nowotworowej diagnostyka trwała nie dłużej niż zakładane 9 tygodni. U większości pacjentów ten termin jest przekraczany - podkreślił prof. Nawrocki. Z przedstawionych przez niego danych wynika, że jedynie w przypadku podejrzenia guza mózgu diagnostyka trwa niewiele ponad 6 tygodni. W limicie 9 tygodni mieści się jeszcze rak kobiecych narządów płciowych (8,8 miesięcy) i jelita grubego (8,9 miesięcy). W przypadku raka piersi badanie trwało średnio 9,9 miesięcy, płuca - 10,9 miesięcy, głowy i szyi - 11 miesięcy, a gruczołu krokowego - 26 miesięcy.

Co trzeci pacjent korzysta z prywatnych gabinetów 

Zdaniem prof. Nawrockiego, niepokojące jest, że co trzeci pacjent (34 proc.) korzysta w czasie diagnostyki z prywatnych gabinetów i płaci z własnej kieszeni, w nadziei, że przyśpieszy to przebieg potrzebnych badań. Przed wprowadzeniem pakietu onkologicznego w 2015 r. takich pacjentów było mniej niż 20 proc.

Wyniki tych badań są sprzeczne z danymi, jakie wynikają z kart DiLO. Wskazują one bowiem na to, że proces diagnostyczny na ogół nie przekracza wymaganych 9 tygodni. Prof. Nawrocki uważa, że ośrodki, w których wykonywane są badania diagnostyczne ujawniają jedynie okres trwania samych badań.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum