PAP/Rynek Zdrowia | 25-11-2013 21:42

Eksperci: można lepiej leczyć nowotwory w ramach środków, które mamy

Skuteczność leczenia nowotworów w Polsce można poprawić nie tylko zwiększając nakłady na onkologię. Wymierne efekty dałaby racjonalizacja wydatków, np. w wielu przypadkach można by zastąpić drogie leczenie szpitalne tańszym ambulatoryjnym - oceniają eksperci.

Lekarze, przedstawiciele władz oraz reprezentanci środowisk pacjentów mówili o tym w poniedziałek (25 listopada) podczas konferencji "Onkologia 2013" zorganizowanej w Warszawie.

Z danych, które zaprezentował dr Janusz Meder, prezes Polskiej Unii Onkologii wynika, że w 2010 r. w Polsce stwierdzono ok. 160 tys. zachorowań na nowotwory złośliwe i 100 tys. zgonów z ich powodu. Zgodnie z prognozami międzynarodowymi w ciągu najbliższych 15-20 lat liczba osób zapadających na chorobę nowotworową podwoi się, również w Polsce.

- Szacuje się, że co czwarty Polak zachoruje, a co piąty umrze z powodu nowotworu - powiedział onkolog.

Dlatego - jego zdaniem - niezbędne jest opracowanie Narodowego Programu Zwalczania Chorób Nowotworowych (NPZChN) na lata 2016-25. Aktualnie obowiązujący program kończy się w 2015 r.

Prezes Polskiego Towarzystwa Onkologii Klinicznej prof. Jacek Jassem ocenił, że dotychczas nie udało się zrealizować jednego z głównych celów NPZChN, jakim jest wyrównanie skuteczności leczenia nowotworów złośliwych do średniego europejskiego poziomu. Dane z 2008 r. wskazują, że średni odsetek pięcioletnich przeżyć w 27 krajach UE był o ok. 10 punktów procentowych wyższy niż w Polsce.

Obecny na spotkaniu wiceminister zdrowia Krzysztof Chlebus zaznaczył, że NPZChN zaczęto realizować dopiero od 1 stycznia 2006 r. Skuteczność tej inicjatywy powinno się zatem oceniać po co najmniej 5 latach od jej zakończenia, czyli w 2020 r.

Przypomniał, że np. Finlandia odnotowała znaczny spadek śmiertelności z powodu raka sutka, ale dopiero po 20 latach działań na rzecz zmiany świadomości i edukacji pacjentów.

- My jesteśmy na początku tej drogi, pełna ocena programu wymaga długiego czasu - zaznaczył Chlebus.

Eksperci podkreślali, że wyniki leczenia pacjentów chorych na nowotwory zależą w dużym stopniu od nakładów finansowych na ochronę zdrowia.

- My należymy do grupy państw, w których finansowanie daleko odbiega od tego, co niezbędne w onkologii - powiedział dr Meder.

Barbara Wójcik-Klikiewiczy, dyrektor departamentu gospodarki lekami NFZ zaznaczyła, że na razie na opiekę medyczną nie będzie przeznaczone więcej środków. - Jedyne, co możemy zrobić, to lepiej wykorzystywać to, co mamy w tej chwili - oceniła.

Zwróciła uwagę, że Polska jako jeden z nielicznych krajów europejskich hospitalizuje aż 70 proc. pacjentów poddawanych chemioterapii.

Zastąpienie drogiego leczenia szpitalnego tańszym ambulatoryjnym jest jedną z propozycji racjonalizacji wydatków w onkologii, którą wysuwają m.in. środowiska pacjentów.

- Jeżeli pacjent onkologiczny może chodzić, to niech chodzi. Nie ma sensu kłaść go do szpitala na drogie leczenie, by szpital podreperował swój budżet - ocenił dr Leszek Borkowski, prezes Polskiej Koalicji Organizacji Pacjentów Onkologicznych.

Jego zdaniem innym sposobem na znalezienie oszczędności na lepsze leczenie chorych na nowotwory jest "oczyszczenie" listy leków refundowanych ze starych leków onkologicznych - nieskutecznych, a bardzo toksycznych dla pacjentów.