• PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu

Eksperci: brak tzw. chemioterapii niestandardowej zagraża zdrowiu i życiu chorych

Autor: IBX/Rynek Zdrowia • • 19 marca 2015 16:39

Od 1 stycznia 2015 r. pacjenci zostali pozbawieni dostępu do innowacyjnych leków przeciwnowotworowych. Nie ma prawnej możliwości złożenia wniosku o sfinansowanie leków w ramach tzw. chemioterapii niestandardowej. Nie wprowadzono też żadnej innej procedury umożliwiającej otrzymanie leczenia. Paradoksalnie stało się to w dniu wejścia w życie pakietu onkologicznego - wskazuje mecenas Katarzyna Bondaryk.

Eksperci: brak tzw. chemioterapii niestandardowej zagraża zdrowiu i życiu chorych
Fot. Archiwum

Przypomina, że chemioterapia niestandardowa umożliwiała ubieganie się o sfinansowanie leczenia przez pacjentów, gdy leki refundowane standardowo przez NFZ okazywały się nieskuteczne lub gdy ze względów medycznych nie można było podawać terapii refundowanych. Była to najczęściej jedyna opcja dla chorych. Uzyskanie zgody wiązało się z przejściem długiej i żmudnej drogi formalnej, istniała jednak furtka dająca nadzieję na leczenie. Korzystały z niej m.in. kobiety z zaawansowanym rakiem piersi, dla których terapie hormonalne były ostatnią szansą na prowadzenie samodzielnego życia. Obecnie nawet ta ścieżka została zamknięta.

Mecenas Bondaryk zwraca uwagę, że od dawna wiadomo było, iż chemioterapia niestandardowa się kończy i nie ma niczego, co mogłoby ją zastąpić. Zgodnie z art. 70 ustawy o refundacji (z dnia 12 maja 2011 r.) świadczenia chemioterapii niestandardowej miały być realizowane na dotychczasowych zasadach do dnia 31 grudnia 2014 r. Do tego czasu nie zostały jednak ustalone nowe zasady realizacji tego świadczenia.

Najwyższa Izba Kontroli jeszcze w listopadzie 2014 r. zwracała uwagę na brak rozwiązań systemowych dotyczących leczenia pacjentów w związku z wygaśnięciem programu. Dodatkowo NIK wnioskował o wprowadzenie przejrzystych zasad dostępu do nowoczesnych metod leczenia, np. centralnego systemu zgód, zapewniającego te same kryteria oceniania wniosków w miejsce procedury indywidualnych decyzji wojewódzkich oddziałów NFZ.

Bez alternatywy
- Jednak zamiast stworzyć transparentne rozwiązania prawne pozwalające na finansowanie chemioterapii niestandardowej Ministerstwo Zdrowia zdecydowało o jej zaprzestaniu dla nowych pacjentów. Nie zaproponowano żadnej alternatywy dla zlikwidowanej procedury. Zapowiadane plany wprowadzenia Programu indywidualnego dostępu do leków stosowanych w terapii nowotworów zakończyły się na etapie konsultacji społecznych. Minister Zdrowia nie podjął żadnych działań, aby przekazać projekt do dalszej pracy we właściwym komitecie Rady Ministrów. Zgodnie z informacjami zawartymi na stronie Rządowego Centrum Legislacji projekt ustawy zawierający to rozwiązanie nie jest już procedowany - zauważa mecenas.

Dr Elżbieta Senkus-Konefka z Katedry i Kliniki Onkologii i Radioterapii Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego zwraca uwagę, że dzięki istnieniu chemioterapii niestandardowej wielu polskich chorych na nowotwory złośliwe uzyskało wcześniejszy dostęp do najnowocześniejszych metod leczenia. Jednak poza tymi, zwykle bardzo kosztownymi terapiami, chemioterapia niestandardowa pozwalała finansować leczenie chorych lekami często tanimi, ale niefinansowanymi w danym wskazaniu (np. gemcytabina w urotelialnym raku moczowodu  lub inhibitory aromatazy w leczeniu indukcyjnym (neoadjuwantowym) raka piersi.

- Oczywiście chemioterapia niestandardowa nie była rozwiązaniem idealnym: najbardziej bolał fakt, że zasady refundacji znacząco różniły się pomiędzy oddziałami NFZ (na co zwróciła m.in. uwagę Najwyższa Izba Kontroli). Ponadto nie było możliwe występowanie o refundację dla chorych z nowotworem, dla którego istniał program lekowy obejmujący leczenie danym lekiem, ale w nieco odmiennej niż przewidywał program (czyli de facto niestandardowej) sytuacji klinicznej - podkreśla specjalistka.

Zagrożenie dla zdrowia i życia
- Twórcy tego przepisu niestety nie uwzględnili, że medycyna to nie tabliczka mnożenia i chorzy często są inni, niż to przewidują standardy, szczególnie jeżeli jako kryteria kwalifikacji do danego programu lekowego metodą "kopiuj i wklej" wstawiano kryteria uczestnictwa w badaniu rejestracyjnym danego leku. Osoby, które nie mogły wejść do programu lekowego, np. ze względu na wcześniejszy fakt leczenia innego nowotworu (nawet jeżeli było to wiele lat wcześniej, a ryzyko nawrotu było bardzo niskie) są jednak również obywatelami Rzeczpospolitej i płatnikami składek na ubezpieczenie zdrowotne. Nie było również możliwe występowanie o refundację leków zarejestrowanych po 31 grudnia 2011 r. - dodaje dr Senkus-Konefka.

Wskazuje, że obecnie jednak zabrakło i tego niedoskonałego narzędzia. Pozostał tzw.
katalog, obejmujący tańsze leki (często niestety „"zapominający" o niektórych wskazaniach) i programy lekowe, które niestety są bardzo restrykcyjne i których wprowadzenie trwa często kilka lat. W ten sposób pacjenci nie mieszczący się w ramach dostępnych narzędzi finansowania zostali bez żadnych perspektyw leczenia.

Prof. Tadeusz Pieńkowski, kierownik Kliniki Onkologii i Chirurgii w Europejskim Centrum Zdrowia w Otwocku przypomina, że pojęcie chemioterapia niestandardowa oznaczało w Polsce możliwość leczenia chorych lekami, które nie miały formalnej rejestracji w danym rozpoznaniu.

- Druga sytuacja, w której leczenie takie było stosowane, dotyczyła chorych, u których ze względu na cechy indywidualne, np choroby współistniejące, leczenie uznawane za standardowe było przeciwwskazane. Istnieją dane pochodzące z rożnego rodzaju badań naukowych wskazujące na możliwość skutecznego leczenia znacznie wykraczającego poza formalne rejestracje. Leczenie powinno być prowadzone w interesie chorych zgodnie ze stanem aktualnej wiedzy - ocenia specjalista.

- W wielu sytuacjach (szacunkowo 30-40 proc. wszystkich chorych) leczenie zgodne z formalną rejestracją nie może być przeprowadzone, gdyż albo lek takiej rejestracji nie ma albo ze względu na istotne okoliczności medyczne nie można postąpić zgodnie z formalną rejestracją. Nowotwory złośliwe to grupa około 200 chorób z których większość to choroby rzadkie. Badania rejestracyjne nie są i nie będą prowadzone w tych chorobach. Pacjenci ci wymagają oczywiście leczenia. Zakończenie możliwości stosowania chemioterapii niestandardowej zagraża bezpośrednio życiu i zdrowiu tych chorych - wskazuje prof. Pieńkowski.

 

 

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum