• PATRON HONOROWYpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu

EEC 2014: brak limitów w onkologii może doprowadzić do paradoksu ''szeroko otwartych drzwi i wąskich korytarzy''

Autor: KR/Rynek Zdrowia • • 09 maja 2014 09:42

Brak limitów nie jest panaceum dla leczenia onkologicznego. Preferencyjny dostęp do zasobów publicznych, wiąże się z tym, że finansowanie musi być precyzyjnie monitorowane a następnie przeprowadzana ocena efektów leczenia - mówił Marcin Pakulski, zastępca prezesa ds. medycznych NFZ.

Jak wskazał Marcin Pakulski, bez mechanizmów, które będą precyzyjnie określały sposób, w jaki to leczenie ma być prowadzone, a potem będą rozliczały z jego efektów, dojdzie do sytuacji, którą nazwał paradoksem ''szeroko otwartych drzwi i wąskich korytarzy''.

- Trzeba wzięć pod uwagę, że jeśli chcemy zwiększyć dostępność do świadczenia, które jest w pewien sposób ograniczone - choćby dostępnością lekarzy  i nie będziemy precyzyjnie określać jaki pacjent, w jakim stadium choroby, w jakim ośrodku i co powinien mieć zapewnione, to kolejka i tak nam się utworzy. Znajdą się w niej i pacjenci, którzy natychmiast powinni mieć podjęte leczenie, i tacy, którzy nie powinni mieć podjętego leczenia, bo nie mają nowotworów - argumentował zastępca prezesa ds. medycznych NFZ.

Wskazał też, że obecnie w systemie ochronie zdrowia są olbrzymie rezerwy do wykorzystania.

- W Polsce mamy odwróconą proporcję leczenia onkologicznego. Na świecie jest 20 proc. hospitalizacji, 80 proc. leczenia ambulatoryjnego - u nas jest odwrotnie. To musimy zmienić. To jest ta rezerwa - wyjaśniał Pakulski.

Jako przykład działań w tym kierunku wskazał projekt zarządzenia NFZ ws. kompleksowego leczenia raka piersi.

- Jest to nowatorskie rozwiązanie, które standaryzuje postępowanie, określa precyzyjnie drogę pacjentki w trakcie leczenia, zakłada prowadzenie pacjentki przez wszystkie etapy, preferowanie leczenia oszczędzającego, co nie wyklucza leczenia radykalnego, zakłada elementy związane z korektą onkoplastyczną i finansuje nie poszczególne etapy, ale całość leczenia. Wyzwanie jest potężne, bo wprowadzamy alternatywny system finansowania świadczeń - tłumaczył wiceprezes NFZ.

Jak wskazał, inspiracją do pracy nad projektem był fakt, że nakłady na leczenie raka piersi wzrosły w ostatnich latach trzyipółkrotnie a zmiany w przeżyciach 5-letnich są mierne.

- Żeby nie wydawać pieniędzy bez sensu, musimy zająć się usprawnieniem elementów, które związane są z wczesnym wykryciem nowotworów oraz nadzorowaniem procesu terapeutycznego - podsumował wiceprezes Marcin Pakulski.
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum