PAP/Rynek Zdrowia | 14-10-2015 11:49

Diagnostyka molekularna: brytyjskie rozwiązania inspiracją dla polskiego systemu?

Dzięki medycynie personalizowanej można leczyć lepiej i taniej - przekonywali eksperci podczas konferencji "Medycyna personalizowana i diagnostyka molekularna jako filar nowoczesnej onkologii".

Dzięki badaniom genetycznym można wcześniej przewidzieć, czy dany lek będzie skuteczny Fot. Archiwum RZ

Na konferencji zorganizowanej w siedzibie Ambasady Brytyjskiej w Warszawie przedstawione zostały  brytyjskie rozwiązania, które - zdaniem ekspertów - mogą być inspiracją dla polskiego systemu opieki onkologicznej.

- Dzięki badaniom genetycznym można wcześniej przewidzieć, czy dany lek – często bardzo kosztowny - będzie skuteczny, co pozwoli uniknąć szkodliwych skutków niedopasowanej do pacjenta terapii - mówiła prof. Maria Sąsiadek, konsultant krajowy w dziedzinie genetyki klinicznej.

- W Wielkiej Brytanii genetyka, genomika i nauki pokrewne stanowią trzon wszystkich programów studiów medycznych. Diagnostyka molekularna jest ujęta w programach na różnych poziomach kształcenia, zarówno na uczelniach krajowych jak i w ramach programów międzynarodowych - wskazywał prof. Rory Shaw, dyrektor ds. medycznych w Healthcare UK.

W brytyjskiej strategii walki z rakiem "Improving outcomes: a Strategy for Cancer" znalazły się projekty takie jak "The CRUK Stratified Medicine Programme" (40 000 testów genetycznych dla sześciu rodzajów nowotworów) oraz "100,000 Genomes Project", zakładający odczytanie genomów 100 tys. chorych na nowotwory i choroby rzadkie.

Dla realizacji tego projektu brytyjski National Health Service powołał 11 ośrodków badawczych, budując trzon jednej z największych na świecie sieci tego typu. Pacjenci zakwalifikowani do badań otrzymają możliwość uzyskania terapii optymalnie dobranej do profilu genetycznego. NHS świadczy mieszkańcom Wielkiej Brytanii bezpłatne usługi zdrowotne w ramach powszechnego systemu ubezpieczeń.

- Następuje zmiana paradygmatu opieki medycznej: przejście od uniwersalizmu do indywidualizacji leczenia. Nowe podejście niesie potencjalnie wielkie korzyści dla pacjentów, lekarzy i systemów ochrony zdrowia. Wymaga jednak dużych zmian dostosowawczych, zarówno w mentalności twórców systemu, jak i w zakresie mechanizmów - podkreślił dr Wojciech Niedźwiedź, szef grupy badawczej na Wydziale Onkologii Instytutu Medycyny Molekularnej Uniwersytetu w Oxford.

Jak przekonywał dr n. med. Artur Kowalik ze Świętokrzyskiego Centrum Onkologii, w Polsce przy braku rozwiązań systemowych, kluczem do sukcesu może być polityka kierownictwa ośrodka. W jego przypadku to "dalekowzroczne tworzenie przestrzeni do rozwoju przez dyrektora Świętokrzyskiego Centrum Onkologii i jego filozofia, polegająca na przekonaniu, że nakłady poniesione na wysokiej jakości nowoczesny sprzęt i technologie to inwestycje, które się zwracają".

- W Polsce diagnostyka molekularna jest dramatycznie niedofinansowana, to najniżej kontraktowana specjalizacja ze wszystkich specjalności medycznych. Niedobory finansowe skutkują ograniczeniami w dostępie do badań i poradnictwa genetycznego - oceniła prof. Sąsiadek.

- Obecnie placówki zajmujące się poradnictwem i diagnostyką genetyczną funkcjonują przy dużych ośrodkach akademickich i onkologicznych. Tylko tam jest możliwe uzyskanie świadczeń z zakresu genetyki na odpowiednim poziomie. Ze względu na poważne niedofinansowanie poradnictwa i badań genetycznych, dostęp do tych usług w Polsce z roku na rok maleje - dodała.

- Przedstawiciele Ministerstwa Zdrowia, z ministrem zdrowia, prof. M. Zembalą i wiceministrem Piotrem Warczyńskim na czele, wydają się być zdeterminowani, by do następnego kontraktowania świadczeń (czerwiec 2016 r.) znacząco poprawić sytuację w zakresie nakładów na diagnostykę genetyczną - zaznaczyła prof. Sąsiadek. Chodzi między innymi o utworzenie poradni genetycznych przy centrach onkologicznych o najwyższym stopniu referencyjności. Pozwoliłoby to identyfikować i objąć opieką osoby szczególnie zagrożone.