PAP/Rynek Zdrowia | 15-09-2020 14:14

Białostockie Centrum Onkologii: otwarto pododdział urologii

Kompleksową opiekę nad pacjentami z chorobami urologicznymi będzie świadczył pododdział urologii, który we wtorek (15 września) otwarto w Białostockim Centrum Onkologii. Nowy pododdział pozwoli rozwinąć endoskopowe operacje urologiczne w tym szpitalu.

Fot. ŚCO (zdjęcie ilustracyjne)

Pododdział utworzono w ramach modernizacji szpitala. Dla pacjentów przygotowano 13 łóżek w 6 salach. Inwestycja kosztowała 1,3 mln zł. Sfinansował ją szpital.

- W Białostockim Centrum Onkologii stawiamy na kompleksowość świadczonych usług - powiedziała dziennikarzom dyrektor BCO Magdalena Borkowska.

Dyrektor wyjaśniła, że utworzenie pododdziału to także szansa na lepsze finansowanie tej dziedziny przez NFZ. Poinformowała, że Fundusz ogłosił wcześniej konkurs na takie świadczenia. BCO do niego przystąpiło i dostanie pieniądze.

Dotychczas Białostockie Centrum Onkologii zajmowało się pacjentami urologicznymi w ramach chirurgii onkologicznej.

- Nie wszystkie świadczenia mogliśmy wykonywać w ramach chirurgii onkologicznej - powiedziała Borkowska. Zaznaczyła, że świadczenia urologiczne będą związane nie tylko z onkologią.

Koordynator pododdziału, specjalista urolog dr Andrzej Puchnarewicz poinformował, że BCO od trzech lat zajmuje się pacjentami urologicznymi i utworzenie pododdziału wieńczy starania i przygotowania w tym zakresie. Leczy chorych np. z nowotworem nerki, prostaty czy pęcherza moczowego. Utworzenie pododdziału oznacza doposażenie w sprzęt operacyjny, wzmocnienie kadrowe, zwiększenie zakresu wykonywanych operacji, poszerzenie diagnostyki. Mają być możliwe endoskopowe operacje w obrębie pęcherza moczowego, cewki moczowej i prostaty. Sprzęt ma być w najbliższych dniach.

- Chciałbym, aby stały się standardem metody małoinwazyjne w diagnozowaniu i leczeniu naszych pacjentów, bo zdajemy sobie sprawę z tego, że u progu trzeciej dekady XXI wieku tego oczekują nasi pacjenci - mówił Puchnarewicz.

Dodał, że chodzi np. o laparoskopowe leczenie taka nerki, prostaty i pęcherza moczowego, które są szansą na większą skuteczność leczenia i jego większe bezpieczeństwo, a także na szybszy powrót pacjentów do zdrowia. Dodał, że to standard w leczeniu i utworzenie pododdziału umożliwia dojście do tych standardów.

Konsultant wojewódzki w dziedzinie urologii dr Robert Kozłowski podkreślił, że notuje się coraz więcej nowotworów, a prognozy na najbliższe 20,30 lat wskazują także na dalsze wzrosty liczby nowotworów układu moczowo-płciowego. Dodał, że wiąże się to z tym, że ludzie dłużej żyją, dlatego większość nowotworów z tej grupy występuje właśnie u osób starszych. Zaznaczył, że z tego względu ważna jest każda możliwość poprawy leczenia i dostępności do niego. Mówił, że ważnym problemem jest brak specjalistów urologów.

Kozłowski wskazał, że wciąż najczęściej występującym nowotworem urologicznym jest u mężczyzn rak prostaty. Nowotwór ten jest drugą przyczyna śmierci wśród mężczyzn. "Problem narasta i musimy się z nim zmierzyć" - dodał Kozłowski.

Z danych BCO wynika, że od początku pandemii w BCO leczono 55 pacjentów urologicznych, w tym 50 mężczyzn. Połowę z nich leczono z powodu raka prostaty

Mimo pandemii Białostockie Centrum Onkologii cały czas przyjmuje pacjentów, pracuje normalnie - poinformowała Magdalena Borkowska.

Obecnie koronawirusa wykryto u dwóch pracowników z zakładu tomografii komputerowej. Borkowska wyjaśniła, że nie mieli oni kontaktu z pacjentami, a osoby, które były w bliskim kontakcie z zakażonymi są na kwarantannie. Dodała, że szpital nie jest ogniskiem koronawirusa, a wykryte zachorowania są z zewnątrz. W środę ma być wiadomo, czy zachorowań jest więcej. Pomieszczenia w szpitalu są dekontaminowane.

Izabela Próchnicka (PAP)