• PATRON HONOROWYpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu

Barbara Pepke: wielu chorych z rakiem wątrobowokomórkowym nie ma żadnych możliwości leczenia

Autor: Iwona Bączek • Źródło: Rynek Zdrowia30 czerwca 2021 01:01

Do większości zakażeń wirusami wywołującymi raka wątrobowokomórkowego doszło w wyniku drobnych zabiegów medycznych. Refundacja skutecznego leczenia jest moralnym obowiązkiem rządzących - mówi Barbara Pepke.

Barbara Pepke, prezes Fundacji "Gwiazda Nadziei", liderka Koalicji Hepatologicznej Fot. PTWP
  • Wielu zdiagnozowanych chorych z rakiem wątroby nadal nie ma żadnych możliwości leczenia - mówi Barbara Pepke
  • Pacjenci dowiadują się o nowotworze w chwili, gdy poznają przyczynę choroby - zakażenie HCV lub HBV. Od dawna nie możemy się doprosić systemowego diagnozowania tych zakażeń - zaznacza
  • Uważamy, że moralnym obowiązkiem decydentów jest udostępnienie im najnowszego leczenia, tym bardziej, że do większości zakażeń wirusami wywołującymi raka wątroby doszło w wyniku drobnych zabiegów medycznych - dodaje

- Obecnie największym problemem chorych z rakiem wątrobowokomórkowym jest brak dostępu do najnowszych opcji terapeutycznych. Pacjenci bardzo długo czekali na nowe terapie, a wielu zdiagnozowanych chorych z rakiem wątroby nadal nie ma żadnych możliwości leczenia - wskazuje prezes Fundacji "Gwiazda Nadziei", liderka Koalicji Hepatologicznej.

Nadal nie diagnozujemy systemowo zakażeń HCV i HBV

- Ten nowotwór jest często rozpoznawany u młodych ludzi, na bardzo późnym etapie, dlatego jeśli pojawiają się nowe opcje terapeutyczne w postaci immunoterapii, udostępnienie tego leczenia pacjentom jest bardzo ważne. Powinno być ono refundowane z NFZ - przekonuje Barbara Pepke.

- Do tej pory standardem leczenia była terapia celowana, ale nie mógł jej otrzymać pacjent zdiagnozowany późno, na etapie, gdy choroba była już rozsiana - a tak dzieje się przecież bardzo często - zaznacza.

- Pacjenci dowiadują się o nowotworze w chwili, gdy poznają przyczynę choroby - zakażenie HCV lub HBV. Od dawna nie możemy się doprosić systemowego diagnozowania tych zakażeń. Wielu Polaków chodzi z wirusem dziesiątki lat, aż do chwili, gdy słyszą diagnozę raka wątrobowokomórkowego - dodaje.

Zostali zakażeni w placówkach medycznych, teraz są pozbawieni leczenia

- Uważamy, że moralnym obowiązkiem decydentów jest udostępnienie im najnowszego leczenia, tym bardziej, że do większości zakażeń wirusami wywołującymi raka wątroby doszło w wyniku drobnych zabiegów medycznych - przypomina Barbara Pepke.

- Obecnie pacjenci czekają na refundację terapii atezolizumab w skojarzeniu z bewacyzumabem. Jak każda nowa terapia, ta również jest droga, a bez refundacji pozostaje tylko droga organizowania zbiórek. Tymczasem nie ma powodu, dla którego chorzy z rakiem wątrobowokomórkowym mieliby być gorzej zaopiekowani niż pacjenci w innych obszarach chorób nowotworowych - podsumowuje.

 

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum