• PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu

Zgrzyta w polskiej kardiologii. Jesteśmy krajem wysokiego ryzyka sercowo-naczyniowego

Autor: Wojciech Kuta • Źródło: Rynek Zdrowia12 kwietnia 2022 16:15

Mimo sukcesów w leczeniu zawału serca polska kardiologia ma mnóstwo problemów do rozwiązania. Profilaktyka kuleje, mamy złą organizację leczenia, długie kolejki do specjalistów oraz jeden z najwyższych w Europie wskaźników umieralności osób do 65. roku życia z przyczyn sercowo-naczyniowych.

Zgrzyta w polskiej kardiologii. Jesteśmy krajem wysokiego ryzyka sercowo-naczyniowego
Niewydolność serca dotyka już ok. 1,3 mln Polaków Fot. Shutterstock
  • Pod względem liczby kardiologów na 1 mln mieszkańców Polska osiągnęła poziom średniej europejskiej. - Niestety nie przekłada się to na zmniejszenie kolejek do kardiologa - przyznaje prof. Tomasz Hryniewiecki, konsultant krajowy w dziedzinie kardiologii
  • Dodaje: - Dlaczego tak się dzieje? Bo kardiolodzy w naszym kraju często zajmują się przepisywaniem kolejnych recept pacjentom w stanie stabilnym, a tym powinni zajmować lekarze rodzinni!
  • Umieralność z powodu choroby niedokrwiennej serca w Polsce jest dwukrotnie wyższa w porównaniu z Europą - mówi wiceminister zdrowia Waldemar Kraska
  • Nie mamy żadnego zorganizowanego systemu opieki nad chorymi z niewydolnością serca, a jest ich u nas już ok. 1,3 mln - alarmują eksperci

Choroby układu krążenia to w Polsce nadal główny zabójca

Choroby układu krążenia wciąż są „głównym zabójcą” Polaków (przed nowotworami). Schorzenia sercowo-naczyniowe stanowią przyczynę aż ok. 40 proc. wszystkich zgonów w naszym kraju.

- Niestety, pod tym względem niekorzystnie wypadamy na tle krajów Europy Zachodniej, w których choroby układu krążenia są już za innymi schorzeniami wśród przyczyn zgonów - mówi prof. Tomasz Hryniewiecki, konsultant krajowy w dziedzinie kardiologii i pełnomocnik ds. realizacji Narodowego Programu Chorób Układu Krążenia.

Omawiając wyż. wym. program 7 kwietnia w Sejmie wiceminister zdrowia Waldemar Kraska przyznał, że utrzymują się duże różnice regionalne w dostępie do opieki kardiologicznej. Projekt Narodowego Programu Chorób Układu Krążenia (NPChUK) na lata 2022-2032 Rada Ministrów przyjęła jeszcze przed pandemią, w październiku 2019 r. Wkrótce ma trafić do wykazu prac legislacyjnych. Czy poprawi sytuację pacjentów sercowo-naczyniowych?

Oby, bo naprawdę jest co poprawiać. - Populacja polska w porównaniu z Europą ma dwukrotnie wyższą umieralność z powodu choroby niedokrwiennej serca oraz 1,5 razy wyższy od europejskiego wskaźnik zgonów wskutek udaru mózgu - przypominał wiceszef resortu zdrowia.

- W Polsce, w przeciwieństwie do krajów „starej” Unii, utrzymuje się bardzo niekorzystne zjawisko nadumieralności osób w wieku produkcyjnym (do 65. roku życia) z powodu chorób układu krążenia. Musimy wreszcie odwrócić ten fatalny trend. Poza tym Polska jest krajem, gdzie amputuje się największą liczbę stóp i nóg w związku z kardiologicznymi powikłaniami cukrzycy - przypominał w niedawnej rozmowie z Rynkiem Zdrowia prof. Adam Witkowski, kierownik Kliniki Kardiologii i Angiologii w Narodowym Instytucie Kardiologii w Warszawie, były prezes Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego.

Prof. Tomasz Hryniewiecki wskazuje, że konsekwentna, 10-letnia realizacja Narodowego Programu Chorób Układu Krążenia, przyniesie oczekiwane efekty.

- Możliwości medycyny naprawczej powoli się wyczerpują, dlatego duży nacisk w programie położony został między innymi na na profilaktykę, prewencję, zmianę stylu życia Polaków, a także na organizację leczenia i zniwelowanie różnic regionalnych w dostępie do opieki kardiologicznej w naszym kraju - wylicza konsultant krajowy w dziedzinie kardiologii.

Kolejki do kardiologów - jak były, tak są

W 2020 roku w Polsce było około 3,8 tys. kardiologów.

- Na 1 mln mieszkańców przypada 99 lekarzy tej specjalności, a powinno ich być 110. Sytuacja kadrowa w tej dziedzinie nie jest więc najgorsza - informował nas w 2020 roku prof. Jarosław Kaźmierczak, kierownik Kliniki Kardiologii Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie, były konsultant krajowy w dziedzinie kardiologii konsultant krajowy w dziedzinie kardiologii.

 Prof. Tomasz Hryniewiecki również zwraca uwagę, że pod względem liczby kardiologów w stosunku do liczby mieszkańców Polska osiągnęła poziom średniej europejskiej.

- Nie przekłada się to jednak na zmniejszenie kolejek do kardiologów w poradniach specjalistycznych. Dlaczego? Bo kardiolodzy w naszym kraju często zajmują się kontynuacją leczenia i przepisywaniem kolejnych recept pacjentom w stanie stabilnym. Powinni natomiast przede wszystkim pełnić rolę konsultantów, stawiających pierwsze rozpoznanie, proponując leczenie i uczestnicząc w najbardziej złożonych terapiach - tłumaczy.

- Kontynuacja leczenia w jego dalszych etapach powinna, znacznie częściej niż obecnie, być prowadzona na poziomie podstawowej opieki zdrowotnej, w tym przez lekarzy rodzinnych, oczywiście zachowując możliwość - jeśli zachodzi taka potrzeba - konsultacji w ośrodku specjalistycznym - zaznacza prof. Hryniewiecki.

Jego zdaniem konieczne jest więc lepsze dostosowanie struktury kadry medycznej w celu zaspokojenia potrzeb pacjentów sercowo-naczyniowych. - Niezbędna jest koordynacja opieki kardiologicznej na tzw. ścieżce pacjenta. Ważne jest, aby wiedział kiedy i do których ośrodków/lekarzy ma być kierowany - podkreśla.

Choroby sercowo-naczyniowe. Profilaktyka leży

Prof. Tomasz Hryniewiecki zaznacza, że jednym z najważniejszych zadań NPChUK jest znacznie skuteczniejsze niż dotychczas redukowanie głównych czynników ryzyka sercowo-naczyniowego, czyli między innymi: nadciśnienia tętniczego, palenia papierosów, spożywania alkoholu, zbyt wysokiego stężenia cholesterolu LDL (hipercholesterolemii), otyłości, cukrzycy, braku aktywności fizycznej.

Badania dowodzą, że w tylko ok. 4 proc. (!) Polaków kontroluje występujące u nich czynniki ryzyka sercowo-naczyniowego. - Zgodnie z mapami potrzeb zdrowotnych w latach 2018-2019 realizowano w Polsce 20 programów profilaktyki chorób układu krążenia - informuje Waldemar Kraska.

Jak jednak zauważył podczas kwietniowego posiedzenia Sejmowej Komisji Zdrowia prezes Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego,prof. Przemysław Mitkowski,  wspomniane 20 programów przeprowadzono jedynie w 7 województwach, obejmując nimi zaledwie 0,14 proc. ogólnej populacji.

Prof. Tomasz Hryniewiecki wskazuje, że jednym ze szczegółowych celów Narodowego Programu Chorób Układu Krążenia jest zdecydowana poprawa jakości i zwiększenie częstości korzystania przez Polaków z przesiewowych badań profilaktycznych w zakresie chorób sercowo-naczyniowych.

Przykładem wieloletnich zaniedbań w profilaktyce czynników ryzyka sercowo-naczyniowego jest podwyższone stężenie cholesterolu LDL, występujące dzisiaj aż u około 18 mln Polaków. - Niestety, ok. 60 proc. rodaków ze wspomnianych ok. 18 mln z hipercholesterolemią w ogóle nie wie, że ma podwyższony cholesterol LDL. Kolejnych 15 proc. wprawdzie wie, ale się nie leczy, z kolei 19 proc. stosuje leczenie, jednak nie osiąga celu terapeutycznego. Tylko ok. 10 proc. osób osiąga zalecany, docelowy poziom wartości LDL - mówił Rynkowi Zdrowia prof. Przemysław Mitkowski.

Niewydolność serca. Nie ma systemu opieki

Z kolei prof. Adam Witkowski przypomina, że w Polsce od wielu lat mamy zbyt wielu hospitalizowanych pacjentów z przewlekłą postacią niewydolności serca (bez zaostrzeń), którzy przede wszystkim powinni być leczeni ambulatoryjnie. - Hospitalizowanie takich pacjentów jest swoistym przyznaniem się do winy i wynika ze złego systemu organizacji opieki nad chorymi z niewydolnością serca - zaznacza.

- Jeszcze przed pandemią Polska była na 1. miejscu wśród 34 krajów OECD pod względem największej liczby hospitalizacji z powodu niewydolności serca (511 na 100 tys. ludności). Wskaźnik ten ponad dwukrotnie przewyższa średnią wartość dla 34 krajów OECD (233 na 100 tys. ludności). Te hospitalizacje kosztują rocznie 1,5 mld zł - informuje nas prof. Przemysław Mitkowski

Od dawna Polskie Towarzystwo Kardiologiczne postuluje wdrożenie koordynowanej opieki nad osobami z niewydolnością serca. - Jak wiadomo, taki program, w skrócie określany jako KONS, został nie tylko opracowany, między innymi przez PTK, ale też w listopadzie 2018 roku oficjalnie ogłoszony przez Ministerstwo Zdrowia. Niestety do dzisiaj KONS z różnych powodów nie został wdrożony - wskazuje prof. Adam Witkowski.

- Na razie nie mamy w Polsce żadnego zorganizowanego systemu opieki nad chorymi z niewydolnością serca - mówiła nam w prof. Małgorzata Lelonek, kierownik Zakładu Kardiologii Nieinwazyjnej Uniwersytetu Medycznego w Łodzi.

KOS-Zawał. Są regiony, gdzie ten program chorzy znają tylko ze słyszenia

Zdecydowane lepiej wygląda sytuacja pacjentów, którzy przeszli ostrą fazę zawału serca. Z myślą o nich 1 października 2017 r. ruszył Program Kompleksowej Opieki nad Pacjentem po Zawale Serca (KOS-Zawał). Daje bardzo dobre wyniki, m.in. znacznie zmniejsza śmiertelność. W woj. śląskim program ten obejmuje już co drugą osobę po ostrym zawale serca. Jednak są regiony, w których odsetek korzystających z takiej formy opieki sięga zaledwie kilku procent.

W roku 2019 program realizowano w 14 województwach, jednak średni wskaźnik rekrutacji do KOS-Zawał wyniósł tylko 16,3 proc. Co więcej, w trzech najlepszych pod tym względem województwach (śląskie, dolnośląskie, lubelskie) zrekrutowano aż blisko 70 proc. wszystkich uczestników programu.

- Wydaje się, że na razie - ze względu na epidemię SARS-CoV-2 - najbardziej miarodajnym okresem dla analizy realizacji programu KOS-Zawał jest właśnie rok 2019. W woj. śląskim objęto nim wówczas niespełna 60 proc. chorych po ostrej fazie zawału, co stanowi zdecydowanie najlepszy wynik w Polsce - podkreśla prof. Krystian Wita, konsultant wojewódzki w dziedzinie kardiologii w woj. śląskim.

Krajowa Sieć Kardiologiczna. Na razie mamy szczątkowy pilotaż

W październiku 2021 r. w woj. mazowieckim rozpoczął się pilotaż Krajowej Sieci Kardiologicznej (KSK). Diagnostyka oraz leczenie pacjentów w ramach pilotażu KSK obejmują nielimitowane świadczenia w czterech grupach rozpoznań: niewydolności serca, nadciśnienia tętniczego, zaburzeń rytmu serca, wad zastawkowych.

Docelowo mazowiecki pilotaż KSK miał objąć 17 tys. pacjentów w tym województwie, ale na razie udało się do niego włączyć tylko ok. 700 osób. - Chcemy w najbliższym czasie poszerzyć KSK o kolejne dwa województwa - zapowiada prof. Tomasz Hryniewiecki.

Prof. Przemysław Mitkowski uważa, że już teraz należy przyspieszyć poszerzenie Krajowej Sieci Kardiologicznej, jednak nie o dwa, ale o co najmniej 3-5 województw. Jego zdaniem jednym z najważniejszych celów programu powinno stać się również możliwie najszybsze zniwelowanie występujących w Polsce dużych różnic pomiędzy poszczególnymi regionami w dostępie do opieki kardiologicznej oraz wydłużenie życia bez ograniczenia sprawności.

Polska nadal pozostaje krajem wysokiego ryzyka sercowo-naczyniowego

Prezes PTK przypomina, że zalecenia Europejskiego Towarzystwa Kardiologicznego (ESC) z 2021 roku, dotyczące prewencji chorób układu sercowo-naczyniowego, podzieliły populację państw należących do ESC na 4 grupy: niskiego, pośredniego, wysokiego oraz bardzo wysokiego ryzyka.

- Niestety, Polska trafiła do grupy państw wysokiego ryzyka. Nasz kraj ma aż 30-40 proc. wyższe ryzyko rozwoju miażdżycowej choroby układu sercowo-naczyniowego w ciągu 10 lat w porównaniu do państw europejskich o niskim ryzyku - podkreślił prof. Przemysław Mitkowski.

- Cele Narodowego Programu Chorób Układu Krążenia są jak najbardziej słuszne, ale też ambitne, a pieniądze naprawdę duże, bo roczne wydatki na ten cel mają wynosić nawet do 270 mln zł. Dlatego do realizacji NPChUK należy włączyć jak najwięcej zainteresowanych podmiotów, a także towarzystw naukowych - podsumowuje prof. Mitkowski.

_______

Narodowy Program Chorób Układu Krążenia na lata 2022-2032 ma objąć inwestycje w pięciu głównych obszarach, dotyczących:

  • Pacjentów
  • Kadr medycznych
  • Edukacji, profilaktyki i stylu życia
  • Nauki i innowacji
  • Systemu opieki kardiologicznej

Więcej o tym programie: TUTAJ

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum