• PARTNER SERWISUpartner serwisu

Wzrost liczby przypadków COVID-19 napawa niepokojem o los pacjentów z innymi chorobami

Autor: WOK/Rynek Zdrowia • • 25 października 2020 19:13

- Przy obecnej dynamice wzrostu liczby zakażeń koronawirusem potrzebne są decyzje systemowe, które pomogą tak zarządzać ruchem personelu medycznego, by skutecznie leczyć nie tylko chorych na COVID-19, ale też pacjentów z wieloma innymi chorobami, w tym sercowo-naczyniowymi czy nowotworowymi - zaznacza dr Paweł Kaźmierczak, dyrektor medyczny i członek zarządu Grupy American Heart of Poland.

Wzrost liczby przypadków COVID-19 napawa niepokojem o los pacjentów z innymi chorobami
Dr Paweł Kaźmierczak, dyrektor medyczny i członek zarządu Grupy; FOT. PTWP

- Pierwsza fala pandemii objęła praktycznie wszystkie ośrodki kardiologiczne w naszej grupie. Od marcu do maja br. odnotowaliśmy istotny spadek liczby hospitalizacji. Ta redukcja dotyczyła przyjęć zarówno w trybie nagłym, w tym chorych z zawałem mięśnia sercowego, jak i pacjentów planowych. Spadki hospitalizacji w tej drugiej grupie sięgały nawet 75 proc. Można więc powiedzieć, że w tym obszarze doszło wręcz do wstrzymania naszej działalności - mówi dr Paweł Kaźmierczak, dyrektor medyczny i członek zarządu Grupy AHP.

- Od czerwca obserwowaliśmy stopniowo wzrastającą liczbę hospitalizacji. We wrześniu osiągnęliśmy de facto poziom przyjęć sprzed pandemii. Niestety, skala wydarzeń związanych z obecną, tzw. drugą falą zakażeń koronawirusem SARS-CoV-2 napawa nas dużym niepokojem - przyznaje dr Kaźmierczak.

Jak więc uchronić pacjentów kardiologicznych przed skutkami pandemii oraz spowodować, by nie rezygnowali z leczenia (np. w obawie przed infekcją SARS-CoV-2) oraz trafiali na czas do odpowiednich ośrodków? - Mamy już własne rozwiązania w tym obszarze, które dotychczas w znacznej mierze dobrze się sprawdzały, były naprawdę skuteczne - odpowiada dyrektor medyczny Grupy AHP.

- Czas pierwszego lockdownu wykorzystaliśmy, między innymi na remodeling naszych oddziałów. Wydzieliliśmy miejsca dla pacjentów z podejrzeniem lub z już potwierdzonym zakażeniem koronawirusem. To ważne o tyle, że pacjenci kardiologiczni przyjmowani w trybie nagłym powinni być zaopatrywani bez zbędnej zwłoki - wyjaśnia specjalista.

Dodaje: - Dlatego przyjęliśmy założenie, że każdy pilny pacjent jest traktowany jak potencjalnie zakażony i musi być szybko izolowany do czasu uzyskania wyniku testu. Następnie ustalamy dalszą ścieżkę chorego w oddziale. Myślimy też o wdrożeniu szybkich testów dla pacjentów planowych

- Wydaje się jednak, że dzisiaj potrzebne są decyzje systemowe, które pomogą zarządzać ruchem nie tylko pacjentów, ale i personelu medycznego. To niezbędne, by móc skutecznie pomagać chorym na COVID-19, ale też zachować zdolność systemu opieki zdrowotnej do leczenia osób w wieloma innymi chorobami, w tym sercowo-naczyniowymi czy nowotworowymi - podsumowuje dr Paweł Kaźmierczak.

Wypowiedź zarejestrowana została podczas Internetowego XVI Forum Rynku Zdrowia (19-20 października 2020 r.).

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum