Wiemy, co zagraża palaczom w największym stopniu. Nie jest to rak płuc

Autor: PAP • Źródło: PAP21 listopada 2021 11:20

Rak płuc? Niekoniecznie. Najnowsze badania pokazują, że palacze są w większym stopniu narażeni na zgon z powodu chorób układu krążenia, w tym niewydolności serca.

Rocznie na całym świecie umiera 7 milionów palaczy. Fot. Shutterstock
  • Osoby palące są bardziej narażone na zgon z powodu zawału, niewydolności serca lub udaru, niż z powodu raka płuc
  • Tak wynika z badań opublikowanych w piśmie „Journal of the American Heart Association”
  • Na świecie rocznie umiera 7 mln palaczy. W Polsce roczna liczba zgonów z powodu chorób wywołanych paleniem wynosi 70 tys. osób

Palenie papierosów niesie zagrożenie rozwoju chorób układu krążenia

Choć czasy się zmieniają nałogowo pali ok. jednej piątej Polaków. Po tytoń sięga też np. co piąty Amerykanin. Tymczasem, jak donoszą naukowcy z Northwestern University, relatywnie niewiele osób zdaje sobie sprawę z największego zagrożenia.

- Większość ludzi jest świadoma ryzyka rozwoju raka płuc związanego z paleniem, ale wiele palących osób nie zdaje sobie sprawy, że śmierć z powodu chorób naczyniowych jest bardziej prawdopodobna, niż z powodu raka płuc - mówi prof. Sadiya Khan, główna autorka pracy.

To pierwsze badanie wskazujące opisaną zależność - zwracają uwagę naukowcy. - To ważne, ponieważ w USA jedna na pięć osób nadal używa tytoniu. Odsetek ten mógł wzrosnąć w związku z pandemią - zwraca uwagę prof. Khan.

Autorzy analizy uwzględnili dane z trwających kilkadziesiąt lat obserwacji różnych grup ludzi w różnym wieku, wolnych od chorób krążeniowych na początku badania. Łącznie objęło ono ponad 100 tys. osób.

- Jeden z najważniejszych wniosków jest taki, że pierwsza oznaka choroby sercowo-naczyniowej, u tych, którzy palą prawdopodobnie będzie śmiertelna. Bardziej prawdopodobne jest, że palenie zabije palącą osobę poprzez choroby serca, zanim ktoś się dowie, że ma taką chorobę - ostrzega badaczka.

Palenie skraca życie

Analiza pokazała też m.in., że u ponad 50 proc. palących osób w wieku 40-59 lat rozwinie się choroba sercowo-naczyniowa i są oni o 1,8 proc. bardziej zagrożeni śmiertelnym zawałem, udarem lub niewydolnością serca pojawiającymi się bez ostrzeżenia.

Palący młodzi ludzie byli aż dwukrotnie bardziej narażeni na śmiertelne zdarzenie sercowo-naczyniowe bez wcześniejszych objawów, niż osoby niepalące. Paleniu towarzyszył przy tym rozwój chorób układu krążenia we wcześniejszym wieku i skracało ono długość życia średnio o 4-5 lat.

- Ma to szczególnie duże znaczenie dla zdrowia publicznego, ponieważ nasze badanie uwzględniło młode osoby w wieku od 20 lat i objęło kilkadziesiąt lat obserwacji - podkreśla prof. Ranya Sweis, współautorka publikacji. - Nasze badanie podkreśla wagę pomocy w rzucaniu palenia, które jest najważniejszą, dającą się uniknąć przyczyną śmierci w USA - dodaje.

Na świecie palenie zabija rocznie 7 mln osób. W Polsce, z powodu różnych chorób wywołanych paleniem, co roku umiera 70 tys. osób. Warto pamiętać, że szkodzi także palenie bierne.

Więcej informacji:

https://www.ahajournals.org/doi/10.1161/JAHA.121.021751

Zobacz też: Uzależnienie od nikotyny jest chorobą, a nie nawykiem, wadą lub wyborem stylu życia 

E-papierosy nieskuteczne w walce z nałogiem. Są na to odpowiednie badania

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum