KARDIOLOGIA

Terapie, profilaktyka, badania. Najnowsze doniesienia medyczne

  • PARTNER SERWISUpartner serwisu

Tych pacjentów uratowano dzięki telemedycynie

Autor: PAP/RYNEK ZDROWIA

Tych pacjentów uratowano dzięki telemedycynie
Urządzenia monitorujące, w które byli wyposażeni pacjenci, przesłały informację o zagrożeniu do lekarzy Fot. Archiwum (zdjęcie ilustracyjne)

58-latek z częstoskurczem komorowym z Gostynia i mieszkaniec Suwałk z blokiem serca - obaj zostali w ostatnim czasie uratowani dzięki telemedycynie. Urządzenia monitorujące, w które byli wyposażeni, przesłały informację o zagrożeniu do lekarzy.

Dodano: 29 kwietnia 2017, 10:09 Aktualizacja: 29 kwietnia 2017, 10:09

Choć - jak podkreślają specjaliści - to wciąż działania pionierskie, to z pewnością będą one coraz powszechniejsze, z korzyścią dla pacjentów.

W pilotażowym projekcie "Miasto Zdrowia" Comarch Healthcare zdalną opieką jest obecnie objętych 3481 pacjentów w Łodzi, Suwałkach, Brzegu, Płocku i Prusicach, w czerwcu dołączy jeszcze 50 osób w Zabrzu. To 717 pacjentów kardiologicznych, 120 kobiet w ciąży i 2260 uczniów.

- Ostatnio jednemu z monitorowanych pacjentów w ramach Miasta Zdrowia w Suwałkach uratowaliśmy życie dzięki odczytowi danych z urządzenia, z którego korzystał, oraz szybkiej interwencji ratowników z Centrum Medycznego iMed24 - poinformował PAP Marek Wiśniewski z Comarch SA.

Ratownicy Comarch e-Care zaobserwowali w alertach wysyłanych przez pacjenta stopniowo pogłębiające się zaburzenia rytmu serca, aż do wystąpienia tzw. bloku III stopnia, który jest stanem zagrożenia życia. Jak wynikało z wywiadu, choremu zdarzały się wcześniej utraty przytomności, które stały się wskazaniem do monitorowania.

Zgodnie z procedurą ratownicy skontaktowali się z pacjentem, aby ustalić, w jakim jest stanie - i poinformowali go, że wzywają do niego pogotowie ratunkowe. Okazało się, że chory czuje się źle, jest mu słabo i ciężko mu się oddycha. Karetka przewiozła go do szpitala w Suwałkach, a następnie trafił do specjalistycznego ośrodka w Augustowie. Tam wszczepiono mu rozrusznik serca.

58-letni pacjent z Gostynia żyje z kolei dzięki wszczepionemu defibrylatorowi, który kilkukrotnie pobudzał jego serce do prawidłowej pracy i wysłał informacje o grożącym mu niebezpieczeństwie do Centrum Monitorowania Serca Polsko-Amerykańskich Klinik Serca (CMS PAKS) w Tychach.

Lekarze CMS PAKS otrzymali niepokojące informacje o stanie zdrowia mężczyzny 1 kwietnia późnym popołudniem. Aparatura zdiagnozowała migotanie komór oraz częstoskurcz komorowy. Podczas rozmowy telefonicznej dyspozytora Centrum Monitorowania Serca z pacjentem chory stracił przytomność i przestał oddychać.

- Aparatura wykonała dwie dodatkowe transmisje danych z zapisem pracy serca pacjenta. Ratownik medyczny wezwał karetkę i jednocześnie instruował partnerkę pacjenta, w jaki sposób prowadzić skuteczne sztuczne oddychanie oraz masaż serca - relacjonował kierownik Centrum Monitorowania Serca PAKS dr Kazimierz Radwan.

Pacjent trafił najpierw na oddział Intensywnej Opieki Medycznej tyskiego szpitala, a po blisko dwóch tygodniach na X Oddział Kardiologii Polsko-Amerykańskich Klinik Serca, gdzie jest leczony i rehabilitowany.

- Ta szczęśliwie zakończona historia pokazuje, jak ważny w leczeniu i kontrolowaniu stanu zdrowia pacjentów kardiologicznych jest już teraz - i będzie w przyszłości - telemonitoring serca. Natychmiastowa transmisja danych do Centrum Monitorowania Serca oraz bezzwłoczna reakcja ratownika medycznego pozwoliły uratować życie chorego - podkreślił prezes Polsko-Amerykańskich Klinik Serca kardiolog prof. Paweł Buszman.

Telemonitoring kardiologiczny, który obejmuje zdalną ocenę bezpośredniego zapisu EKG wysyłanego przez pacjenta oraz nadzór nad pracą serca wspomaganego przez kardiowerter-defibrylator, jest prowadzony w Centrum Monitorowania Serca od dwóch lat - początkowo w ramach testów klinicznych, a od pół roku w ramach regularnych abonamentów medycznych. W tym czasie zdalnym monitorowaniem serca objęto ponad pięciuset pacjentów. Obecnie ta liczba zwiększa się o ok. 50-60 osób miesięcznie.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

    POLECAMY W PORTALU