• PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu

Szansa chorych z niewydolnością serca na dostęp do nowej terapii

Autor: WOK/Rynek Zdrowia • • 13 stycznia 2017 08:21

- Pacjenci z niewydolnością serca stanowią szczególną grupę chorych. Większość z nich to starsze osoby cierpiące także często na liczne schorzenia poza kardiologiczne - zaznacza prof. Jadwiga Nessler, kierownik Kliniki Choroby Wieńcowej i Niewydolności Serca CM UJ w Krakowskim Szpitalu Specjalistycznym im. Jana Pawła II, przewodnicząca Oddziału Krakowskiego Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego.

Szansa chorych z niewydolnością serca na dostęp do nowej terapii

- Należy mieć świadomość, że w populacji chorych z niewydolnością serca (NS) powyżej 65. roku życia występuje średnio 6 chorób towarzyszących, co skutkuje przyjmowaniem co najmniej 11 leków dziennie. Współwystępowanie schorzeń dodatkowych nie tylko utrudnia samo rozpoznanie NS, ale przede wszystkim zwiększa ryzyko chorobowości i śmiertelności oraz w sposób zasadniczy wpływa na częstość hospitalizacji i jakość życia. Często komplikuje także proces leczenia NS - dodaje profesor.

- Dlatego niezwykle ważna jest odpowiednio zorganizowana opieka nad pacjentem z NS uwzględniająca udział w terapii pacjentów z NS wielu specjalistów. Wytyczne Europejskiego Towarzystwa Kardiologicznego z 2016 r., oparte na doświadczeniach z innych krajów, podkreślają konieczność wielospecjalistycznego charakteru takiej opieki - przypomina prof. Nessler.

Podkreśla, że fundamentem dla konstrukcji takiego systemu są wielospecjalistyczne programy opieki zaprojektowane w celu poprawy wyników leczenia, a obejmujące optymalizację farmakoterapii, edukację pacjentów, zaplanowaną obserwację odległą, wsparcie psychospołeczne i poprawę dostępności do systemu ochrony zdrowia.

Opieka po zawale serca
W opinii prof. Nessler bardzo ważnym aspektem działań prewencyjnych jest zapobieganie progresji dysfunkcji czynnościowej lub strukturalnej mięśnia sercowego poprzez wczesne interwencje przezskórne u osób we wczesnej fazie OZW-STEMI. - Jest to, jak dotąd, najskuteczniejsza metoda zmniejszająca rozległość martwicy mięśnia i ryzyko znacznego obniżenia frakcji wyrzucania, a także rozwoju pełnoobjawowej NS - wyjaśnia przewodnicząca Oddziału Krakowskiego PTK.

Zwraca uwagę, że nie sposób pominąć także konieczności wczesnego stosowania takich leków jak inhibitor konwertazy angiotensyny (ACEI) i beta-blokerów u bezobjawowych klinicznie chorych. Zarówno zapobieganie rozwojowi NS, jak i wczesne wykrywanie przypadków osób z dużym prawdopodobieństwem NS w dużej mierze zależne jest od lekarzy POZ.

- Dotychczasowe obserwacje dokumentują tezę, że wdrożenie wielospecjalistycznej strategii skutkuje zmniejszeniem liczby hospitalizacji z powodu NS i śmiertelności wśród osób wypisywanych ze szpitala. Kluczem do osiągnięcia sukcesu w tego rodzaju opiece jest koordynacja opieki nad pacjentem zgodna z kontinuum niewydolności serca i konieczna na wszystkich poziomach systemu opieki zdrowotnej - uważa prof. Nessler.

Wskazuje także na konieczność zbudowania całościowego, spójnego systemu opieki, łączącego w sobie zarówno systemy opieki ambulatoryjnej, jak i szpitalnej.

- System taki powinien oczywiście wpisywać się w już rozpoczęte w Polsce działania dotyczące organizacji opieki nad pacjentami ze schorzeniami kardiologicznymi, np. opiekę nad pacjentem po zawale serca. Należy pamiętać o tym, że aż około 70% pacjentów z NS to chorzy z etiologią niedokrwienną NS, a więc po zawale serca lub z zaawansowaną miażdżycą naczyń wieńcowych. W związku z tym im lepiej będziemy ich leczyć na wczesnych etapach choroby, tym mniejszy będzie stopień uszkodzenia serca, a tym samym prawdopodobieństwo rozwoju jego niewydolności - tłumaczy prof. Nessler.

Szansa na nowoczesną farmakoterapię
Wypowiedzi przedstawicieli Ministerstwa Zdrowia wskazują, że w związku ze zmianami wycen i przesunięciami finansowania świadczeń z kardiologii interwencyjnej do zachowawczej - jak określił to wiceminister zdrowia Krzysztof Łanda „niedługo może być szansa podzielenia się z pacjentami nową technologią, która uzyskała pozytywną rekomendację AOTMiT”.

- Mam nadzieję że w 2017 roku pacjenci z NS będą mieli dostęp do nowoczesnej terapii farmakologicznej z zastosowaniem nowego leku sakubitryl/walsartan. Mam też nadzieję, że nie odbędzie się to kosztem zmniejszenia dostępności do zabiegów z zakresu kardiologii interwencyjnej i elektroterapii wynikających z obniżenia wyceny tych procedur - zaznacza prof. Jadwiga Nessler.

Dodaje: - Wprowadzenie do terapii NS nowego leku - sakubitryl/walsartan - niewątpliwie będzie kolejnym kamieniem milowym w leczeniu NS z obniżoną frakcją wyrzucania lewej komory. Lek o nazwie LCZ696 (Entresto) jest pierwszym i jak dotąd jedynym przedstawicielem nowej klasy leków - ARNI (angiotensyn receptor neprilisin inhibitor).

Profesor wyjaśnia, że jest to molekuła łącząca w sobie cząsteczki walsartanu i sakubitrylu (inhibitor neprylizyny), której działanie polega na jednoczesnym blokowaniu receptorów AT1 dla angiotensyny II (znanym od lat walsartanem) oraz hamowaniu rozpadu endogennych peptydów natriuretycznych (blokowanie sakubitrylem neprilizyny). Poprzez blokowanie neprylizyny spowolnieniu ulega rozpad peptydów natriuretycznych (NP), co zwiększa diurezę, natriurezę oraz relaksację mięśnia sercowego, a także ma hamujący wpływ na proces przebudowy mięśnia sercowego.

Bardzo wysokie rekomendacje
- Natomiast selektywna blokada receptorów AT1 redukuje obkurczanie naczyń, zatrzymanie sodu i wody oraz przerost mięśnia sercowego. W najnowszych wytycznych Europejskiego Towarzystwa Kardiologicznego (ESC) dotyczących postępowania w przewlekłej niewydolności serca sakubitryl/walsartan ma bardzo wysokie rekomendacje - klasa zaleceń I, poziom wiarygodności B. Zaleca się jego stosowanie u wszystkich chorych, w miejsce dotychczas stosowanego inhibitora konwertazy angiotensyny (ACEI) lub blokera receptora AT1 (ARB), którzy mimo potrójnej terapii (ACEI lub ARB, betaadrenolityk, MRA) pozostają objawowi i mają obniżoną frakcję wyrzucania lewej komory <35% w celu dalszej redukcji ryzyka hospitalizacji powodu NS i zgonu - stwierdza prof. Nessler.

Przypomina jednocześnie, że doświadczenia z nową grupą leków ARNI - a w zasadzie z ich pierwszym przedstawicielem - są na razie niewielkie:

- W badaniu PARADIGM-HF (Prospective comparison of ARNI with ACEI to Determine Impact on Global Mortality and Morbidity in Heart Failure) analizowano odległy wpływ LCZ696 w porównaniu z ACEI (enalapryl) na zachorowalność i śmiertelność u chorych z ambulatoryjną, objawową NS z obniżoną frakcją wyrzucania lewej komory ( LVEF < 35%). Wykazano, że po okresie obserwacji trwającym średnio 27 miesięcy w grupie otrzymującej sakubitryl/walsartan doszło do zmniejszenia o 20% częstości występowania zgonu z przyczyn sercowo-naczyniowych lub hospitalizacji z powodu HF.

- Oznacza to, że aby zapobiec wystąpieniu jednego zgonu z przyczyn sercowo-naczyniowych lub hospitalizacji z powodu HF należy objąć 27-miesięcznym leczeniem 21 chorych z objawową NS - wyjaśnia prof. Nessler.

- Nowy lek, sakubitryl/walsartan, w świetle wyników przeprowadzonych dotychczas analiz badania PARADIGM-HF, jest lekiem obiecującym - stwarza pierwszą od lat możliwość istotnej poprawy rokowania u pacjentów z objawową niewydolnością serca, którzy już otrzymują, optymalny dotychczas, schemat leczenia. Znajduje to odbicie w najnowszych rekomendacjach Europejskiego Towarzystwa Kardiologicznego oraz Towarzystw Amerykańskich - zaznacza.

Redukcja liczby hospitalizacji
Prof. Nessler wskazuje, że zastosowanie sakubitrylu/walsartanu zamiast enalaprilu, poza wymienioną wcześniej poprawą rokowania, redukuje ryzyko nagłego zgonu sercowego (20%), jak i zgonów związanych z progresją niewydolności serca (21%).

- Analiza przebiegu klinicznego pacjentów z niewydolnością serca z obniżoną frakcją wyrzutową lewej komory wykazała ponadto, iż stosowanie sakubitrylu/walsartanu w porównaniu do enalaprilu, zmniejszało konieczność intensyfikacji leczenia o 16%, ryzyko pobytu w SOR (szpitalny oddział ratunkowy) z powodu zaostrzenia NS aż o 34%, ryzyko konieczności pobytu w oddziale intensywnej terapii oraz konieczności dożylnego stosowania leków inotropowo dodatnich (odpowiednio o 18% i 31%) oraz poprawę kliniczną manifestującą się redukcją objawów - informuje prof. Nessler.

Przypomina, że według danych OECD Polska znajduje się na niechlubnym pierwszym miejscu pod względem liczby hospitalizacji z powodu niewydolności serca.

- Zapobieganie hospitalizacjom jest szczególnie ważnym celem leczenia na całym świecie, a szczególnie w warunkach polskich. Zbyt późno rozpoznajemy dekompensację i nie zapobiegamy jej w odpowiednim stopniu. Problem ten dotyczy zwłaszcza ludzi w podeszłym wieku oraz pacjentów z krańcową postacią niewydolności serca. Wynika to przede wszystkim z faktu, że system lecznictwa ambulatoryjnego nie jest przygotowany do opieki nad takimi chorymi - podkreśla prof. Nessler.

Kompleksowa opieka jako rozwiązanie systemowe
Zwraca przy tym uwagę, że od kilku lat podejmowane są intensywne działania w kierunku polepszenia opieki nad chorym z NS. Główny ciężar tych działań, w tym edukacji polegającej na wdrożeniu zasad terapii rekomendowanych w aktualnych wytycznych, wzięła na siebie Sekcja Niewydolności Serca PTK wraz z Zarządem Głównym PTK.

Opracowano m.in. „Zasady postępowania w niewydolności serca wspólnie z Kolegium Lekarzy Rodzinnych w Polsce dedykowane lekarzom POZ.

Dzięki inicjatywie PTK przygotowano i uruchomiono portal internetowy dla pacjentów z niewydolnością serca www.slabeserce.pl.

- Edukacja pacjenta z niewydolnością serca jest - poza oczywiście właściwą, zgodną z wytycznymi terapią - jednym z podstawowych elementów decydującym o skuteczności terapii. Niezbędnym i najważniejszym elementem dającym możliwość realizacji tych zaleceń jest odpowiednio zorganizowania, kompleksowa opieka jako rozwiązanie systemowe - stwierdza prof. Jadwiga Nessler.

Podkreśla, że jednym z warunków realizacji tego celu jest umożliwienie szerokiej dostępności do wymienionych wcześniej sposobów leczenia (zarówno farmakologicznego, jak i inwazyjnego) poprzez ich refundację.

- Warto na koniec wspomnieć, że działania mające na celu zmniejszenie liczby hospitalizacji z powodu NS pozwolą na istotne zmniejszenie kosztów leczenia niewydolności serca. Pozyskane w ten sposób środki można będzie przeznaczyć na inne, równie ważne cele diagnostyczne i lecznicze - podsumowuje prof. Jadwiga Nessler.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum