• PARTNER SERWISUpartner serwisu

Stabilne finansowanie i potrzeby coraz starszych pacjentów

Autor: Marzena Sygut/Rynek Zdrowia • • 02 listopada 2012 10:51

O sukcesach, perspektywach oraz wyzwaniach stojących przed polską kardiologią rozmawiali uczestnicy jednej z sesji panelowych podczas VIII Forum Rynku Zdrowia (Warszawa, 24-25 października 2012 r.). Ważnym wątkiem dyskusji były kwestie związane z finansowaniem oraz organizacją leczenia kardiologicznego w naszym kraju.

Stabilne finansowanie i potrzeby coraz starszych pacjentów
Środki, którymi dysponuje Fundusz są kwotą skończoną, tak więc każdy wniosek o to, aby poszerzać finansowanie w jakimś zakresie świadczeń, w kontekście wprowadzenia nowych procedur musi się wiązać z tym, że czegoś w danej procedurze płatnik nie będzie finansować, będzie płacił w mniejszym zakresie, albo odbędzie się to kosztem innych zakresów świadczeń - przyznał Marcin Pakulski, zastępca prezesa NFZ ds. medycznych.

Monitoring świadczeń
Zwrócił także uwagę, że rozwiązaniem w tej sytuacji jest stały monitoring wyceny świadczeń i weryfikacja procedur. - Musimy systematycznie sprawdzać, czy da się coś zmodyfikować w kosztach związanych z daną procedurą – mówił prezes Pakulski. Powołał się też na zmianę w wycenie rozruszników, która została niedawno wprowadzona.

- Nie należy się temu dziwić, bo istota procedur JGP polega na tym, że następuje ciągła ocena ich kosztów. Tam, gdzie widzimy, że spadają koszty, tam na pewno będziemy reagowali. Ale też będziemy reagowali w sytuacji, gdy zauważymy, że jakieś procedury istotne dla zdrowia ubezpieczonych nie są wykonywane, ponieważ nastąpiło coś, co spowodowało podwyższenie kosztów - podkreślił Marcin Pakulski.

Zaznaczył, że w zakresie wartości umów dotyczących kardiologii od 2004 r, nastąpił prawie trzykrotny wzrost. Dotyczył m.in. średniego kosztu w przeliczeniu na jedną hospitalizację - rósł stopniowo do 2008 roku, a w ostatnim roku ustabilizował się na poziomie ok. 6 tys. zł. - Również poziom świadczeń z zakresu kardiologii w porównaniu z innymi świadczeniami, jest na stabilnym poziomie i wynosi ok. 11,5 proc. Widać, że umowy w zakresie kardiologii dominują w szpitalach, a ta dziedzina staje się kołem zamachowym lecznic - dodał wiceprezes NFZ.

Prewencja wtórna
Z opinią prezesa zgodził się prof. Grzegorz Opolski, konsultant krajowy w dziedzinie kardiologii: - Sukces kardiologii interwencyjnej w Polsce wynika z pewnej determinacji środowiska kardiologicznego, które zaraziło tym decydentów. I nie ma tu wątpliwości - ta kardiologia okazała się wdzięczna dlatego, że śmiertelność szpitalna spadła w ciągu siedmiu lat ponad dwukrotnie - mówił prof. Opolski.

Podkreślił jednak, że pojawił się nowy problem, jaki wiąże się z dalszym leczeniem pacjentów, których udało się uratować po zawale. - Coraz częściej przeżywają chorzy z bardzo mocno uszkodzonym sercem i to jest problem prewencji wtórnej, którą trzeba odpowiednio prowadzić. Tymczasem Polska nie ma wypracowanego skutecznego modelu zapobiegania chorobom sercowo-naczyniowym - podkreślił konsultant.

Dodał, że obecnie pod kierunkiem zarządu głównego Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego powstają bardzo dokładne wytyczne uwzględniające sytuację Polski, dotyczącą postępowania lekarza wypisującego pacjenta po operacji kardiochirurgicznej lub po zabiegu angioplastyki wieńcowej.

Prof. Janina Stępińska, prezes PTK przyznała, że rzeczywiście takie stanowisko powstaje i różni się ono w sposób zasadniczy od istniejących wytycznych. - W jego opracowaniu biorą udział kardiochirurdzy, kardiolodzy, kardiolodzy interwencyjni. Spodziewamy się, że stanowisko będzie gotowe pod koniec tego roku. Wówczas zostanie opublikowane w Kardiologii Polskiej. Niezależnie od tego powstaje wersja mniej naukowa, a bardziej praktyczna, łącznie z wyliczeniami ekonomicznymi, która zostanie przekazana decydentom - podkreśliła prof. Stępińska, przyznając, że w kwestii prewencji wtórnej pozostaje wiele do zrobienia.

Prof. Witold Rużyłło, dyrektor Instytutu Kardiologii w Aninie stwierdził natomiast, iż w kwestii prewencję wtórnej nie byłby takim pesymistą: - Moje doświadczenia z ostatnich lata wskazują, że pacjenci wiedzą, wychodząc po zawale czy angioplastyce wieńcowej, jaki jest ich stan zdrowia. Prewencja wtórna w Polsce ma bardzo dobre oblicze i ludzie, którzy przeszli taki epizod, dbają o siebie oraz sami zachęcają lekarzy do współpracy - podkreślił profesor.

Prof. Janina Stępińska zwróciła także uwagę, że kardiolodzy leczą coraz „trudniejszych i bardzo skomplikowanych” chorych. - W tym kontekście chciałabym nawiązać do intensywnej terapii kardiologicznej, którą się zajmuję od lat i której ulokowanie w kardiologii jest jednym z moich celów w tej kadencji PTK - przyznała prof. Stępińska.

Podkreśliła, że czas już, aby zacząć mówić również o tych najbardziej skomplikowanych procedurach dla najciężej chorych oraz o ich rzeczywistej wycenie: - Finansowanie w intensywnej terapii jest na tym samym poziomie, co w każdym innym oddziale kardiologicznym, a z uwagi na skomplikowanie procedur powinno być bardziej zróżnicowane - dodała prezes PTK.

Pracownie hemodynamiczne - liczba i rozmieszczenie
Prof. Grzegorz Opolski przypomniał, że ciągle powraca problem liczby pracowni kardiologii interwencyjnej. - Jako Krajowy Zespół Nadzoru Specjalistycznego w Kardiologii mówimy, że liczba ta jest wystarczająca. W tej chwili problem leży tylko w rozmieszczeniu tych placówek i to jest niezwykle istotne w kontekście 24-godzinnego dyżuru. Drugi bardzo ważny element to dynamika wzrostu liczby tych pracowni w stosunku do liczby kardiologów interwencyjnych - przyznał konsultant.

Prof. Marian Zembala, konsultant krajowy w dziedzinie kardiochirurgii, wskazywał m.in. na brak uzgodnień z krajowym konsultantem w dziedzinie kardiologii przy powoływaniu kolejnych ośrodków kardiologicznych. W jego ocenie, odbija się to na podziale środków na świadczenia z budżetu NFZ.

- Prywatne ośrodki zabierają kontrakty i przez to wielkie szpitale kliniczne, do których trafiają najtrudniejsi pacjenci, popadają w zadłużenie. Prywatna lecznica nie przyjmie pacjenta z wielochorobowością i w zaawansowanym stadium choroby - mówił prof. Zembala.

Prof. Witold Rużyłło z kolei zwrócił uwagę, że skoro ta rozbudowana sieć pracowni hemodynamicznych istnieje to można ją wykorzystać do leczenia udarów mózgu. Leczenie trombolityczne udarów - przeważające w kraju - to w jego ocenie droga donikąd: - W przypadku zastosowania leczenia inwazyjnego sukces terapii osiągany jest aż u 81% chorych.

Współpraca kardiologów, neurologów i radiologów
- Jeżeli leczenie interwencyjne zostanie zastosowane u chorych w ciągu 2-2,5 godziny od wystąpienia udaru, to 55% spośród nich wraca do czynnego życia. To jest oczywiście domena neurologów – podkreślał prof. Rużyłło, ale my proponujemy stworzyć taki team - na początek w 10 ośrodkach akademickich, gdzie kardiolodzy mogliby zabrać się do odessania tej skrzepliny z tętnicy dogłowowej, a może potem wyszkolić więcej radiologów interwencyjnych. To jednak wymaga współpracy kardiologów, neurologów i radiologów, a nie rywalizacji, jaką często obserwujemy – podkreślił.

W tej kwestii zabrał również głos prof. Jerzy Sadowski, kierownik Kliniki Chirurgii Serca, Naczyń i Transplantologii UJ CM w Krakowie: - Myślę, że takie centra nie powinny mieć tylko charakteru kardiologicznego czy kardiologiczno- chirurgicznego, ale powinny to być ośrodki, w których jest chirurgia naczyniowa czy naczyniówka endowaskularna - podkreślił prof. Sadowski.

W jego ocenie model amerykański, gdzie kładzie się nacisk właśnie na „cardiovascular”, jest bardzo ważny dlatego, że większość zabiegów naczyniowych w Polsce zaczynali robić kardiochirurdzy. - Jeżeli jest takie centrum, gdzie się leczy i serce, i naczynia, to jest to dobry punkt, żeby wykorzystać go do stworzenia oddziału udarowego - mówił profesor, dodając, że Krakowski Szpital Specjalistyczny im. Jana Pawła II przymierza się do uruchomienia takiego oddziału.

Pełna relacja z sesji „Kardiologia - wyzwania, trendy w terapii i organizacja leczenia” podczas VIII Forum Rynku Zdrowia - już w listopadowym wydaniu miesięcznika Rynek Zdrowia (nr 11/2012).
Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum