MAK/Rynek Zdrowia | 30-12-2020 20:01

Śląsk: pierwsze w Polsce innowacyjne zabiegi radiochirurgicznej ablacji ogniska arytmii serca

Radioterapeuci z Narodowego Instytutu Onkologii w Gliwicach we współpracy z kardiologami, zespołem pielęgniarskim i elektroradiologami z Kliniki Elektrokardiologii i Niewydolności Serca  i Kliniki Kardiologii i Chorób Strukturalnych Serca Górnośląskiego Centrum Medycznego realizują eksperymentalny projekt innowacyjnej terapii pacjentów z tachykardią komorową.

Zespół Narodowego Instytutu Onkologii w Gliwicach i Górnośląskiego Centrum Medycznego; FOT. gcm.pl

Nowatorska metoda stosowana jest u pacjentów, u których standardowe metody leczenia zagrażających życiu arytmii serca okazały się nieskuteczne.

Dwóch pierwszych pacjentów spełniających kryteria kwalifikacji zostało już poddanych zabiegom radiochirurgicznej ablacji źródła arytmii serca, dwóch kolejnych jest przygotowywanych do zabiegów, które planowane są w styczniu 2021 roku.

Kiedy nie pomagają standardowe zabiegi ablacji
- Rozpoczęcie projektu pt. „Leczenie komorowych zaburzeń rytmu serca pod postacią częstoskurczu komorowego za pomocą radiochirurgii w oparciu o elektrofizjologiczne obrazowanie serca” wymagało najpierw zgody Komisji Bioetycznej. Po jej uzyskaniu, w listopadzie zakwalifikowaliśmy do programu dwóch pierwszych pacjentów - wyjaśnia prof. Sławomir Blamek, główny badacz ze strony Narodowego Instytutu Onkologii w Gliwicach.

Dwóch pacjentów to mężczyźni w wieku 68 i 72 lat. Wcześniej zostali poddani standardowym zabiegom ablacji, tzn. kilkukrotnym próbom usunięcia arytmii przy użyciu prądu o częstotliwości radiowej, który dostarczany jest za pomocą cewnika wprowadzonego do serca.

Procedury te nie przyniosły jednak oczekiwanego efektu i chorzy nadal odczuwają silne dolegliwości związane z nawracającą arytmią (niepokój, kołatanie serca, zasłabnięcia, ból w klatce piersiowej).

- W przypadku wystąpienia groźnych dla życia zaburzeń rytmu u pacjentów dochodzi także do aktywacji urządzenia o nazwie kardiowerter-defibrylator, który u chorych wszczepiony jest na stałe. W efekcie następuje wyładowanie silnego impulsu elektrycznego w celu przerwania arytmii. Należy jednak zwrócić uwagę, że częste wyładowania znacznie obniżają jakość życia, a w obserwacji długoterminowej skracają czas trwania życia - wyjaśnia dr Tomasz Jadczyk, kardiolog z Górnośląskiego Centrum Medycznego SUM w Katowicach.

Wskazania i przeciwwskazania
Kandydatami do leczenia za pomocą innowacyjnej metody radiochirurgicznej ablacji ogniska arytmii w sercu są dorośli (powyżej 18. roku życia) pacjenci, u których mimo standardowego leczenia kardiologicznego dochodzi po jakimś czasie do nawrotu dolegliwości związanych z zaburzeniami rytmu serca, albo w ogóle nie udaje się tych dolegliwości przerwać.

- Jest to leczenie przy użyciu pojedynczej, wysokiej dawki promieniowania. W trakcie zabiegu napromieniamy miejsce, które jest źródłem arytmii w sercu. Identyfikujemy je przy pomocy badania elektrofizjologicznego i trójwymiarowego mappingu elektroanatomicznego - tłumaczy prof. Sławomir Blamek.

- Następnie dane dotyczące ogniska arytmii, z którego nieprawidłowe impulsy elektryczne rozchodzą się po całym sercu, są przenoszone na badanie obrazowe, z którego korzystamy, planując radioterapię, a więc na tomografię komputerową. Oznaczamy sobie to miejsce i precyzyjnie planujemy rozkład dawki promieniowania, aby podać ją dokładnie w ognisko arytmii, jednocześnie chroniąc przed uszkodzeniem pozostałe części serca, tętnice wieńcowe i inne struktury - dodaje prof. Blamek. 

Przeciwwskazaniem do zastosowania tej metody leczenia są m.in. odwracalne arytmie, wynikające np. z zaburzeń metabolicznych, kanałopatii czy innych chorób, które mogą być leczone w inny, gwarantujący ustąpienie dolegliwości sposób. Do zabiegu radiochirurgicznej ablacji źródła arytmii serca nie kwalifikują się również pacjenci po przebytym w ciągu ostatnich 3 miesięcy zawale serca lub po innej interwencji kardiochirurgicznej, a także pacjenci z aktywnymi chorobami zapalnymi mięśnia sercowego i wsierdzia, które również mogą być źródłem arytmii.

Więcej: www.gcm.pl