KARDIOLOGIA

Terapie, profilaktyka, badania. Najnowsze doniesienia medyczne

  • PARTNER SERWISUpartner serwisu

Refundacja flozyn to nie wszystko. Konieczne terapie w leczeniu niewydolności serca

MONIKA CHRUŚCIŃSKA- DRAGAN • Źródło: RYNEK ZDROWIA

Refundacja flozyn to nie wszystko. Konieczne terapie w leczeniu niewydolności serca
Polski pacjent z niewydolnością serca jest przeciętnie raz w roku hospitalizowany Fot. Shuttertock

Dostęp pacjentów z niewydolnością serca do leków, które stanowią fundament leczenia, poprawił się. Zdaniem prof. Ewy Jankowskiej z Centrum Chorób Serca Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu nie wolno jednak na tym poprzestawać. - Musimy stawiać kolejne cegiełki, włączać dodatkowe formy farmakoterapii - przekonuje.

Dodano: 06 października 2022, 15:07 Aktualizacja: 10 października 2022, 12:06
  • Niewydolność serca (NS) jest wciąż najczęstszą przyczyną zgonów w Polsce. Notujemy też najwyższą liczbę hospitalizacji z powodu NS spośród krajów OECD 
  • Polski pacjent jest przeciętnie raz w roku hospitalizowany i aż 1/4 chorych ponownie trafia do szpitala w ciągu 30 dni od wypisu ze szpitala
  • Co prawda poprawił się w ostatnich latach dostęp chorych do leków, które stanowią fundament leczenia, ale wciąż brakuje skoordynowanego systemu opieki. Utrudniony jest dostęp do poradni kardiologicznych i rehabilitacji
  • Tymczasem ubiegłoroczne wytyczne Europejskiego Towarzystwa Kardiologicznego (ESC) jasno wskazują, że wszyscy pacjenci z NS powinni być kierowani na rehabilitację wysiłkową oraz powinni zostać objęci opieką wielospecjalistyczną
  • O tym, jak daleka droga dzieli polski system ochrony zdrowia od implementacji ubiegłorocznych zaleceń ESC dyskutowali eksperci podczas XXVI Międzynarodowego Kongresu Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego

Wytyczne ESC w zakresie leczenia NS. 4 filary terapii to nie wszystko  

Ubiegłoroczne wytyczne ESC w zakresie diagnostyki i leczenia chorych na niewydolność serca zrewolucjonizowały podejście lekarzy do terapii pacjentów cierpiących na niewydolność serca z obniżoną frakcją wyrzutową lewej komory (HFrEF). Eksperci uznali bowiem, że istnieją nie trzy, a cztery grupy leków, które modyfikują naturalny przebieg choroby, stanowiąc jednocześnie 4 fundamenty terapii. Przyjęli także, że ich włączenie powinno nastąpić jak najszybciej. Należą do nich:

  • leki z tzw. grupy ARNI (sakubitryl i walsartan),
  • beta-adrenolityki,
  • antagoniści aldosteronu,
  • inhibitory SGLT-2, popularnie nazywane flozynami. 

Polscy pacjenci do dzisiaj nie doczekali się refundacji dla sakubitrylu i walsartanu, choć jest on obecny w wytycznych od 2016 roku.

- Z ogromną radością przyjęliśmy natomiast fakt refundacji flozyn w leczeniu niewydolności serca z obniżoną frakcją wyrzutową - przypomniała podczas kongresu prof. Ewa Straburzyńska-Migaj, kierownik Pododdziału Niewydolności Serca w I Klinice Kardiologii Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu. 

"Musimy stawiać kolejne cegiełki, włączać dodatkowe formy farmakoterapii"

Prof. Ewa Jankowska, kierownik Zakładu Kardiologii Translacyjnej i Rejestrów Klinicznych w Instytucie Chorób Serca Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu oraz w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym, która jest współautorką ubiegłorocznych wytycznych ESC, zwróciła uwagę, że w leczeniu HFrEF nie wolno poprzestawać na fundamentalnych terapiach. W dalszym ciągu bowiem taki rodzaj leczenia jest niewystarczający w stosunku do ryzyka rezydualnego wystąpienia u pacjenta nawracających hospitalizacji i zgonu sercowo-naczyniowego. 

- To jest bardzo ważny argument, nie wolno nie włączać pacjentom leków, które dodatkowo mogą poprawić ich rokowanie - przekonywała ekspertka. 

Dla przykładu podała cztery leki, jej zdaniem zbyt rzadko stosowane w leczeniu HFrEF, a które ujęte zostały w wytycznych:

  • digoksynę,
  • iwabradynę,
  • hydralazynę 
  • i wericiguat. 

Przypomniała także, że jednym z najczęstszych schorzeń nie sercowo-naczyniowych towarzyszących NS, jest niedobór żelaza. 

- Badania, w tym nasze badanie AFFIRM-AHF, pokazało, że podając karboksymaltozą żelazową, poprawiamy chorym dramatycznie jakość życia - zaznaczyła. 

Jak tłumaczyła dalej, dożylna suplementacja żelaza w NS, zmniejsza nasilenie objawów i poprawia jakość życia chorych. - A my tych leków (karboksymaltoza żelazowa - przyp. red.) nie stosujemy. Dodatkowo poprawiają one rokowanie w zakresie ryzyka hospitalizacji. Jest to najbardziej kosztooszczędna interwencja farmakologiczna w niewydolności serca - przekonywała prof. Jankowska, wskazując, że liczy, iż jej argumenty dotrą do decydentów w kraju. 

Nowe preparaty żelaza są na tyle bezpieczne, że - jak zwróciła uwagę ekspertka, można podawać je w warunkach ambulatoryjnych.

- Spoglądając w dane widzimy, że tylko nasze badanie AFFIRM-AHF było wykonywane w warunkach szpitalnych. Wszystkie inne dane, którymi dysponujemy, pochodzą od pacjentów włączanych do badań w warunkach ambulatoryjnych. Ten lek jest zarejestrowany do podawania ambulatoryjnego, jako miejsce pierwszego wyboru, bo tak jest taniej - tłumaczyła.

W 2018 roku resort zdrowia uruchomił program Koordynowanej Opieki nad Pacjentami z Niewydolnością Serca (KONS). Niestety, co wielokrotnie podkreślają eksperci, wyłącznie na papierze, bo nigdy nie udało się wdrożyć zawartej w nim strategii. Teraz środowisko kardiologów duże nadzieje wiąże z pilotażem Krajowej Sieci Kardiologicznej, która funkcjonuje w woj. mazowieckim, a wkrótce rozszerzona zostanie o kolejnych pięć województw: łódzkie, małopolskie, pomorskie, śląskie i wielkopolskie. 

Prof. Jankowska przypomniała także, że na refundację flozyn czeka jeszcze grupa pacjentów z zachowaną frakcją wyrzutową. Opublikowane zostały bowiem już wyniki badań potwierdzających pozytywny wpływ empagliflozyny także na tę grupę chorych, które uwzględnione zostały już w wytycznych amerykańskich. 

Brakuje systemu opieki nad chorymi z NS, utrudniony dostęp do poradni i rehabilitacji

Prof. Straburzyńska-Migaj zwróciła natomiast uwagę na ograniczone w Polsce możliwości diagnostyczne w zakresie NS i utrudniony dostęp chorych do rehabilitacji oraz opieki ambulatoryjnej, w tym także pacjentów dopiero co wypisanych ze szpitala.

- Wytyczne jasno wskazują, że wszyscy pacjenci powinni być kierowani na rehabilitację wysiłkową oraz powinni być objęci opieką wielospecjalistyczną. To jest zalecenie klasy pierwszej. Zmniejsza się wówczas ryzyko hospitalizacji oraz zgonu. Równie ważnym, pierwszej klasy zaleceniem jest przyjęcie pacjenta hospitalizowanego z powodu zaostrzenia NS na wizytę kontrolną tydzień do dwóch po wypisie ze szpitala, równocześnie włączając go do programu opieki wielospecjalistycznej - podkreśliła. 

Jaki jest efekt zaniedbań w tym zakresie najlepiej obrazują statystyki, które są dla Polski nieubłagalne.

- Polski pacjent jest przeciętnie raz w roku hospitalizowany, a 1/4 chorych ponownie trafia do szpitala w ciągu 30 dni od wypisu - przypomniała Profesor. 

Niewydolność serca (NS) jest wciąż także najczęstszą przyczyną zgonów w Polsce. Chorzy z niewydolnością serca stanowią bowiem bardzo liczną i wciąż rosnącą grupę pacjentów w kraju. Dane przedpandemiczne mówią o populacji około 1 mln 400 tys. Polaków. Notujemy też najwyższą liczbę hospitalizacji z powodu NS spośród krajów OECD. 

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

    POLECAMY W PORTALU