Raport: leczenie i prewencja wtórna zawałów serca w Polsce

Autor: MSX/Rynek Zdrowia • • 16 maja 2014 16:21

NFZ rocznie na leczenie ostrych zespołów wieńcowych wydaje ponad 1 mld zł. Dzięki takim nakładom osiągnięto niewątpliwy sukces w leczeniu tej choroby, co przejawia się w niskiej śmiertelności szpitalnej, w porównaniu z wcześniejszymi dekadami. Wynosi ona ok. 7 proc. - przypominano w Warszawie podczas piątkowej (16 maja) prezentacji wyników raportu "Występowanie, leczenie i prewencja wtórna zawałów serca w Polsce".

Niestety, duże nakłady na leczenie interwencyjne w fazie ostrej są tracone w perspektywie długoterminowej z uwagi na wysoką śmiertelność pacjentów w ciągu roku (sięga 20 proc.) i kolejnych lat od wystąpienia zawału. Po trzech latach wynosi ona już 28 proc., w tym po leczeniu zachowawczym, bez użycia metod inwazyjnych - do 51 proc. - wynika z raportu.

Dokument powstał dzięki współpracy Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego - Państwowego Zakładu Higieny, Śląskiego Uniwersytetu Medycznego, Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego i Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego na podstawie Narodowej Bazy Danych Zawałów Serca z lat 2009-2012. Jego głównym celem była próba oceny leczenia zawałów serca i prewencji wtórnej w Polsce. 

Jak wynika z analizy, choroby układu krążenia są nadal główną przyczyną zgonów w Polsce. W tej grupie schorzeń bezwzględnie najczęściej zabija choroba niedokrwienna serca, w tym przede wszystkim ostry zespół wieńcowy. W 2011 roku z powodu zawału serca hospitalizowanych było 89 tys. Polaków, a zmarło 16 tysięcy. Przy stosunkowo niskiej śmiertelności szpitalnej, alarmująca staje się śmiertelność odległa.

Prof. Piotr Hoffman, prezes elekt Zarządu Głównego Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego wyjaśnia, że jednym z powodów takiej sytuacji jest brak możliwości leczenia chorych zgodnie z naukowymi wytycznymi przez co najmniej rok, w tym udostępnienia im najnowszej farmakoterapii. To powoduje, że dobry efekt leczenia ostrej fazy choroby jest zaprzepaszczany ze względu na trudności w kontynuowaniu nowoczesnej terapii.

Eksperci podkreślają również, że do najczęstszych przyczyn ponownej hospitalizacji w ciągu roku od zawału serca należą: stabilna choroba wieńcowa, niewydolność serca, kolejny zawał serca, niestabilna choroba wieńcowa, migotanie przedsionków, udar mózgu oraz nagłe zatrzymanie krążenia lub zagrażające życiu zaburzenia rytmu.

Aby temu zapobiec pacjenci po wyjściu ze szpitala powinni mieć zapewnioną właściwą opiekę lekarza podstawowej opieki zdrowotnej, możliwość rehabilitacji, w razie potrzeby zagwarantowany łatwiejszy dostęp do kardiologa oraz szansę na korzystanie z nowoczesnej farmakoterapii, która zmniejsza ryzyko śmierci z przyczyn sercowo-naczyniowych w porównaniu z dotychczasowym standardem leczenia.

Wciąż znacznym problemem pozostaje dostęp do rehabilitacji. Jak wynika z raportu, rehabilitacji poszpitalnej poddawanych jest tylko 22 proc. chorych. Tymczasem powinna z niej korzystać większość pacjentów po zawale serca. Rokowanie odległe po zawale serca jest bowiem ściśle powiązane z wyjściową charakterystyką kliniczną, sposobem leczenia ostrej fazy i stosowaniem się do zasad prewencji wtórnej.

Prof. Lech Poloński z Katedry i Oddziału Klinicznego Kardiologii Śląskiego Uniwersytetu Medycznego zaznacza, że należy wszystkim chorym z zawałem zapewnić leczenie na oddziale kardiologicznym przy użyciu procedur inwazyjnych.

Warto poprawić również prewencję wtórną, zwiększyć dostęp do rehabilitacji ambulatoryjnej oraz zintegrowanej z POZ specjalistycznej opieki kardiologicznej w pierwszym półroczu po zawale. Takie działania powinny przynieść istotną redukcję kosztów z powodu zbyt częstych rehospitalizacji chorych po zawale serca. 

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum