Daniel Kuropaś/Rynek Zdrowa | 04-08-2020 09:54

Prof. Mitkowski: telemonitoring urządzeń wszczepialnych redukuje koszty i ryzyko powikłań

Już przed epidemią koronawirusa telekonsultacja była procedurą teoretycznie refundowaną przez NFZ (telekonsylium kardiologiczne i geriatryczne). Ustawa z 9 października 2015 r. o zmianie ustawy o systemie informacji w ochronie zdrowia pozwoliła na wykonywanie wszystkich czynności związanych z wykonywaniem zawodu lekarza także z zastosowaniem systemów teleinformacyjnych - przypominają eksperci.

Prof. Przemysław Mitkowski, prezes elekt PTK; FOT. PTWP

- Najbardziej praktyczne zastosowanie rozwiązań telemedycznych (w kardiologii - red.) ma miejsce przy diagnostyce i leczeniu ostrych zespołów wieńcowych, kiedy możemy skrócić drogę pacjenta do odpowiedniego ośrodka, jeżeli EKG jest wykonywane w karetce - mówił prof. Przemysław Mitkowski z I Kliniki Kardiologii Katedry Kardiologii UM w Poznaniu, prezes elekt Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego podczas sesji "Telemedycyna przed i po COVID-19 - niespodziewany zwycięzca" w ramach III Konferencji Nowe Technologie w Schorzeniach Sercowo-Naczyniowych (NTEC)*.

Zobacz retransmisję całej sesji.

- Kolejną dziedziną jest telerehabilitacja hybrydowa, które polega na tym, że rozpoczynamy rehabilitację w szpitalu, a następnie jest ona przenoszona do miejsca zamieszkania pacjenta. W pięciu ośrodkach w 2019 to była grupa ponad 400 pacjentów i ten system funkcjonuje choć w niewielkiej skali - przyznał ekspert.

- I wreszcie telemonitoring urządzeń wszczepialnych, przesyłających dużo informacji, których analiza może pozwolić na określenie ryzyka pogorszenia wydolności serca oraz przewidzieć konieczność hospitalizacji. W takim przypadku podjęcie działań ambulatoryjnych może uchronić chorych przed długotrwałą i kosztowną hospitalizacją - zaznaczył prezes elekt PTK.

I dodał: - Wiemy już z wielu nierandomizowanych badań, w których oceniano skuteczność telemonitoringu urządzeń wszczepialnych, że skraca on istotnie czas do rozpoznania czy interwencji, zmniejsza śmiertelność, liczbę wizyt szpitalnych, spadają koszty opieki, skraca się czas pracy personelu, zmniejsza liczbę niepotrzebnych terapii. Istotne jest, że można więcej czasu poświęcić tym chorym, którzy rzeczywiście tego potrzebują.

- W związku z tym wystąpiono o refundację i 25 października 2018 r. pojawiła się pozytywna opinia prezesa AOTMiT dot. telemedycznego nadzoru nad pacjentami z implantowanym automatycznym systemem do kardiowersji lub defibrylacji jako świadczenia gwarantowanego w zakresie AOS. Niestety miną niedługo dwa lata i nie mamy tego jako procedury refundowanej w ramach AOS - wskazuje specjalista.

Chodzi też o to, aby  w dobie pandemii zapewnić odpowiednią opiekę pacjentom ze wszczepionymi urządzeniami przy ograniczeniu kontaktu z personelem i innymi pacjentami. Jakie są proponowane rozwiązania praktyczne?

- Musi istnieć procedura pokrywająca koszt zakupu modemu transmisji danych (koszt modemu w zależności od producenta to kwota od 2 do 4 tys.) - włączenie do systemu telemonitoringu, a następnie procedura AOS (opieka telemedyczna) w postaci ryczałtu rocznego za minimum 4 transmisje  - mówi prof. Mitkowski.

Kardiolog proponuje organizację pozwalającą na ścisłą współpracę ośrodków implantujących lub model docelowy, z ośrodkami koordynującymi oraz nadzorującym takie procedury.

- Wydaje mi się, że obecnie istnieje pilna potrzeba wdrożenia tego programu, przynajmniej w zakresie urządzeń wszczepialnych u chorych z niewydolnością serca, przed ewentualną drugą falą zachorowań na COVID-19. Oczywiście pojawiła się już procedura udzielania świadczeń opieki zdrowotnej w rodzaju AOS z wykorzystaniem systemów teleinformatycznych lub innych systemów łączności, ale jest finansowo wysoce niewystarczająca - podsumowuje prof. Mitkowski.

* Wypowiedzi zostały zarejestrowane 6 lipca br.  podczas sesji "Telemedycyna przed i po Covid-19 - niespodziewany zwycięzca" w ramach III Konferencji Nowe Technologie w Schorzeniach Sercowo-Naczyniowych (NTEC), która była wydarzeniem towarzyszącym V Kongresowi Wyzwań Zdrowotnych Online (14 maja-14 lipca 2020 r.).

Czytaj także:
Telemedycyna po COVID-19: jeśli teraz wykażemy, że się opłaca, potem będzie już rutyną