Prof. Jankowski: nie bagatelizuję koronawirusa, ale Polacy cierpią też na inne choroby

Autor: WOK/Rynek Zdrowia • • 08 kwietnia 2020 12:44

- System opieki kardiologicznej w Polsce dobrze funkcjonował przed pandemią koronawirusa, prawidłowo działa także w jej trakcie oraz będzie równie dobrze działał po pandemii COVID-19 - zapewnia w rozmowie z Rynkiem Zdrowia prof. Piotr Jankowski z I Kliniki Kardiologii i Elektrokardiologii Interwencyjnej oraz Nadciśnienia Tętniczego CM UJ.

Prof. Piotr Jankowski dla Rynku Zdrowia: ryzyko zgonu w zawale serca jest nieporównywalnie wyższe niż ryzyko powikłań wskutek infekcji koronawirusem

- Mimo trwającej pandemii koronawirusa, z oczywistych względów przykuwającej uwagę mediów i nas wszystkich, trzeba stale podkreślać, że Polacy chorują także na inne choroby. One muszą być jak leczone możliwie jak najlepiej, mimo trudnej obecnie sytuacji związanej z pandemią. Musimy też dbać o to, by nie przerywać procesu terapeutycznego w tych schorzeniach - zaznacza prof. Piotr Jankowski.

I wyjaśnia: - Jeśli zauważymy u siebie objawy mogące wskazywać np. na groźną chorobę układu krążenia, należy pilnie skonsultować się z lekarzem. Można zacząć chociażby od e-porady czy konsultacji telefonicznej. Jeżeli lekarz, na podstawie zdalnego lub telefonicznego wywiady uzna, że nie ma potrzeby przyjeżdżania na klasyczną wizytę lub nie zachodzi konieczność hospitalizacji, możemy spokojnie stosować się do zaleceń lekarskich w warunkach domowych.

- Jeżeli natomiast zauważymy, że nasilające się symptomy są szczególnie niepokojące i mogą świadczyć o wystąpieniu zawału serca, udaru czy poważnego zaostrzenia niewydolności serca, absolutnie nie zwlekajmy z wezwaniem pogotowia ratunkowego - mówi specjalista.

Podkreśla, że w tak poważnych sytuacjach pacjenci sercowo-naczyniowi nie powinni obawiać się, że zostaną zakażeni podczas transportu karetką pogotowia.

- Trzeba w tym kontekście zdecydowanie zwracać uwagę na to, że ryzyko zgonu, między innymi w przypadku zawału serca - szczególnie jeśli nie jest prawidłowo leczony np. z powodu opóźnienia w podjęciu odpowiedniej interwencji kardiologicznej - jest wręcz nieporównywalnie większe niż ryzyko wystąpienia powikłań wskutek infekcji koronawirusem - wskazuje nasz rozmówca.

- Rzecz jasna pandemia SARS-CoV-2 jest bardzo poważnym zagrożeniem dla stanu zdrowia społeczeństw i jestem jak najdalszy od jego bagatelizowania! Jednak wciąż musimy pamiętać o tym, że w przypadkach takich chorób, jak udar mózgu czy zawał serca, czas wdrożenia niezbędnej terapii ma kolosalne, wręcz kluczowe znaczenie dla pomyślnego rezultatu leczenia - zaznacza ekspert.

- Pragnę zarazem uspokoić wszystkich pacjentów, że system opieki kardiologicznej w naszym kraju dobrze funkcjonował przed pandemią koronawirusa, prawidłowo działa także w jej trakcie i zapewne równie dobrze będzie działał po zakończeni pandemii COVID-19 - podsumowuje prof. Piotr Jankowski.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum