• PARTNER SERWISUpartner serwisu

Polacy wyznaczają standardy w telerehabilitacji pacjentów kardiologicznych

Autor: Marzena Sygut/Rynek Zdrowia • • 07 grudnia 2019 07:59

- Polscy naukowcy, jako jedyni na świecie, opracowali standard hybrydowej telerehabilitacji kardiologicznej, dając w ten sposób szansę chorym na uczestniczenie w programie w warunkach domowych - podkreśliła dr hab. Ewa Piotrowicz, kierownik projektu TELEREH-HF i kierownik Centrum Telekardiologii w Instytucie Kardiologii w Warszawie.

Polacy wyznaczają standardy w telerehabilitacji pacjentów kardiologicznych
FOT. Arch. RZ; zdjęcie ilustracyjne

- Niewydolność serca staje się problemem ogólnoświatowym, wymagającym pilnego rozwiązania. Dziś już wiadomo, że bez opieki holistycznej nie uda się długofalowo utrzymać efektów ostrych interwencji chirurgicznych - powiedziała dr hab. Ewa Piotrowicz podczas konferencji zorganizowanej 6 grudnia w Warszawie, przez Instytut Kardiologii pt. "Telemedycyna w kompleksowej opiece nad chorymi z niewydolnością serca".

Eksperci rozmawiali m.in. o roli, jaką w walce o powrót do zdrowia chorych na niewydolnością serca, chorobą wieńcową i osób po zawałach odgrywa opieka zdalna. Konferencja była również okazją do zaprezentowania wyników polskiego badania TELEREH-HF, które zostało w tym roku wyróżnione przez Amerykańskie Towarzystwo Kardiologiczne, jako najwyżej oceniony projekt naukowy z Polski.

Opieka na odległość
Eksperci zwrócili uwagę, że obecnie zdecydowana większość lekarzy, zwłaszcza młodego pokolenia, to entuzjaści rozwiązań telemedycznych. Są one szczególnie istotne teraz, kiedy mamy do czynienia z brakami kadrowymi i trudnościami w finansowaniu procedur. Nie bez znaczenia jest też dostęp do świadczeniodawców dla pacjentów, którzy zamieszkują małe miejscowości z dala od większych ośrodków. Dobrym przykładem rozwiązania telemedycznego z obszaru kardiologii, które funkcjonuje w Polsce od dłuższego czasu jest telemonitoring tysięcy pacjentów z wszczepionymi defibrylatorami i stymulatorami serca.

Ewa Piotrowicz zaznaczyła, że wprawdzie metody wykorzystujące zdalną opiekę funkcjonują u nas już od jakiegoś czasu, jednak dotychczas sprowadzały się one do pojedynczych procedur. Stąd zrodził się pomysł, aby połączyć wszystkie istniejące, zdalne procedury medyczne w kardiologii w jedną, kompleksową hybrydową telerehabilitację uwzględniającą także teleopiekę i zdalne monitorowanie urządzeń wszczepialnych.

- Projekt TELEREH-HF, będący pierwszym w świecie randomizowanym, wieloośrodkowym prospektywnym badaniem ocenił efektywność tej opieki w grupie 850 pacjentów z niewydolnością serca w przeciwieństwie do opieki standardowej - wyjaśniła dr hab. Ewa Piotrowicz.

- Procedurę tę realizowaliśmy przez dziewięć tygodni. Badanie wykazało, że u chorych poddanych tej procedurze udało się uzyskać istotną poprawę jakości życia. Badanie dowiodło ponadto, że procedura ta jest bezpieczna i organizacyjnie możliwa do zrealizowania oraz zaakceptowania przez pacjentów. Może też stać się alternatywą dla tradycyjnych form realizacji rehabilitacji w grupie pacjentów z niewydolnością serca - wyjaśniała specjalistka.

W pełni bezpieczne rozwiązanie
Podkreśliła również, że chociaż badanie zakończyło się po planowanych dziewięciu tygodniach, to obserwacja pacjentów trwała dłużej.

- Wdrażając tę procedurę byliśmy przekonani, że pacjenci będą w stanie zaimplementować wyuczony w trakcie telerehabilitacji styl życia. W obserwacji trwającej od 14 do 26 miesięcy po zaprzestaniu interwencji, okazało się, że procedura ta jest neutralna w aspekcie wpływu na śmiertelność i hospitalizację. Jedynie w dwóch ośrodkach odnotowano długotrwały wpływ. Jest to Instytut Kardiologii w Warszawie, gdzie dostrzeżono zmniejszenie śmiertelności całkowitej i z przyczyn sercowo-naczyniowych oraz Gdański Uniwersytet Medyczny, gdzie odnotowano redukcję hospitalizacji - zaznaczyła dr hab. Ewa Piotrowicz.

Projekt TELEREH-HF prowadzony był przez Konsorcjum w składzie: Instytut Kardiologii w Warszawie  (lider), Śląskie Centrum Chorób Serca w Zabrzu, Gdański Uniwersytet Medyczny, Uniwersytet Medyczny w Łodzi, Warszawski Uniwersytet Medyczny oraz firma Pro-PLUS S.A. przy współfinansowaniu przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju.

Z kolei prof. Grzegorz Opolski, przewodniczący Komitetu Sterującego tego projektu oraz kierownik I Katedry i Kliniki WUM wskazywał, że  racjonalne upowszechnienie telekardiologii pozwoli na dalszą poprawę rokowania pacjentów z chorobami serca.

- Dzięki badaniu TELEREH-HF mamy już dowody naukowe, że telemonitoring połączony z interwencją kardiologiczną u chorych cierpiących na niewydolność serca poprawia ich jakość życia, a także u pacjentów leczonych w niektórych ośrodkach zmniejsza ryzyko wtórnej hospitalizacji oraz wydłuża życie. Aby jednak taki efekt został osiągnięty w praktyce klinicznej, zakres usług telekardiologicznych powinien być dostosowany do potrzeb indywidualnego pacjenta - wyjaśnił prof. Opolski.

Dodał też, że obecnie trwają prace nad wyborem optymalnych parametrów, które należy monitorować w poszczególnych chorobach serca.

Skazani na zdalne opiekę
Prof. Opolski podkreślił też, że biorąc pod uwagę fakt, iż w ostatnich latach mamy do czynienia ze stałym zmniejszaniem się liczby lekarzy i pielęgniarek, jak również to, że nasze społeczeństwo się starzeje, jesteśmy skazani na upowszechnienie telemedycyny. Rozwiązanie to pozwoli na zmniejszenie kosztów opieki i skuteczne leczenie.

Zdanie to podzielił ppłk prof. Paweł Krzesiński, kierownik Kliniki Kardiologii i Chorób Wewnętrznych Wojskowego Instytutu Medycznego. Jak wyjaśnił, obecnie wsparcie opieki specjalistycznej telemedycyną jest jedynym racjonalnym rozwiązaniem z powodu skąpych zasobów kadrowych i finansowych.

- Trzeba znaleźć takie rozwiązanie, gdzie kardiologa zastąpi telemedycyna. Telerehabilitacja bazuje na pielęgniarkach, które zostały uzbrojone w nowoczesne narzędzia oceny stanu zdrowia pacjenta. Dzięki temu lekarz konsultujący może poświęcić na analizę wyników chorego i wizytą znacznie mniej czasu. Praktycznie, jeśli zna pacjenta wystarczy 5-10 minut, aby ocenić jego sytuację kliniczną. Dzięki temu lekarz może obsłużyć znacznie większą liczbę chorych - zaznaczył prof. Krzesiński.

Podkreślił też, że bardzo ważną rolę telerehabilitacja może odgrywać w edukacji pacjenta.

Prof. Ryszard Piotrowicz z Komitetu Sterującego projektu TELEREH-HF oraz kierownik Kliniki Rehabilitacji Kardiologicznej i Elektrokardiologii Nieinwazyjnej Instytutu Kardiologii w Warszawie wyjaśnił, że już dziś telerehabilitacja hybrydowa pozwala na zwiększenie - od trzech do pięciu razy - liczby rehabilitowanych pacjentów w istniejących ośrodkach.

Oczywiście wymaga to zakupu sprzętu i reorganizacji kadrowej, a także przeszkolenia zespołów, które tę procedurę mają realizować. Jednak jest to rozwiązanie, które daje szansę na poszerzenie dostępu do rehabilitacji kardiologicznej, zwłaszcza u pacjentów z grupy wysokiego ryzyka.

Świat może się od nas  uczyć
- W Polsce, Europie i Stanach Zjednoczonych dostęp do rehabilitacji kardiologicznej jest wysoce niezadowalający. Z drugiej strony zaniechanie udzielania tego świadczenia wobec osób tego potrzebujących, jest zgodnie z obowiązującymi standardami, błędem w sztuce lekarskiej. Dlatego telerehabilitacja hybrydowa, która - jak wykazaliśmy - zwiększa dostępność do procesu rehabilitacji, stwarza szansę na zmaksymalizowanie dostępności do tych usług i zminimalizowanie dysproporcji regionalnych w tym zakresie - wyjaśnił prof. Piotrowicz.

Dodał: - W Polsce mamy na tyle dobrą sytuację, że jesteśmy jedynym krajem na świecie, w którym telerehabilitacja hybrydowa jest w pełnym zakresie finansowana przez państwo. Niestety, nie przekłada się to na jej dostępność. Realizują ją rutynowo, jedynie nieliczne ośrodki w Polsce.

Obecny na konferencji prof. Wojciech Zaremba z University of Rochester (USA) wyjaśnił, że jest pod ogromnym wrażeniem rozwiązań, które wdrożono w Polsce. Jak mówił, wprawdzie w Stanach Zjednoczonych system zdalnej telerehabilitacji zyskał ramy prawne, dzięki czemu świadczenia te są rekompensowane przez ubezpieczyciela osób pracujących, jak również lekarze mogą w tym zakresie skorzystać ze wsparcia przeszkolonych pielęgniarek, jednak model ten nie działa na tak szeroką skalę jak w Polsce.

- Patrząc na to, jak telerehabilitacja funkcjonuje w polskich ośrodkach kardiologicznych, muszę przyznać, że jest to system na najwyższym poziomie. Takiego rozwiązania jak TELEREH-HF w USA nie ma. Nie istnieją też w chwili obecnej standardy postępowania w tym zakresie. Polska jest w tej dziedzinie w światowej czołówce – podsumował prof. Zaremba.

Jak to działa
Hybrydowa telerehabilitacja kardiologiczna pozwala na nadzorowanie i realizowanie kompleksowej rehabilitacji na odległość dzięki wykorzystaniu zaawansowanych technologii medycznych i telekomunikacyjnych.

Jej pierwszy etap jest realizowany w szpitalu lub ambulatorium, gdzie przeprowadza się ocenę kliniczną pacjenta i wykonuje badania umożliwiające zaplanowanie optymalnego procesu terapeutycznego.

Pacjent jest następnie edukowany o planowanym leczeniu i rehabilitacji. Chory jest wyposażany w sprzęt do telemonitorowania (EKG, ciśnieniomierz, waga) i uczy się jego obsługi. Dowiaduje się, jaki zaplanowano dla niego trening fizyczny i uczestniczy w treningu szkoleniowym. Kolejny etap pacjent realizuje w domu - wykonuje zalecone ćwiczenia pod zdalną kontrolą.

 

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum