KARDIOLOGIA

Terapie, profilaktyka, badania. Najnowsze doniesienia medyczne

  • PARTNER SERWISUpartner serwisu

Pierwsza taka operacja w Polsce. Pacjentka właśnie wyszła ze szpitala

OPRAC. SZB • Źródło: UNIWERSYTECKI SZPITAL KLINICZNY, RYNEK ZDROWIA

Pierwsza taka operacja w Polsce. Pacjentka właśnie wyszła ze szpitala
Jednoczesny zabieg retransplantacji serca i transplantacji nerki przeprowadzono we Wrocławiu. Fot. dr Maciej Bochenek / USK

W Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym we Wrocławiu przeprowadzono pionierski zabieg jednoczesnej retransplantacji serca i transplantacji nerki. Była to pierwsza tego typu operacja w Polsce. Pacjentka w ubiegłym tygodniu została wypisana ze szpitala.

Dodano: 04 września 2022, 10:21 Aktualizacja: 04 września 2022, 12:03
  • Kolejną pionierską transplantację przeprowadzono we wrocławskim Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym
  • 54-letnia pacjentka przeszła zabieg jednoczesnej retransplantacji serca i transplantacji nerki
  • - Zabieg, który przeprowadziliśmy, to kolejny krok milowy na drodze rozwoju naszego programu przeszczepów - wyjaśnia prof. dr hab. Piotr Ponikowski, Rektor Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu i Dyrektor Instytutu Chorób Serca USK
  • Ten niezwykle skomplikowany zabieg zajął ok. 6-7 godzin i było w niego zaangażowanych ponad 100 osób

Pionierska transplantacja w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym

31 sierpnia z Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu została wypisana pacjentka, która przeszła pionierski zabieg jednoczesnej retransplantacji serca i transplantacji nerki. Była to pierwsza tego typu operacja w naszym kraju. 

- Zabieg, który przeprowadziliśmy, to kolejny krok milowy na drodze rozwoju naszego programu przeszczepów. Jest to uhonorowanie pewnego etapu, ale z pewnością nie nasze ostatnie słowo - wyjaśnia prof. dr hab. Piotr Ponikowski, Rektor Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu i Dyrektor Instytutu Chorób Serca USK.

- Nasi rektorzy są też jednocześnie aktywnymi lekarzami, liderami zespołów. Wyznaczają kierunki rozwoju Uniwersytetu Medycznego i szpitala - dodaje dr Jakub Berezowski, dyrektor USK we Wrocławiu. 

Pacjentką była 54-letnia pani Małgorzata, która pierwszą transplantację serca przeszła w 2000 roku. Rozpoznano u niej jednak przewlekłe odrzucanie przeszczepu - waskulopatię naczyń wieńcowych. Dlatego też stan jej zdrowia stopniowo się pogarszał. Została więc zakwalifikowana do retransplantacji serca.

- W międzyczasie do dolegliwości, na które cierpiała, dołączyła niewydolność nerek, musiała być dializowana. Pojawiła się więc konieczność kolejnego zabiegu: transplantacji nerki. Po wielu naradach nasi specjaliści uznali, że dla pacjentki najkorzystniejsze będzie, by oba zabiegi przeprowadzić jednocześnie, przeszczepiając narządy od jednego dawcy - informują przedstawiciele wrocławskiego szpitala na swojej stronie internetowej. 

"Coraz więcej chorych z niewydolnością serca ma również problem z nerkami"

- Decyzja o tym, że w USK będziemy wykonywać przeszczepy wielonarządowe jest oczywistym następstwem tego, że chcemy jak najlepiej wykorzystywać potencjał ośrodka wielospecjalistycznego. Licząc na naturalną dla tego szpitala dynamikę, wierzę, że nie będziemy długo czekać na to, aż liczba jednoczasowych transplantacji wzrośnie - dodaje prof. dr hab. Michał Zakliczyński. 

Niezbędność tego typu zabiegów podkreśla również operator pacjentki, dr Roman Przybylski, kierownik Pododdziału Transplantacji Serca i Mechanicznego Wspomagania Krążenia.

- Coraz więcej chorych z niewydolnością serca ma również problem z nerkami. Stąd zwiększająca się na całym świecie liczba przeszczepów jednoczasowych. W USA takich przeszczepów wykonuje się ok. 150 rocznie - wyjaśnia. 

Zabieg trwał ponad 6 godzin. Zaangażowanych było 100 osób

Przed zabiegiem pani Małgorzata była w bardzo złym stanie. Niewydolne serce i nerki uniemożliwiały normalne funkcjonowanie.

Udało się jednak znaleźć odpowiedniego dawcę dla obu zabiegów. Wspomnianą operację przeprowadzono w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym 25 maja.

- Zabieg był skomplikowany. Przeprowadzono retransplantację serca i transplantację nerki, a trzeba zaznaczyć, że trudno jest przeszczepić serce przy niefunkcjonujących nerkach i odwrotnie - nerki przy niewydolnym sercu. Tylko dzięki temu, że w naszym szpitalu pracuje tylu wspaniałych specjalistów, można było zorganizować taki zabieg w jednym miejscu i o jednym czasie - podkreśla prof. dr hab. Oktawia Mazanowska, kierownik Oddziału Transplantacji Nerek.

Jak zaznacza prof. dr hab. Waldemar Goździk, kierownik Kliniki Anestezjologii i Intensywnej Terapii, sukces operacji tkwi w odpowiedniej organizacji współpracy między klinikami.

- To było ogromne wyzwanie dla wszystkich zespołów, najlepszy przykład interdyscyplinarnej działalności, jaka jest możliwa w szpitalu. Pacjentka leżała na naszym oddziale dość długo, 6 tygodni, zmagaliśmy się z perturbacjami wynikającymi z problemów wielonarządowych, ale ostatecznie opuściła go w bardzo dobrym stanie - dodaje. 

Cały zabieg zajął ok. 6-7 godzin - było w niego zaangażowanych ponad 100 osób. 

- To dla osób takich jak nasza pacjentka musimy przekraczać kolejne granice i przeprowadzać te pionierskie zabiegi. Jednoczasowa transplantacja to duże wyzwanie logistyczne, współpraca anestezjologów, nefrologów, kardiologów i chirurgów musi być doskonale zgrana. Najpierw przeszczepione zostało serce, później chwila przerwy i wykonaliśmy przeszczep nerki - wyjaśnia prorektor UMW.

 

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

    POLECAMY W PORTALU