Pacjenci wysokiego ryzyka po zawale serca potrzebują nowego programu lekowego

Autor: Wojciech Kuta/Rynek Zdrowia • • 28 listopada 2019 10:07

- Wystąpienie ponownego incydentu sercowo-naczyniowego, w tym zawału, wymaga interwencyjnego leczenia, także leczenia powikłań - w tym niewydolności serca - a następne rehabilitacji. To znacznie droższe dla systemu niż skuteczna prewencja wtórna. Dlatego musimy stworzyć nowy program lekowy dla osób po zawale, obarczonych dodatkowymi czynnikami ryzyka - zaznacza prof. Maciej Banach.

Pacjenci wysokiego ryzyka po zawale serca potrzebują nowego programu lekowego
Prof. Maciej Banach; FOT. PTWP

Rynek Zdrowia: - Podczas tegorocznego Kongresu Europejskiego Towarzystwa Kardiologicznego (ESC) w Paryżu zostały ogłoszone nowe wytyczne dotyczące m.in. postępowania w dyslipidemii i hipercholesterolemii. Czy tych pojęć, w odniesieniu do zaburzeń lipidowych, można używać zamiennie?

Prof. Maciej Banach, dyrektor Instytutu Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi, prezes Polskiego Towarzystwa Lipidologicznego: - Mówiąc o hipercholesterolemii skupiamy się przede wszystkim na wartościach jednego parametru, czyli stężenia LDL-cholesterolu (tzw. złego cholesterolu - red.), cholesterolu HDL lub cholesterolu całkowitego.

Natomiast dyslipidemia to znacznie szersze pojęcie, do którego należy m.in. hipercholesterolemia, ale w ramach którego najczęściej mamy do czynienia ze złożonymi zaburzeniami lipidowymi, gdzie może również występować wzrost poziomu trójglicerydów, czego dobrym przykładem jest dyslipidemia aterogenna. Mamy wówczas nie tylko problem dotyczący wartości cholesterolu LDL (związanego z budową blaszki miażdżycowej) lub cholesterolu całkowitego oraz HDL, ale też poziomu trójglicerydów.

Nowe, bardziej restrykcyjne wytyczne ESC z września 2019 r. dotyczą więc postępowania we wszystkich elementach zaburzeń lipidowych, obejmujących każdy parametr związany z profilem lipidowym - w tym z cholesterolem HDL, cholesterolem LDL i cholesterolem nie-HDL, cholesterolem całkowitym, lipoproteiną oraz z trójglicerydami.

- Jak duża jest w naszym kraju skala dyslipidemii i hipercholesterolemii, czyli problemów zdrowotnych należących do głównych czynników ryzyka chorób sercowo-naczyniowych?
- Mamy z tym w Polsce ogromny problem. Szacuje się, że zaburzenia lipidowe i hipercholesterolemia może u nas dotyczyć nawet ok. 19,5 mln osób. Z takimi zaburzeniami boryka się 70-75 proc. populacji osób w podeszłym wieku.

- W porównaniu z poprzednim dokumentem ESC z 2016 r., w obecnym wskazano bardziej ambitne cele terapii, między innymi ustalając dla chorych z najwyższej grupy ryzyka górny limit cholesterolu LDL na poziomie 55 mg/dl, podczas gdy wcześniej wartość tę określano do 70 mg/dl. To zaostrzenie wytycznych jest korzystne dla pacjentów?

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum