KARDIOLOGIA

Terapie, profilaktyka, badania. Najnowsze doniesienia medyczne

  • PARTNER SERWISUpartner serwisu

Nadciśnienie: groźne i bardzo kosztowne

Autor: MARZENA SYGUT/RYNEK ZDROWIA

Nadciśnienie: groźne i bardzo kosztowne

Według danych Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) co trzecia dorosła osoba cierpi na nadciśnienie tętnicze. Wśród osób w wieku produkcyjnym częściej z problemem tym borykają się mężczyźni niż kobiety. Nie bez znaczenia jest również status ekonomiczny.

Dodano: 07 kwietnia 2013, 23:34 Aktualizacja: 09 kwietnia 2013, 21:05

Obecny na konferencji prasowej, zorganizowanej przez biuro WHO w Polsce wraz z Polskim Towarzystwem Nadciśnienia Tętniczego, wiceminister zdrowia Krzysztof Chlebus zaznaczył, że w tym roku obchody Światowego Dnia Zdrowia (7 kwietnia) skupiały się na nadciśnieniu tętniczym, "ponieważ to obecnie jedna z najgroźniejszych chorób cywilizacyjnych".

WHO wskazuje, że nadciśnienie tętnicze powoduje przyspieszone uszkodzenie naczyń krwionośnych, doprowadzając do rozwoju miażdżycy tętnic, co w konsekwencji prowadzi do zawału serca czy udaru mózgu. Skutki choroby mogą obejmować także niewydolność nerek, niewydolność krążenia i demencję.

Wiceminister zdrowia zaznaczył, że w Polsce na nadciśnienie tętnicze choruje ok. 10 mln osób, a według prognoz - ze względu na narastającą epidemię otyłości i starzenie się społeczeństwa - do 2035 r. będzie ich ok. 15 mln.

Liczy się profilaktyka
Jak zaznaczyła dyrektor biura WHO w Polsce Paulina Miśkiewicz, według danych WHO 13 proc. ogółu zgonów na świecie w 2009 r. miało związek z wysokim ciśnieniem krwi. Nadciśnienie przyczynia się do rozwoju chorób układu krążenia, które odpowiadają za 42 proc. ogółu zgonów rocznie w Europejskim Regionie WHO.

Paulina Miśkiewicz przypomniała, że czynnik ryzyka wysokiego ciśnienia krwi to m.in. dieta bogata w tłuszcze nasycone, nadmierne spożycie soli, nadwaga i otyłość, brak aktywności fizycznej, nadmierne spożywanie alkoholu, palenie tytoniu, stres.

Dyrektor biura WHO zaznaczyła, że faktycznie nadmierne spożycie soli w Europie jest dużym problemem. Przypomniała, że dzienne spożycie soli nie powinno przekraczać 5 gramów na dzień, tymczasem w Polsce wynosi ono grubo ponad 10 g. - Jest to zdecydowanie za dużo - wyjaśniła Miśkiewicz.

Jak podkreśliła, WHO przygotowało specjalną strategię postępowania na lata 2012-2016 w zakresie chorób niezakaźnych. - W naszym regionie zaleca się przede wszystkim: wzięcie odpowiedzialności za swoje zdrowie, czyli przestrzeganie zdrowego stylu życia, ale także promowanie zdrowego żywienia poprzez wprowadzenie rozwiązań fiskalnych i promocję aktywności fizycznej - wyjaśniła.

Kosztowna choroba
Prezes Polskiego Towarzystwa Nadciśnienia Tętniczego, prof. Danuta Czarnecka zwróciła uwagę na medyczne koszty leczenia nadciśnienia tętniczego, które w jej ocenie są ogromne. Według polskich danych z 1999 r., koszty te rocznie sięgały 14 mld zł, a w 2012 roku już 35 mld zł.

Zdaniem prof. Czarneckiej w Polsce obecnie na nadciśnienie tętnicze cierpi, aż 32 proc. dorosłej populacji, z czego u ok. 3 mln osób schorzenie to pozostaje nierozpoznane.

- Aby „wyłapać" tę grupę konieczny jest powrót do dobrej praktyki lekarskiej, która wymaga, by pomiar ciśnienia tętniczego dokonywany był przez każdego lekarza, niezależnie od specjalności, podczas każdej wizyty lekarskiej - wyjaśniła prof. Czarnecka.

Zaznaczyła także, że aż 36 proc. chorych jest leczonych nieskutecznie. Konsekwencje tego są przerażające. Z opublikowanych danych wynika, że w grupie osób nieskutecznie leczonych, aż o 74 proc. jest większa śmiertelność z przyczyn sercowo-naczyniowych i aż o ok. 60 proc. wyższa śmiertelność ogólna.

Trzeba leczyć skutecznie
Według prezes Polskiego Towarzystwa Nadciśnienia Tętniczego za nieskuteczność leczenia odpowiadają zarówno lekarze, jak i pacjenci. - Lekarze zbyt rzadko modyfikują terapię u chorych, mimo że podczas kolejnych wizyt kontrolnych dostrzegają brak zadowalającej poprawy - podkreśliła prof. Czarnecka.

Dodała, że istotna jest również współpraca lekarza z pacjentem i budowanie zaufania, dzięki któremu lekarz może wpłynąć na właściwe stosowanie leków, a także zmianę stylu życia chorego.

W ocenie profesor kluczowe jest też stosowanie przez pacjentów preparatów złożonych, czyli połączenia dwóch lub trzech leków w jednej tabletce. Preparaty takie mają mniej skutków ubocznych, pacjentowi jest łatwiej wziąć jedną zamiast kilku tabletek, a więc rosną szanse na to, że pacjent będzie długotrwale stosował leki. Według danych opublikowanych w 2008 r w Lancecie, w Polsce leki złożone stosowało jedynie 1,5 proc. chorych, podczas gdy w Europie wskaźnik ten wynosił aż 40 proc.

- Dziś z leczenia złożonego korzysta 7 proc. chorych. Chociaż wskaźnik ten wzrósł, to nadal jest on zbyt niski - zaznaczyła prof. Danuta Czarnecka.

Podkreśliła również, że wprawdzie w ciągu minionych dziesięciu lat podwoiliśmy skuteczność leczenia nadciśnienia tętniczego to nadal jest ono niezadowalające. Jako przykład stosowania efektywnego rozwiązania w tym zakresie podała Kanadę, w której dzięki specjalnemu narodowemu programowi, szerokiej edukacji oraz stosowaniu preparatów złożonych udało się w ciągu kilku lat podnieść skuteczność leczenia nadciśnienia tętniczego z 16 do 66 proc.

- Hipertensjolodzy w Polsce też myślą, o wprowadzeniu podobnego narodowego programu - zaznaczyła.

Ważne zdyscyplinowanie pacjentów
Konsultant krajowy w dziedzinie hipertensjologii prof. Krzysztof Narkiewicz zwrócił m.in. uwagę na skutki palenia papierosów. - Najnowsze badania pokazuję, że osoby, które już w młodym wieku zaczynają palić, mają znacznie sztywniejsze naczynia krwionośne niż ich rówieśnicy. Takie zmiany będą skutkować u nich rozwinięciem - w ciągu 20-25 lat od rozpoczęcia palenia - nadciśnienia tętniczego - wyjaśnił.

Prof. Narkiewicza zaznaczył również, że w Polsce udary zdarzają się zdecydowanie częściej niż w innych krajach Europy Zachodniej. Winę za to ponosi nadciśnienie tętnicze, które jest głównym czynnikiem sprzyjającym udarom. - Z badań wynika, że osoba, która ma ciśnienie tętnicze o wartości 180, jest aż 16 razy bardziej narażona na wystąpienie udaru niż osoba z optymalnym ciśnieniem (120) - podkreślił konsultant.

W ocenie prof. Narkiewicza odpowiedzialność za stałą kontrolę ciśnienia powinien ponosić nie tyko lekarz, ale również sam pacjent: - Każdy chory na nadciśnienie powinien regularnie kontrolować ciśnienie krwi. Na szczęście aparaty do pomiaru tego wskaźnika są coraz tańsze i powszechnie dostępne.

- Były prowadzone badania dotyczące stosowania się pacjentów do zaleceń lekarskich. I chociaż 92 proc. badanych deklarowało doskonałą współpracę, dzięki zastosowanym urządzeniom kontrolnym okazało się, że już po sześciu miesiącach od zastosowania terapii połowa pacjentów z niej rezygnowało - powiedział prof. Krzysztof Narkiewicz.

 

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

    POLECAMY W PORTALU