Migotanie przedsionków. Ta arytmia serca dopada coraz młodsze osoby. Często kończy się udarem

Autor: Wojciech Kuta • Źródło: Rynek Zdrowia19 września 2021 13:12

Migotanie przedsionków, mogące prowadzić do udaru mózgu, jest narastającym problemem zdrowotnym nie tylko wśród osób dorosłych i starszych. - Najmłodszy pacjent z tą arytmią serca w naszym ośrodku miał 11 lat - mówi kardiolog prof. Oskar Kowalski.

Zabieg ablacji migotania przedsionków w Szpitalu Miejskim nr 4 w Gliwicach; FOT. Materiały prasowe
  • Migotanie przedsionków jest najczęściej występującą arytmią serca, której groźnym powikłaniem może być udar niedokrwienny mózgu
  • Badanie Nomed-AF wskazuje, że z migotaniem przedsionków (AF) zmaga się w Polsce już 23 proc. osób po 65. roku życia
  • Przed tym badaniem szacowaliśmy, że w tej populacji chorych częstość występowania migotania przedsionków wynosi od 10 do 15 proc. - przyznaje prof. Oskar Kowalski
  • Aż u 60 proc. pacjentów po udarze mózgu, u których występowało też też migotanie przedsionków, czas przeżycia nie wynosi więcej niż 1 rok
  • Świadomość niebezpieczeństwa związanego z występowaniem migotania przedsionków nadal nie jest zbyt wysoka, zarówno wśród pacjentów, jak i lekarzy zajmujących się innymi chorobami niż sercowo-naczyniowe - mówi prof. Paweł Ptaszyński

Migotanie przedsionków, czyli elektryczny chaos w sercu

Obecnie z migotaniem przedsionków (AF) zmaga się w naszym kraju ok. 750 tys. osób, a co roku ta arytmia diagnozowana jest o ok. 50 tys. pacjentów.

Migotanie przedsionków (AF, atrial fibrillation) jest najczęściej występującą arytmią serca, której groźnym powikłaniem może być udar niedokrwienny mózgu. Najnowsze badania wskazują, że na AF cierpi w Polsce już 23 proc. osób po 65. roku życia

W warunkach prawidłowych nasze serce pobudzane jest do regularnej czynności elektrycznej i skurczowej o częstości ok. 50 do 90 na minutę. Jednak u 1-2 proc. populacji, na skutek - mówiąc najprościej - choroby ściany przedsionków dochodzi do wystąpienia szybkiej, nieskoordynowanej czynności elektrycznej o częstości 350 i więcej na minutę. Efekt jest taki, że przedsionki nie są w stanie kurczyć się z taką częstością.

Migotanie przedsionków jest więc swoistym chaosem elektrycznym skutkującym ustaniem ich czynności skurczowej. To z kolei może prowadzić do zalegania krwi w obrębie przedsionków i powstawania skrzeplin, czyli materiału zatorowego, zaś w konsekwencji - do niedokrwiennego udaru mózgu.

Specjaliści: skala występowania migotania przedsionków bardzo niepokoi

Dr hab. Oskar Kowalski, prof. SUM, prorektor ds. kształcenia podyplomowego i ustawicznego Śląskiego Uniwersytetu Medycznego, kierownik Pracowni Elektrofizjologii i Stymulacji Serca w Śląskim Centrum Chorób Serca w Zabrzu przypomina, że badanie Nomed-AF, którego wyniki poznaliśmy w 2019 roku wskazują, że z migotaniem przedsionków (AF) zmaga się w Polsce już 23 proc. osób po 65. roku życia.

- Warto podkreślić, że przed tym badaniem szacowaliśmy, że w tej populacji chorych częstość występowania migotania przedsionków wynosi od 10 do 15 proc. Tak więc badanie Nomed-AF otworzyło nam oczy na skalę problemu i jednocześnie zaniepokoiło, ponieważ okazało się, że ponad 20 proc. chorych, u których występuje największe ryzyko powikłań związanych z tą arytmią, jest na nią narażonych - przyznaje prof. Kowalski.

- Równie niepokojący jest wynik tego samego badania dowodzący, że aż ponad 40 proc. chorych z migotaniem przedsionków w ogóle nie odczuwało tej arytmii. Czyli u tych osób występuje całkowicie cicha, „niema” klinicznie postać AF. To pacjenci, którzy w ogóle nie dowiedzieliby się, że mają migotanie przedsionków, gdyby nie zostali objęci badaniem Nomed-AF, a pierwszym objawem ter arytmii byłby u tych chorych, niestety, udar mózgu - tłumaczy prof. Oskar Kowalski.

Zaznacza, że przebieg udaru niedokrwiennego mózgu u osób z migotaniem przedsionków jest obarczony dwukrotnie wyższą śmiertelnością niż udar w przebiegu miażdżycy.

Czytaj też: Prof. Mitkowski: narzędzia monitorujące pracę serca mogą skutecznie zapobiegać udarom

Ta arytmia dotyczy już osób w każdym wieku

- Aż u 60 proc. pacjentów po udarze, którzy mieli też migotanie przedsionków, czas przeżycia nie wynosi więcej niż 1 rok. Ponadto w grupie pacjentów, którzy przeżyją, 3-kronie częściej występuje nawrót udaru mózgu - o ile odpowiednio wcześnie nie zostanie u nich rozpoznane migotanie przedsionków i nie będzie wdrożone odpowiednie leczenie - podkreśla kardiolog.

W jego opinii, migotanie przedsionków zaczyna stawać się jedną z najważniejszych przyczyn udarów mózgu. - Ta arytmia jest już odpowiedzialna nie za ok. 15 tys. udarów niedokrwiennych mózgu w Polsce, jak nam się wcześniej wydawało, ale prawdopodobnie za około 25 tysięcy udarów rocznie i to tych o najcięższym przebiegu - informuje ekspert.

Kardiolodzy wskazują również, że migotanie przedsionków staje się narastającym problemem zdrowotnym już nie tylko wśród osób dorosłych, po 40. roku życia oraz w wieku emerytalnym, ale także znacznie młodszych pacjentów.

- Najmłodszy pacjent w naszym ośrodku, u którego musieliśmy wykonać izolację żył płucnych, czyli ablację migotania przedsionków, miał 11 lat. Ryzyko wystąpienia takiej arytmii dotyczy więc już osób w każdym wieku - mówi prof. Kowalski.

Czynniki ryzyka cichej postaci migotania przedsionków: cukrzyca i niewydolność nerek

Zaznacza, że w badaniu Nomed-AF, które objęło osoby po 65. roku życia, udało się wyodrębnić czynniki ryzyka występowania wspomnianej cichej, „niemej klinicznie” postaci migotania przedsionków, „a więc tej, której się najbardziej obawiamy, bo nie wiemy, że jest” - zaznacza prof. Kowalski. Okazało się, że tymi najważniejszymi czynnikami ryzyka są dość powszechnie wstępujące choroby współistniejące, takie jak cukrzyca i niewydolność nerek.

- Wiemy zatem już, dzięki badaniu Nomed-AF, że jeśli pacjent po 65. roku życia ma cukrzycę i/lub niewydolność nerek, jest też co najmniej 5-krotnie bardziej narażony na wystąpienie migotania przedsionków, a co za tym idzie - udaru niedokrwiennego mózgu. Jest to zarazem grupa pacjentów, wymagająca szczególnej uwagi pod kątem diagnozowania tej arytmii oraz podjęcia leczenia przeciwzakrzepowego - podsumowuje prof. Oskar Kowalski.

Świadomość niebezpieczeństwa tej arytmii nadal nie jest zbyt wysoka

Jak z kolei zwraca uwagę dr hab. Paweł Ptaszyński, prof. UM, zastępca dyrektora ds. medyczno-organizacyjnych Centralnego Szpitala Klinicznego CKD Uniwersytetu Medycznego w Łodzi, społeczna świadomość niebezpieczeństwa związanego z występowaniem migotania przedsionków nadal nie jest zbyt wysoka, zarówno wśród pacjentów, jak i lekarzy zajmujących się innymi chorobami niż sercowo-naczyniowe.

- Bardzo ważna jest czujność oraz możliwie wczesne rozpoznawanie migotania przedsionków już na etapie wystąpienia napadowej postaci tej arytmii. To, co w niej jest najbardziej niebezpieczne to następstwa zakrzepowo-zatorowe, przede wszystkim udar niedokrwienny mózgu, którego powikłania są bardzo poważne i mają wymiar nie tylko zdrowotny, ale i społeczny, gdyż często wiążą się z inwalidztwem, niezdolnością do pracy - wymienia prof. Ptaszyński.

Zaznacza, że migotanie przedsionków jest chorobą dynamiczną, zaczynającą się najczęściej od napadowości, czyli pojawiania się i zanikania incydentów arytmii, często w sposób spontaniczny.

- Zazwyczaj jednak ta arytmia postępuje, a kiedy nie jest prawidłowo leczona bardzo szybko może przejść w formę przetrwałego migotania przedsionków. Wtedy jest już konieczne leczenie - farmakologiczne lub zabiegowe, polegające na wykonaniu elektrycznego umiarowienia rytmu serca (zabieg ablacji - red.) - tłumaczy prof. Ptaszyński.

Czytaj też: Sztuczna inteligencja "przewidziała" zaostrzenie choroby u 61-latka. "Telefon lekarzy bardzo mnie zaskoczył"

Powinny powstać poradnie migotania przedsionków

Eksperci zwracają uwagę na konieczność dalszego poprawiania możliwościach leczenia migotania przedsionków w Polsce, w tym dostępności zabiegów ablacji dla pacjentów z AF oraz podnoszenia jakości tych procedur. Ważny jest także wzrost poziomu ambulatoryjnej opieki przed- i pozabiegowej nad osobami z migotaniem przedsionków oraz edukacja pacjentów i ich rodzin.

Takie właśnie są najważniejsze cele projektu Programu Kompleksowej Opieki Zdrowotnej nad Chorymi z Migotaniem Przedsionków (KOS-AF), którego współautorem jest prof. Krzysztof Błaszyk, kierownik Pracowni Elektrofizjologii Serca w Szpitalu Klinicznym Przemienienia Pańskiego w I Klinice Kardiologii Katedry Kardiologii Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu

- Jednym z ważnych elementów programu KOS-AF jest poprawa opieki ambulatoryjnej nad pacjentami z AF poprzez utworzenie Poradni Migotania Przedsionków, a także edukacja zdrowotna pacjentów i ich rodzin oraz angażowanie pacjenta w proces podejmowania decyzji zdrowotnych - podkreśla prof. Krzysztof Błaszyk.

Wszystkie wypowiedzi zanotowano podczas debaty redakcyjnej Rynku Zdrowia pt. „Czas na model kompleksowego postępowania u pacjentów z rozpoznanym migotaniem przedsionków” (9 września 2021 r.). Kolejne relacje z tej dyskusji ekspertów - już wkrótce w portalu rynekzdrowia.pl.

Czytaj też:
Kompleksowa opieka nad pacjentami z migotaniem przedsionków. Retransmisja debaty

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum