• PARTNER SERWISUpartner serwisu

MZ: największe ograniczenie świadczeń kardiologicznych dotyczyło rehabilitacji

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 12 października 2020 19:18

Największe ograniczenie w dostępie do świadczeń kardiologicznych wynikające z epidemii COVID-19 dotyczyło rehabilitacji ambulatoryjnej, Jednocześnie jest to obszar, w którym dokonał się największy ponowny wzrost świadczeń - podało Ministerstwa Zdrowia.

MZ: największe ograniczenie świadczeń kardiologicznych dotyczyło rehabilitacji
FOT. Arch. RZ; zdjęcie ilustracyjne

Jak już Informację na temat obecnej sytuacji w kardiologii w czasie trwania epidemii koronawirusa przedstawiono w poniedziałek (12 października) na posiedzeniu senackiej Komisji Zdrowia.

Przewodnicząca Komisji Zdrowia Beata Małecka-Libera (KO) wskazała na to, że w związku z epidemią COVID-19 pacjenci chorujący na inne schorzenia są pozbawieni dostępności do świadczeń, w tym świadczeń kardiologicznych.

- Przyglądaliśmy się wszystkim rodzajom świadczeń, jakie są udzielane pacjentom kardiologicznym, czyli zarówno w opiece podstawowej, zwłaszcza ambulatoryjnej, gdzie świadczeń udzielamy najwięcej, jak i w leczeniu szpitalnym i rehabilitacji. Patrzyliśmy jak w czasie zmieniała się dostępność tych świadczeń - powiedział dyrektor departamentu analiz i strategii Ministerstwa Zdrowia Jakub Adamski.

Przedstawił informacje dotyczące udzielanych świadczeń kardiologicznych w pierwszej połowie 2020 r., ze szczególnym uwzględnieniem okresu marzec-czerwiec.

Podał, że największe ograniczenie w dostępie do świadczeń w tym czasie dotyczyło rehabilitacji ambulatoryjnej. Jednocześnie - jak zaznaczył - jest to ten obszar, gdzie dokonał się największy ponowny ich wzrost. - W kolejnych miesiącach wracamy do stanu poprzedniego, jeśli chodzi o liczbę udzielanych świadczeń - informował.

 - Najmniejszy spadek liczby pacjentów i porad udzielanych w pierwszym półroczu tego roku, w okresie od marca do czerwca, nastąpił w ambulatoryjnej opiece specjalistycznej - powiedział Adamski. Poinformował, że spadek ten wyniósł ok. 15 proc.

Podał, że w przypadku leczenia szpitalnego spadek dotyczył ok 24-25 proc. - Najtrudniejsza sytuacja była w kwietniu. W kolejnych miesiącach nastąpił powrót do poziomu z roku poprzedniego - zaznaczył. - W opiece ambulatoryjnej w czerwcu już świadczeń było udzielonych pacjentom więcej niż w roku ubiegłym - powiedział.

Pełniący obowiązki prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia Filip Nowak poinformował, że pod koniec marca prezes NFZ wydał komunikat, który zalecał - ale jak zaznaczył - "w formie miękkiej" wstrzymanie zabiegów planowych związanych z przetoczeniem dużej ilości krwi lub preparatów krwiopochodnych.

Wyjaśnił, że było to związane z uszczuplającymi się wtedy zapasami krwi w stacjach krwiodawstwa i mniejsza ilością krwi oddawanej wówczas przez krwiodawców. - Aby zabezpieczy dostępność do krwi dla pacjentów, którzy potrzebowali jej ze wskazań pilnych, czy ratowania życia, zdecydowaliśmy się w porozumieniu z ministrem zdrowia wtedy na wystosowanie takiego komunikatu - powiedział Nowak.

Poinformował, że przesłanką, która miała wpływ na wydanie takiej rekomendacji, był wówczas przebieg pandemii w innych krajach - we Włoszech i Hiszpanii. - Patrząc na potencjalne zapotrzebowanie na oddziałach intensywnej terapii i respiratorach, zaleciliśmy ograniczenie zabiegów, po których pacjenci z dużą częstością trafiają "na planowe" - jak można powiedzieć - łóżka intensywnej terapii, w tym również na respiratory. Chodziło o to, żeby wtedy w razie potrzeby były dostępne dla pacjentów, którzy będą wymagali wentylacji mechanicznej, czy intensywnej terapii w związku z niewydolnością oddechową w przebiegu infekcji COVID-19 - powiedział.

- Te działania wtedy niewątpliwie przyczyniły się do spadku pewnych planowych interwencji kardiologicznych, czy też kardiochirurgicznych - przyznał p.o. prezesa NFZ.

Według niego, przyczyny spadku liczby wykonywanych świadczeń "leżały również po stronie pacjentów". Wskazał na lęk związany z pobytem w szpitalu i z ryzykiem ewentualnego zakażenia w szpitalu. - Na pewno w jakimś stopniu przyczynił się do tego, że część pacjentów rezygnowała z planowanego leczenia, czy też zaplanowanych wcześniej zabiegów - powiedział Nowak.

- Jeśli chodzi o działania, które ograniczałyby w sensie administracyjnym działalność, to dotyczyły one wyłącznie rehabilitacji ambulatoryjnej, w tej części, która dotyczyła rehabilitacji kardiologicznej - poinformował. Podał, że na początku maja możliwość wykonywania tych świadczeń została przywrócona.

Danuta Starzyńska-Rosiecka (PAP)

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum