KARDIOLOGIA

Terapie, profilaktyka, badania. Najnowsze doniesienia medyczne

  • PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu

Kardiolożka: w Polsce niewydolność serca zabija co godzinę 16 osób. To pandemia XXI wieku

Autor: JACEK WYKOWSKI/RYNEK ZDROWIA

Kardiolożka: w Polsce niewydolność serca zabija co godzinę 16 osób. To pandemia XXI wieku
Fot. PTWP

Liczba hospitalizacji z powodu niewydolności serca jest w Polsce 2,5-krotnie wyższa niż średnia dla wszystkich 36 krajów OECD - alarmuje dr Marta Kałużna-Oleksy z I Kliniki Kardiologii Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu, prezes Polskiego Stowarzyszenia Osób z Niewydolnością Serca.

Dodano: 24 lutego 2021, 20:08

Z problemem niewydolności serca zmaga się ok. 1,2 mln Polaków.

- Niewydolność serca to ogromny problem społeczny. To, abstrahując od koronawirusa, pandemia XXI wieku. Powoduje co 10. śmierć, co plasuje tę jednostkę chorobową na pierwszym miejscu wśród bezpośrednich przyczyn wszystkich zgonów w Polsce - wskazywała w środę (24 lutego) - podczas posiedzenia sejmowej komisji zdrowia poświęconej kardiologii - dr Marta Kałużna-Oleksy.

Kardiolożka podkreślała, że rokowania jeśli chodzi o przeżycie są tak złe jak przy większości nowotworów. - Co godzinę umiera w Polsce 16 osób z rozpoznaną niewydolnością serca. To główna przyczyna zgonów w Polsce. Co roku zabija ona 140 tysięcy osób - wyliczała.

Tak jak choroby sercowo-naczyniowe są główną przyczyną zgonów w Polsce (ok. 45 proc.), tak wśród nich niewydolność serca faktycznie jest na niechlubnym pierwszym miejscu.

Eksperci wskazują, że od momentu zdiagnozowania choroby aż 40,6 procent pacjentów nie przeżywa 5 lat życia. Niewydolność serca gorzej rokuje niż zawał serca, rak prostaty czy jelita grubego.

Mamy też - na co zwracają uwagę pacjenci, lekarze - ogromną liczbę hospitalizacji z powodu niewydolności serca. Jest ona w Polsce 2,5-krotnie wyższa niż średnia dla wszystkich 36 krajów OECD. Te dane nie zmieniły się od wielu lat. Ponad 95 proc. wszystkich kosztów związanych z opieką nad pacjentami z niewydolnością serca kierowanych jest na lecznictwo szpitalne i hospitalizacje - mówiła dr Kałużna-Oleksy.

Wskazywała, że bardzo ważna jest w tym przypadku opieka koordynowana, kompleksowa.

- Jednak koordynacja to jedno. Ogromnie ważny, o ile nie najważniejszy, jest dostęp pacjentów z niewydolnością serca do odpowiedniego leczenia farmakologicznego - zaznaczyła, mając na myśli konieczność wprowadzania do terapii w tym wskazaniu nowych leków.

 

 

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

    POLECAMY W PORTALU