KARDIOLOGIA

Terapie, profilaktyka, badania. Najnowsze doniesienia medyczne

  • PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu

Kardiologia w czasie epidemii Covid-19. Wiceminister o planach resortu zdrowia

Autor: JACEK WYKOWSKI/RYNEK ZDROWIA

Kardiologia w czasie epidemii Covid-19. Wiceminister o planach resortu zdrowia
Na zdj. Waldemar Kraska, wiceminister zdrowia. Fot. PTWP/screen

Plany poszerzenia pilotażu Krajowej Sieci Kardiologicznej na kilka województw, doposażenie kardiologii w sprzęt ultrasonograficzny czy zwiększenie ilości ośrodków KOS-Zawał - to najważniejsze zapowiedzi wiceministra zdrowia Waldemara Kraski.

Dodano: 24 lutego 2021, 15:48

W środę (24 lutego) w Sejmie odbyło się posiedzenie komisji zdrowia celem "rozpatrzenia informacji ministra zdrowia na temat chorób sercowo-naczyniowych jako głównej przyczyny umieralności Polaków" oraz omówienia "pierwotnej i wtórnej prewencji" i problemów kardiologii w czasie epidemii koronawirusa.

Wiceminister zdrowia Waldemar Kraska przedstawił zamierzenia Ministerstwa Zdrowia dotyczące leczenia chorób serca.

- Nie tylko obecnemu Ministerstwu Zdrowia, ale też naszym poprzednikom, nie udało się dotrzeć do Polaków z przekazem, że ich stan zdrowia leży głównie w ich rękach, a nie w rękach państwa. Koncentrujemy się głównie na medycynie naprawczej, a nie na tym, jak zdrowo żyć - mówił wiceminister zdrowia Waldemar Kraska.

Z ostatnich danych, które przedstawił Kraska, wynika, że w okresie styczeń 2020 - styczeń 2021 w Polsce doszło do spadku liczby oczekujących na poradę kardiologiczną średnio o 26 proc. w tzw. przypadkach pilnych, a w przypadkach stabilnych o ponad 30 proc. Średni czas oczekiwania do poradni kardiologicznej w styczniu 2020 r. wynosił 133 dni, obecnie to 107 dni.

- Można oczywiście powiedzieć, że to efekt pandemii, ale takie mamy dane - zaznaczył Kraska. 

Potrzebujemy więcej ośrodków w programie KOS-Zawał

Wiceminister pytany był o doposażenie (kardiologii - red.) w sprzęt ultrasonograficzny. - Tak, będziemy go wymieniać. Te najstarsze, które jedynie z nazwy są ultrasonografami i nie odpowiadają już najnowszym technologiom - wskazał. 

Poinformował, że wymiana będzie odbywała się w ramach konkursów, a te będą ogłaszane "pewnie w marcu, kwietniu'. 

Wiceminister zdrowia przyznał, że ośrodków hemodynamicznych mamy w tej chwili odpowiednią ilość, "ale niestety pacjent po wyjściu z takiej pracowni po jakimś czasie znowu do niej trafia, ponieważ nie było później opieki, kontynuacji dobrego efektu leczenia".

- Dlatego powstał KOS-Zawał, Kompleksowa Opieka nad Pacjentem po Zawale Serca - red.), który pacjenta "zaopiekował" przynajmniej przez 12 miesięcy po zawale mięśnia sercowego. Chcemy, żeby ośrodków, które się podejmą tej opieki, było jak najwięcej, chcemy zwiększyć ilość takich właśnie miejsc - poinformował Kraska. 

Wiceszef resortu zdrowia powiedział ponadto, że obecnie trwają prace nad elektroniczną karta zgonu, w której będą "bardziej wyszczególnione przyczyny śmierci, nie będziemy wrzucali do jednego worka wielu różnych schorzeń".

- Chcemy też wprowadzić do programów szkoleniowych, specjalizacyjnych naukę, jak wypełniać karty zgonu, bo tego nikt nigdy nie uczył studentów, specjalistów. Jest problem z prawidłowym wypełnianiem kart - zapowiedział. 

Pilotaż Krajowej Sieci Kardiologicznej

Podczas posiedzenia sejmowej komisji sporo emocji wzbudził pilotaż Krajowej Sieci Kardiologicznej.

- W tej chwili rzeczywiście jest on skierowany wyłącznie do jednego województwa - mazowieckiego. Dlaczego? Bo najłatwiej było nam wybrać ośrodek koordynujący, który będzie nadzorował całą siec. To Narodowy Instytut Kardiologii - mówił.

Doprecyzował: - Pilotaż jest przewidziany na 18 miesięcy. Nie ma jednak takiej idei, by zamykać się tylko na woj. mazowieckie. Chcemy najpierw tam ruszyć, zobaczyć, jak to zadziała i wówczas chcielibyśmy w innym województwie czy województwach taki pilotaż w następnej kolejności uruchomić - tłumaczył Kraska. 

- Dlaczego Mazowsze? Ponieważ Narodowy Instytut Kardiologii to także instytut badawczy. Mamy ponadto jedne z najdłuższych kolejek oczekujących do świadczeń kardiologicznych w całej Polsce. Potencjał instytutu pozwala na przetarcie szlaków, czyli odtworzenie czegoś, o czym zapomnieliśmy - pewnego rodzaju sieci ośrodków referencyjnych - i zarysowania ich kompetencji - tłumaczył z kolei Michał Dzięgielewski, dyrektor departamentu lecznictwa MZ.

Podkreślał, że w dobrze współpracującym mechanizmie "nie jest tak, że lekarz POZ musi kierować do specjalisty" i potem pacjent przechodzi przez kolejne szczeble. - Mamy bardzo jasne wytyczne, które mówią, gdzie jest miejsce pacjenta. Czasem może on pominąć niektóre etapy, jeżeli jest to oczywiste i wynika z wiedzy medycznej. Ośrodek koordynujący, czyli Narodowy Instytut Kardiologii, musi zarysować jasne ścieżki postępowania w poszczególnych stanach chorobowych, prowadzić infolinię i zespół koordynatorów. Natomiast wykorzystanie potencjału nie sprowadza się tylko do jednego ośrodka - mówił. 

Kraska podkreślił, że finansowanie pilotażu nie będzie polegało na zabieraniu pieniędzy z innego obszaru. - Są na to środki z rezerwy NFZ, ponad 35 mln zł - powiedział. 

Kraska wymieniał szereg korzyści z pilotażu. - Chcemy, aby pacjent był szybciej diagnozowany, planujemy położyć nacisk na współpracę lekarza POZ ze specjalistami, z ośrodkami konsultacyjnymi. Kontakt może się odbywać za pomocą specjalnej linii telefonicznej - mówił wiceminister. 

Musimy także mieć jednolite wytyczne jeśli chodzi o postępowanie medyczne - zaznaczył. 

Kraska przypomniał, ze od 2014 roku nakłady na polską kardiologię wzrosły o 867 mln, czyli o ok. 107 proc.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

    POLECAMY W PORTALU