KARDIOLOGIA

Terapie, profilaktyka, badania. Najnowsze doniesienia medyczne

  • PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu

Eksperci: telemonitoring urządzeń wszczepialnych generuje wymierne oszczędności

Autor: PAP/RYNEK ZDROWIA

Eksperci: telemonitoring urządzeń wszczepialnych generuje wymierne oszczędności
Fot. Adobe Stock. Data Dodania: 16 grudnia 2022

Refundacją warto jak najszybciej objąć telemonitoring urządzeń wszczepialnych wspomagających pracę serca - przekonują eksperci Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego. Taki system daje oszczędności, jeśli chodzi o wizyty planowe i wykonywane procedury.

Dodano: 20 stycznia 2021, 09:39 Aktualizacja: 20 stycznia 2021, 09:45
  • Prof. Oskar Kowalski: - Dowody naukowe na to, że telemonitoring ratuje życie są jednoznaczne
  • Opłacalność telemonitoringu zaczyna się już od 200-300 pacjentów objętych tą formą opieki
  • W Polsce telemonitoring urządzeń wszczepialnych zyskał już kilka lat temu pozytywną ocenę Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji

Za takim rozwiązaniem opowiada się konsultant krajowy w dziedzinie kardiologii prof. Jarosław Kaźmierczak oraz Agencja Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji.

W kardiologii telemonitoring pozwala zdalnie kontrolować takie wszczepialne aparaty jak kardiowertery-defibrylatory (ICD), układy do stymulacji resynchronizującej (CRT), a nawet stymulatory (IPG). "Urządzenia te zbierają informacje o samym urządzeniu i monitorują także parametry, które mogą wiele powiedzieć o stanie zdrowia pacjenta. Dzięki temu jesteśmy w stanie na bieżąco ocenić stan chorego" - wyjaśnia w przesłanej informacji prof. Oskar Kowalski, kierownik Pracowni Elektrofizjologii i Symulacji Serca Śląskiego Centrum Chorób Serca w Zabrzu.

Poprawa jakości życia i opieki

Podkreśla on, że wielu pacjentów z urządzeniami takimi jak kardiowertery-defibrylatory to osoby najciężej chore, którym niestety nierzadko towarzyszą niepokój, lęk a także różne formy zaburzeń depresyjnych. Ma to szczególne znaczenie w czasie pandemii.

"W ostatnich miesiącach pacjenci często zgłaszają nam, że nie są w stanie dostać się do ośrodka prowadzącego konsultacje. Wielu chorych żyje w strachu z powodu braku możliwości kontaktu z lekarzem, również w sytuacji, kiedy z wszczepionym urządzeniem dzieje się coś złego" - przyznaje Agnieszka Wołczenko, prezes Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Pacjentów ze Schorzeniami Serca i Naczyń "EcoSerce". -

Telemonitoring pozwala wcześnie wykryć zaburzenia pracy serca, na przykład migotania przedsionków, i uchronić chorego przed powikłaniami, takimi jak udar mózgu. "Dowody naukowe na to, że telemonitoring ratuje życie są jednoznaczne. Dzięki tej formie opieki możemy poprawić jakość i długość życia chorych" - podkreśla prof. Oskar Kowalski.

Algorytmy wszczepialnych aparatów z miesięcznym wyprzedzeniem mogą zasygnalizować ryzyko wystąpienia zaostrzenia niewydolności serca, wymagające hospitalizacji. Dzięki temu jest czas na to, żeby zmienić pacjentowi leki albo ocenić, czy nie dochodzi do niedokrwienia mięśnia sercowego i zaostrzenia niewydolności serca.

"Posługujemy się sztuczną inteligencją, która analizuje stan chorego i informuje nas: uwaga, ten chory może być już za miesiąc w bardzo złym stanie! Trzeba pilnie wezwać go na wizytę, ocenić jego stan i pomóc mu, zanim prognozowane zaostrzenia rzeczywiście wystąpią" - tłumaczy specjalista.

Opłacalność i oszczędność

Koszty opieki telemedycznej nad pacjentami z urządzeniami wszczepialnymi ponoszą ośrodki. Szpital płaci za przystawki do telemonitoringu, w zależności od modelu aparatu kosztuje to 2-4 tys. zł. Do tego dochodzi konieczność organizacji jednostki koordynującej opiekę telemonitoringową; przeszkolenie i wynagrodzenie personelu pielęgniarskiego oraz personelu lekarskiego.

"W krajach europejskich, takich jak Czechy, Słowacja, Hiszpania czy Portugalia, telemonitoring urządzeń wszczepialnych funkcjonuje na zasadzie świadczeń gwarantowanych rozliczanych w formie ryczałtów rocznych" - przekonuje konsultant krajowy w dziedzinie kardiologii prof. Jarosław Kaźmierczak.

Z przedstawionych przez niego danych wynika, że opłacalność telemonitoringu zaczyna się już od 200-300 pacjentów objętych tą formą opieki. "Istotne, aby było to świadczenie realizowane w ramach kompleksowej struktury ośrodka i powiązane z niezwłoczną reakcją zespołów koordynujących na alerty związane z zaostrzeniami niewydolności serca czy powikłaniami. Wtedy telemonitoring generuje wymierne oszczędności" - dodaje.

W Polsce telemonitoring urządzeń wszczepialnych zyskał już kilka lat temu pozytywną ocenę Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji. "Trudno wskazać inną równie efektywną i dostosowaną do obecnych realiów formę opieki. Bardzo liczymy na jej refundację" - podkreśla konsultant krajowy.

Prof. Oskar Kowalski dodaje, że telemonitoring stosowany jest przede wszystkim w przypadku osób, które mają wszczepiony defibrylator bądź defibrylator resynchronizujący. "Jest to populacja pacjentów, którzy mają bardzo mocno uszkodzone serca i jednocześnie największe ryzyko różnych niekorzystnych zdarzeń, nie tylko arytmii. Jednym słowem, obejmujemy opieką telemonitoringową tych chorych, którzy bezwzględnie najbardziej jej wymagają" - dodaje.

 

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

    POLECAMY W PORTALU