KARDIOLOGIA

Terapie, profilaktyka, badania. Najnowsze doniesienia medyczne

  • PARTNER SERWISUpartner serwisu

Dobre zarządzanie opieką może być skuteczniejsze niż niejedna terapia

Autor: WOJCIECH KUTA/RYNEK ZDROWIA

Dobre zarządzanie opieką może być skuteczniejsze niż niejedna terapia
Udział w KOS-zawał zapewnia pacjentom m.in. 4 wizyty ambulatoryjne w ciągu roku po wypisie; FOT. Shutterstock; zdjęcie ilustracyjne

W woj. śląskim 40 proc. osób hospitalizowanych z powodu zawału serca korzysta z programu kompleksowej opieki nad pacjentami po zawale mięśnia sercowego KOS-zawał. To najlepszy wynik w Polsce. Podczas czwartkowej (6 czerwca) konferencji prasowej w Zabrzu prezes NFZ Andrzej Jacyna powiedział, że program ten powinien być upowszechniany, bo jest skuteczny.

Dodano: 06 czerwca 2019, 16:36 Aktualizacja: 06 czerwca 2019, 20:30

Przypomnijmy, że program KOS-zawał został uruchomiony 1 października 2017 roku. Składa się z czterech modułów. Pierwszy z nich, związany z hospitalizacją pacjenta, obejmuje leczenie zachowawcze i diagnostykę. Moduł drugi obejmuje rehabilitację kardiologiczną, w tym rehabilitację stacjonarną, ambulatoryjną i telerehabilitację, trzeci zaś elektroterapię (wszczepienie urządzenia stymulującego pracę serca). Czwarty moduł programu przewiduje specjalistyczną opiekę kardiologiczną trwającą 12 miesięcy od wystąpienia zawału serca.

Efekty KOS-zawał: znacznie więcej niż obiecujące
- Redukcja śmiertelności w rocznej obserwacji pacjentów, którzy weszli w woj. śląskim do programu KOS-zawał wynosi aż 20-30 proc. w porównaniu do grupy chorych, którzy z tej formy zarządzania opieką nie skorzystali. Proszę pokazać nową technologię medyczną wprowadzoną w ostatnich latach, która byłaby równie skuteczna - mówił w czwartek na konferencji prasowej w Zabrzu prof. Krystian Wita, p.o. zastępcy dyrektora ds. lecznictwa Górnośląskiego Centrum Medycznego w Katowicach.

Z kolei prof. Mariusz Gąsior, kierownik III Katedry i Oddziału Klinicznego Kardiologii SUM, Śląskie Centrum Chorób Serca w Zabrzu, podkreślał, że wdrożenie programu KOS-zawał jest kolejnym, wręcz przełomowym dla pacjentów rozwiązaniem, do pewnego stopnia porównywalnym z wprowadzeniem w Polsce ponad 30 lat temu interwencyjnego leczenia zawałów serca.

- Co bardzo ważne, KOS-zawał został stworzony, a następnie modyfikowany w ramach naprawdę dobrej i ścisłej współpracy na każdym etapie: Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego, Ministerstwa Zdrowia, Narodowego Funduszu Zdrowia oraz Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji - zaznaczył prof. Gąsior.

Specjalista przypominał, że udział w KOS-zawał zapewnia pacjentom m.in. 4 wizyty ambulatoryjne w ciągu roku po wypisie, znacznie lepszy dostęp do rehabilitacji kardiologicznej, a świadczenia w ramach programu nie są limitowane przez NFZ.

Po konferencji w Zabrzu dotyczącej programu KOS-zawał FOT. PTWP
Po konferencji w Zabrzu dotyczącej programu KOS-zawał FOT. PTWP

Musi istnieć infrastruktura
Dr Zbigniew Eysymontt, dyrektor Śląskiego Centrum Rehabilitacji i Prewencji w Ustroniu potwierdził, że wprowadzenie programu KOS-zawał istotnie poprawiło dostęp pacjentów do rehabilitacji kardiologicznej. - Dobrze prowadzona rehabilitacja pacjentów po zawale to nie jest usprawnianie, czy korzystanie z rowerka! To przede wszystkim skuteczna edukacja, dzięki której pacjenci korzystnie zmieniają tryb życia, nie trafiają ponownie do szpitala, żyją dłużej - wyliczał dr Eysymontt.

Także w opinii obecnego na konferencji w Zabrzu wiceministra zdrowia Macieja Miłkowskiego, dzięki KOS-zawał „pacjent lepiej poznaje swoją chorobę”, dzięki czemu przekonuje się do zmiany stylu życia i konieczności przestrzegania zaleceń lekarskich po wypisie.

Natomiast prof. Paweł Buszman z Grupy American Heart of Poland (ta sieć ośrodków ma obecnie najwyższy odsetek pacjentów objętych programem KOS-zawał wśród placówek w woj. śląskim) zwracał uwagę, że warunkiem dobrej dostępności rehabilitacji jest przede wszystkim odpowiednia infrastruktura.

Taka infrastruktura na Śląsku istniała na długo przed wdrożeniem programu KOS-zawał. Wystarczy wskazać np. ośrodek w Reptach czy Śląskie Centrum Rehabilitacji i Prewencji w Ustroniu. - Ta baza cały czas jest w naszym regionie rozwijana. Jako American Heart of Poland, przejmując Uzdrowisko Ustroń, postawiliśmy właśnie m.in. na rehabilitację kardiologiczną naszych pacjentów - podkreślał prof. Buszman.

W woj. śląskim z KOS-zawał korzysta już prawie 40 proc. pacjentów hospitalizowanych z powodu zawału serca. Program jest realizowany we wszystkich ośrodkach leczących zawały w tym województwie. Niestety, jak wskazywali eksperci podczas zabrzańskiej konferencji, są regiony, w których zainteresowanie szpitali tą formą opieki nad pacjentami po zawałach wciąż jest znikome. Szacuje się, że w skali kraju tym programem objętych jest tylko ok. 20 proc. pacjentów, którzy trafili do szpitala z powodu zawału serca.

Kto podąży za rekordzistami?
- Śląsk pod względem odsetka chorych, którzy korzystają z KOS-zawał ma najlepszy wynik w Polsce. Program ten jest skuteczny, dlatego powinien być upowszechniany. Wierzę, że tak się stanie, między innymi dzięki dodatkowym środkom w planie finansowym NFZ, z których pewna część zostanie przeznaczona na opiekę kardiologiczną. Jestem pewien, że znakomite efekty programu osiągane na Śląsku zachęcą placówki w innych województwach do wdrażania KOS-zawał - powiedział w Zabrzu prezes NFZ, Andrzej Jacyna.

- Pamiętajmy, że nie jest to łatwy produkt. Poza tym oddziały NFZ - ze względu na lokalne uwarunkowania finansowe i pilne do zaspokojenia potrzeby zdrowotne - przeznaczały środki na inne świadczenia - szef Funduszu wymieniał niektóre powody, dla których wiele lecznic nie przystąpiło jeszcze programu KOS-zawał.

Dodał, że zwiększenie finansowania programu kompleksowej opieki nad pacjentami po zawale serca będzie możliwe dzięki zmianom wycen świadczeń zdrowotnych od 1 lipca br. Zmiany dotyczyć będą między innymi kardiologii: - W najbliższych dniach na stronie NFZ zostaną opublikowane stosowne zarządzenia - poinformował prezes Jacyna.

Prof. Buszman wskazywał, że zarówno decydenci, płatnik, jak i zarządzający placówkami powinni wspólnie doprowadzić do tego, aby KOS-zawał prowadzony był w każdym polskim ośrodku zajmującym się leczeniem zawału serca. - Pamiętajmy, że 20-procentowy obecnie wskaźnik pacjentów po zawale, objętych kompleksową opieką, to krajowa średnia. Są przecież całe regiony i szpitale, w których w ogóle nie wdrożono tego programu. Z drugiej strony są rekordziści, jak chociażby jedna z placówek na Opolszczyźnie, w której aż 90 proc. hospitalizowanych po zawale trafia do KOS-zawał - powiedział Rynkowi Zdrowia prof. Buszman.

Do doświadczeń woj. opolskiego nawiązywał też prof. Mariusz Gąsior. Przeprowadzono tam badanie ankietowe wśród pacjentów zakwalifikowanych do KOS-zawał. - Okazało się, że aż 95 proc. z nich wyraziło bardzo pozytywną opinię o tym programie, wskazując w ankietach najwyższy poziom satysfakcji - mówił kardiolog.

Premia za udział w programie
Ponadto eksperci wskazywali podczas konferencji w Zabrzu, że od niedawna KOS-zawał może być już finansowany ze środków publicznych także w placówkach spoza systemu podstawowego szpitalnego zabezpieczenia świadczeń opieki zdrowotnej (PSZ), czyli tzw. sieci szpitali.

Dzięki KOS-zawał szpitale uzyskują dodatkowe finansowanie za ułatwienie pacjentom - po zakończeniu hospitalizacji - skorzystania z wizyty ambulatoryjnej u kardiologa i przyśpieszenie dostępu do rehabilitacji kardiologicznej osobom, które naprawdę jej wymagają. Szpital może też otrzymać dodatkowe środki w przypadku potwierdzenia przez kardiologa zdolności do podjęcia przez pacjenta, uczestniczącego w programie KOS-zawał, aktywności zawodowej.

- Za sprawą udziału w programie KOS-zawał, finansowanie przez NFZ opieki nad pacjentami po zawale serca wzrosło w naszym ośrodku o 14 proc. - poinformował prof. prof. Krystian Wita, p.o. zastępcy dyrektora ds. lecznictwa Górnośląskiego Centrum Medycznego w Katowicach.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

    POLECAMY W PORTALU