KARDIOLOGIA

Terapie, profilaktyka, badania. Najnowsze doniesienia medyczne

  • PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu

30 proc. chorych na nowotwory ma problemy kardiologiczne. Prof. Krzakowski: to duże wyzwanie

IWONA BĄCZEK • Źródło: RYNEK ZDROWIA

30 proc. chorych na nowotwory ma problemy kardiologiczne. Prof. Krzakowski: to duże wyzwanie
30 proc. chorych na nowotwory ma problemy kardiologiczne Fot. Shutterstock

Zaburzenia sercowo-naczyniowe u chorych na nowotwory stanowią duże wyzwanie. Przy rocznej zachorowalności na choroby nowotworowe wynoszącej w Polsce ok. 180 tys., schorzenia sercowo-naczyniowe występują u co najmniej 30 proc. pacjentów. I są to bardzo ostrożne szacunki - mówi prof. Maciej Krzakowski.

Dodano: 21 stycznia 2023, 12:25
  • Przy rocznej zachorowalności na nowotwory wynoszącej w Polsce ok. 180 tys., choroby sercowo-naczyniowe występują u co najmniej 30 proc. chorych - mówi prof. Maciej Krzakowski
  • Mogą one istnieć jeszcze przed rozpoznaniem choroby nowotworowej, ale mogą być także wynikiem leczenia przeciwnowotworowego: chemioterapii, terapii ukierunkowanej molekularnie, czy radioterapii - wyjaśnia
  • Potrzebna jest umiejętność dobierania metod leczenia przeciwnowotworowego do stanu i wydolności układu sercowo-naczyniowego pacjenta po to, aby pacjent nie zmarł z przyczyn kardiologicznych i aby mógł kontynuować leczenie przeciwnowotworowe, które również determinuje jego rokowanie - podkreśla
  • Należy monitorować stan układu sercowo-naczyniowego także po zakończeniu leczenia, w ramach długiej obserwacji. W największym stopniu dotyczy to nowotworów występujących w wieku dziecięcym lub młodzieńczym - dodaje

"Zaburzenia sercowo-naczyniowe u chorych na nowotwory to spore wyzwanie"

- Zaburzenia sercowo-naczyniowe u chorych na nowotwory stanowią spore wyzwanie, także z przyczyn epidemiologicznych. Przy rocznej zachorowalności na nowotwory wynoszącej w Polsce ok. 180 tys., choroby sercowo-naczyniowe występują u co najmniej 30 proc. chorych i należy podkreślić, że są to bardzo ostrożne szacunki - mówił prof. Maciej Krzakowski, konsultant krajowy w dziedzinie onkologii klinicznej podczas webinaru Kardioonkologia 2023.

Ekspert wyjaśniał, że choroby te, współwystępujące z nowotworami, stanowią bardzo złożony problem. Mogą istnieć już przed rozpoznaniem nowotworu i w takiej sytuacji konieczne jest dostosowanie do nich postępowania.

- Mogą być także wywołane przez postępowanie przeciwnowotworowe - w największym stopniu przez leczenie systemowe, ale nie tylko. Istnieje także pewna grupa nowotworów, których charakterystyka jest ściśle związana z chorobami sercowo-naczyniowymi - wskazywał konsultant krajowy.

Zaznaczył, że najczęstsze i najważniejsze z licznych sytuacji klinicznych, z jakimi mamy do czynienia w przypadku zaburzeń sercowo-naczyniowych u chorych na nowotwory, to:

  • choroba zakrzepowo-zatorowa,
  • nadciśnienie tętnicze,
  • niewydolność serca,
  • choroba wieńcowa,
  • zaburzenia rytmu i przewodzenia,
  • choroby osierdzia
  • i choroby zastawek serca.

"Lekarz musi wiedzieć jak dobrać metodę leczenia nowotworu do stanu pacjenta"

- Ponieważ chemioterapia, leczenie ukierunkowane molekularnie, czy radioterapia mogą powodować problemy kardiologiczne, lekarze muszą mieć wiedzę, w jaki sposób przeciwdziałać występowaniu chorób sercowo-naczyniowych w związku z leczeniem przeciwnowotworowym. Potrzebna jest także umiejętność dobierania metod leczenia przeciwnowotworowego do stanu i wydolności układu sercowo-naczyniowego pacjenta - zauważył prof. Krzakowski.

- Powinniśmy również wykrywać powikłania sercowo-naczyniowe odpowiednio wcześnie, a także monitorować stan układu sercowo-naczyniowego podczas leczenia nowotworu i w sytuacji współwystępowania nowotworu i powikłań sercowo-naczyniowych. Wszystko po to, aby pacjent nie zmarł z przyczyn kardiologicznych, a następnie - aby mógł kontynuować leczenie przeciwnowotworowe, które również determinuje jego rokowanie - podkreślał.

W ocenie eksperta należy też uwzględnić, że leczenie onkologiczne jest coraz bardziej wydolne, a przeżycia pacjentów onkologicznych - coraz dłuższe.

- Mamy już całkiem sporo wyleczeń. Nie zwalnia nas to jednak z monitorowania stanu układu sercowo-naczyniowego także po zakończeniu leczenia, w ramach długiej obserwacji. W największym stopniu dotyczy to oczywiście nowotworów występujących w wieku dziecięcym lub młodzieńczym - wskazywał prof. Krzakowski.

"W obszarze kardioonkologii występują dwa główne problemy"

Jak mówił wcześniej Rynkowi Zdrowia prof. Sebastian Szmit, nauczyciel akademicki z Centrum Medycznego Kształcenia Podyplomowego, kardiolog pracujący w Europejskim Centrum Zdrowia Otwock oraz Instytucie Hematologii i Transfuzjologii, jeden z autorów wytycznych Europejskiego Towarzystwa Kardiologicznego dotyczących kardioonkologii, o tym problemie jako pierwsi zaczęli mówić pediatrzy ze Stanów Zjednoczonych, którzy zauważyli, że osoby uratowane w wieku dziecięcym z choroby nowotworowej jako młodzi dorośli zaczęły chorować na problemy sercowo-naczyniowe.

Obecnie, jak wskazywał, w obszarze kardioonkologii występują dwa główne problemy:

  • współchorobowość
  • oraz leki przeciwnowotworowe powodujące powikłania sercowo-naczyniowe.

Choroba nowotworowa i choroba sercowo-naczyniowa mają ponadto te same czynniki ryzyka, w tym np. starszy wiek, zaburzenia metaboliczne (otyłość, insulinooporność), siedzący tryb życia, czy palenie tytoniu, współzachorowalność będzie zatem coraz częstsza.

"Chorzy na nowotwory trafiają do każdego szpitala"

- W Polsce organizacja onkologii oparta jest w dużej mierze na centrach onkologii - szpitalach dedykowanych stricte tej dziedzinie. Nie wszystkie one mają oddziały kardiologiczne. Zatrudniają wprawdzie kardiologów, ale rzecz w tym, aby ich praca była maksymalnie wykorzystana dla dobra pacjenta chorego na nowotwór. Pytaniem otwartym jest natomiast, czy przy centrach onkologii powinny powstawać poradnie kardiologiczne, czy też wystarczą zespoły kardiologów pracujących na rzecz pacjentów onkologicznych - wskazywał prof. Szmit.

Dodał, że w hematologii mamy inną sytuację, ponieważ większość klinik hematologicznych funkcjonuje w uniwersytetach, gdzie obok działa oddział kardiologii i współpraca odbywa się na zasadach partnerstwa. Tak samo powinno dziać się w sytuacji, gdy onkologia funkcjonuje w strukturach uczelni medycznej.

Jak mówił, chorzy na nowotwory, choć z różną częstotliwością, trafiają wszędzie, do każdego szpitala. Lekarze powinni zatem wiedzieć jak rozpoznawać różne zdarzenia sercowo-naczyniowe, przede wszystkim niewydolność serca i zapalenie mięśnia sercowego, które mają bardzo specyficzne definicje w tej populacji. Ważne, aby każdy kardiolog wiedział jak diagnozować i jakie leki kardiologiczne stosować w populacji onkologicznej i hematologicznej.

- Nie wszystko jest takie samo jak w innych grupach chorych - podkreślał prof. Szmit.





Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

    POLECAMY W PORTALU