KARDIOLOGIA

Terapie, profilaktyka, badania. Najnowsze doniesienia medyczne

  • PARTNER SERWISUpartner serwisu

150 tys. euro na promowanie w Polsce zabiegów TAVI

Autor: MARZENA SYGUT/RYNEK ZDROWIA

150 tys. euro na promowanie w Polsce zabiegów TAVI
Fot. archiwum

Dzięki zorganizowanemu przez Europejskie Towarzystwo Kardiologiczne (ESC) programowi „Valve for Life” (Zastawka dla życia), Polskie Towarzystwo Kardiologiczne oraz Asocjacja Interwencji Sercowo-Naczyniowych PTK otrzymają 150 tys. euro na promowanie zabiegów przezcewnikowej implantacji zastawki aortalnej (TAVI).

Dodano: 14 kwietnia 2015, 17:29 Aktualizacja: 14 kwietnia 2015, 17:45

Jak zaznacza prof. Adam Witkowski, kierownik Kliniki Kardiologii i Angiologii Interwencyjnej w Aninie, Polska będzie pierwszym beneficjentem tego programu.

O znaczeniu zwiększenia liczby wykonywanych zabiegów przezcewnikowej implantacji zastawki aortalnej (TAVI) mówili we wtorek (14 kwietnia) uczestnicy XIX Warsztatów Kardiologii Inwazyjnej w Warszawie.

Stanowczo za rzadki zabieg
Prof. Robert Gil, kierownik Kliniki Kardiologii Inwazyjnej Centralnego Szpitala Klinicznego MSW zaznaczył, że coraz więcej zabiegów dotyczących serca można przeprowadzać nie otwierając klatki piersiowej pacjenta. Wyjaśnił, że prawdą jest, iż zabiegi na naczyniach wieńcowych nadal stanowią ok, 60 proc. działalności kardiologii inwazyjnej, jednak współcześnie ta dziedzina kardiologii zajmuje się także tętnicami obwodowymi, wadami zastawek czy chorobami strukturalnymi serca.

Dodał również, że wraz ze starzeniem się społeczeństwa coraz większe znaczenie może zyskać przezcewnikowa implantacja zastawki aortalnej (TAVI).

Na ten aspekt zwrócił także uwagę prof. Adam Witkowski, który podkreślił, że zwężenie zastawki aortalnej to najczęściej występująca nabyta wada serca, która dotyka ok. 5 proc. pacjentów powyżej 75. roku życia.

U chorych z ciężkim zwężeniem zastawki aortalnej farmakoterapia nie poprawia rokowań, dlatego konieczny jest u nich zabieg kardiochirurgiczny polegający na wszczepieniu sztucznej, mechanicznej lub biologicznej zastawki. Niestety nie u wszystkich jest to możliwe. Dlatego możliwość wymiany zastawki aortalnej przezcewnikowo jest szczególnie ważne w tej właśnie grupie ludzi, która nie może skorzystać z operacji kardiochirurgicznej.

Eksperci obecni na konferencji podkreślali, że w Polsce zabiegi TAVI wykonywane są od 2008 roku, jednak metoda ta jest u nas nadal za rzadko stosowana. W naszym kraju rocznie przeprowadza się 10 do 11 zabiegów TAVI na milion pacjentów, podczas gdy dla porównania w państwach starej Unii Europejskiej od 60 do 70 na milion.

O TAVI dla lekarzy POZ
Jak zaznaczył prof. Adam Witkowski, wspomniany program „Valve for Life”, którego beneficjentem jest Polskie Towarzystwo Kardiologiczne oraz Asocjacja Interwencji Sercowo-Naczyniowych PTK, przyczyni się do szerszego informowania o zabiegach TAVI, wskazując na możliwości jakie otwierają się przed starszymi osobami.

- W ramach uzyskanego grantu mamy w planach zorganizowanie sympozjum szkoleniowego w każdym województwie, po to aby lekarze podstawowej opieki mieli świadomość, że taka opcja terapeutyczna w Polsce istnieje, i że pewna grupa pacjentów, może z niej skorzystać - podkreślił prof. Witkowski.

Z kolei prof. Andrzej Ochała przewodniczący Asocjacji Interwencji Sercowo-Naczyniowych Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego dodał, że z jednej strony PTK zależy, aby w ramach tego programu edukować lekarzy POZ, z drugiej jednak strony, dzięki uzyskanym środkom, uda się przeprowadzić program screeningowy.

- Umożliwi nam to wskazanie pacjentów, którzy z takiego zabiegu powinni skorzystać - wyjaśnił prof. Ochała.

Droższy, ale bardzo skuteczny
Podsumowując, prof. Adam Gil zaznaczył, że wprawdzie metoda chirurgicznego leczenia zwężenia zastawki aortalnej jest kilkakrotnie tańsza, bo wynosi kilkanaście tysięcy złotych, podczas gdy wprowadzanie zastawki za pomocą cewnika kosztuje ok. 75 tys. zł. (z czego sama zastawka 55-60 tys. zł.), to jednak ta ostatnia jest znacznie mniej obciążająca dla pacjenta. Przede wszystkim jednak, daje szansę na normalne życie chorym, którzy nie kwalifikują się do zabiegu chirurgicznego ze względu na wiek i stan zdrowia.

- Kardiochirurdzy przez dłuższy czas powątpiewali w jakość stosowanych przez nas zastawek uważając, że nie przetrwają one w ciele pacjenta dłużej niż 1-2 lata. Tymczasem okazało się, że nasi pacjenci żyją już po 7-10 lat i mają się dobrze - skwitował prof. Gil.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

    POLECAMY W PORTALU