Wrocław: 55 dni żył w ciele zmarłej matki - teraz opuścił szpital

Autor: Gazeta Wyborcza/Rynek Zdrowia • • 19 kwietnia 2016 14:09

Lekarze z Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego im. Jana Mikulicza-Radeckiego we Wrocławiu przez blisko dwa miesiące utrzymywali funkcje życiowe zmarłej kobiety, by uratować życie jej dziecka, które nie było zdolne do samodzielnej egzystencji poza ciałem matki.

41-letnia kobieta w 17 tygodniu ciąży została przywieziona do USK z podejrzeniem śmierci mózgu.

Lekarze z USK stwierdzili nieodwracalne uszkodzenie mózgu, ale ze względu na to, że kobieta była w ciąży, postanowili nie wszczynać procedury orzeczenia śmierci mózgowej. Funkcje życiowe podtrzymywała aparatura i specjalne leki. Chodziło o to, by dziecko w jej ciele urosło na tyle, żeby mogło przyjść na świat.

Poród odbył się przez cesarskie cięcie - po 55 dniach od śmierci kobiety. Dziecko urodziło się w 26 tygodniu ciąży.

Na świecie zdarzały się przypadki, że dziecko rodziło się po śmierci matki, ale nigdy w tak wczesnym stadium ciąży.

Dziecko przebywało jeszcze w szpitalu przez kilka miesięcy. W tym tygodniu, pod opieką ojca, opuściło szpital.

Więcej: wroclaw.wyborcza.pl

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum