Walia zalegalizowała "domową aborcję"

Autor: Radio Zet/Rynek Zdrowia • • 11 lipca 2018 13:43

Za sprawą nowych przepisów, które wprowadzono w Walii, kobiety będą mieć wybór, czy chcą zażyć drugą z tabletek niezbędnych do aborcji farmakologicznej w szpitalu, czy we własnym domu.

Fot. Shutterstock (zdjęcie ilustracyjne)

Podobne prawo obowiązuje już od października 2017 roku w Szkocji. Wcześniej wprowadziła je Szwecja i Francja.

Do tej pory ciężarne zdecydowane na to, by dokonać farmakologicznej aborcji, musiały dwukrotnie stawiać się w szpitalu, by zażyć dwie tabletki powodujące przerwanie ciąży. Trzeba je przyjąć w odstępie 24 - 72 godzin. Problem polegał na tym, że w ciągu mniej więcej godziny od spożycia drugiej pigułki u kobiet może dochodzić do silnego krwawienia, wymiotów i skurczów. Na te dolegliwości narażone były zwykle... podczas transportu do domu.

Jak tłumaczy walijski sekretarz ds. zdrowia Vaughan Gething, który podjął decyzję w tej sprawie po wielu konsultacjach z lekarzami oraz organizacjami działającymi na rzecz kobiet, ta zmiana w praktyce oznacza tylko dodatkowy wybór dla kobiet zdecydowanych na aborcję i umożliwia im dokończenie tego procesu w środowisku, w którym czują się najlepiej.

Zaznaczył też, że nie ma żadnych medycznych powodów, które przemawiałyby za tym, by odmawiać opcji zażywania jednego z leków w swoim miejscu zamieszkania. Środek ten może tam zadziałać skutecznie i jest bezpieczny.

Aborcja farmakologiczna w Walii dotyczy kobiet na wczesnym etapie ciąży (do 9. tygodnia).

Więcej: zdrowie.radiozet.pl

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum