Urodziła się jako wcześniak. „Miałam wylewy dokomorowe krwi do mózgu”. Dziś robi specjalizację z neonatologii

Autor: oprac. JKB • Źródło: Gazeta Wyborcza, Rynek Zdrowia19 listopada 2021 12:00

Lekarka rezydentka z Instytutu Centrum Zdrowia Matki Polki Małgorzata Chudzyńska, urodziła się jako wcześniak. „Miałam wylewy dokomorowe krwi do mózgu” – podkreśliła. Swoją historię opowiedziała na łamach "Wyborczej" przy okazji Dnia Wcześniaka, który obchodziliśmy dwa dni temu.

Rezydentka neonatologii opowiedziała o swoim przypadku. Fot. AdobeStock
  • Małgorzata Chudzyńska jest lekarką rezydentką w trakcie specjalizacji z neonatologii. Pracuje w Instytucie Centrum Zdrowia Matki Polki. Tym samym, na którym przed laty sama leżała po urodzeniu
  • 28-letnia obecnie lekarka zapewnia, że jej wcześniactwo nie odbiło się negatywnie na jej późniejszym zdrowiu i życiu
  • -  Przez jakiś czas musiałam być podłączona do respiratora na pododdziale intensywnej terapii – wyjaśniła lekarka

Lekarka z ICZMP opowiada o swojej historii

Małgorzata Chudzyńska obecnie jest lekarką rezydentką w trakcie specjalizacji z neonatologii. Pracuje w Klinice Neonatologii, Patologii i Intensywnej Terapii Noworodka w ICZMP. W pracy zajmuje się wcześniakami – sama urodziła się przedwcześnie, a jej zdrowie i życie było zagrożone.

- Urodziłam się 28 lat temu na początku siódmego miesiąca ciąży. Ważyłam 1700 gramów i mierzyłam 45 centymetrów. Wiem, że leżałam na oddziale neonatologii w Instytucie Centrum Zdrowia Matki Polki i nie było ze mną dobrze. Miałam niedojrzałe płuca, potrzebowałam wsparcia oddechowego. Przez jakiś czas musiałam być podłączona do respiratora na pododdziale intensywnej terapii – opowiedziała "Gazecie Wyborczej".

Jak wyjaśniła, miała wylewy dokomorowe krwi do mózgu i nie potrafiła jeść samodzielnie - karmiono ją sondą, a później przez długi czas uczono ją odruchu ssania. W rozmowie z "GW" dodała, że na szczęście w jej przypadku wcześniactwo nie miało żadnych długotrwałych następstw.

Dla 28-letniej rezydentki neonatologii, praca na oddziale, w którym uratowano jej życie, jest niezwykła i sprawia jej radość.

- Gdy rozpoczynałam rezydenturę na neonatologię w Matce Polsce, miałam nawet nadzieję, że spotkam tam lekarkę, która się mną zajmowała. To na jej cześć rodzice dali mi na imię Małgorzata, bo ona takie imię nosiła. Niestety, lekarka nie pracuje już na tym oddziale. Mam nadzieję, że kiedyś ją spotkam – wyjaśniła "GW".

Czytaj: Światowy Dzień Wcześniaka. Prof. Helwich: przez RSV choruje trzy razy więcej dzieci

Niemowlak zakażony koronawirusem. "Minimalizujemy ból, ale całkiem się nie da"

Wcześniaki potrzebują pomocy medycznej

Przy okazji Dnia Wcześniaka, który obchodzony był 17 listopada, neonatolog dr n. med. Wójtowicz-Marzec z Samodzielnego Publicznego Szpitala Klinicznego nr 1 w Lublinie zaznaczyła w rozmowie z PAP, że według szacunków w Polsce około ośmiu procent dzieci rodzi się wcześniakami, z czego dwa procent z nich wymaga intensywnej terapii.

- Każdego noworodka, który rodzi się poniżej 37. tygodnia trwania ciąży, nazywamy wcześniakiem. Według zaleceń towarzystw naukowych ratujemy dzieci powyżej 23. tygodnia trwania ciąży - są to skrajnie niedojrzali pacjenci, którzy wymagają długotrwałego pobytu na intensywnej terapii. Rokowania co do przeżycia i jakości ich życia, są pod dużym znakiem zapytania - powiedziała PAP neonatolog.

Jednak podkreśliła, że doświadczenie pokazuje lekarzom, że również tak skrajnie niedojrzałe dzieci udaje się ratować. Dodała, że szanse na przeżycie skrajnych wcześniaków wzrosły przez lata dzięki rozwojowi zaawansowanych technologii i dzięki nowoczesnej aparaturze.

- Sprzęt, którym dysponujemy obecnie jest w stanie prowadzić pod dużym nadzorem prawidłową wentylację płuc. Chodzi np. o respiratory z opcją automatycznej podaży tlenu, inkubatory, dzięki którym jesteśmy w stanie utrzymać stałą temperaturę i wilgotność. Mowa też o jednorazowym sprzęcie lepszej jakości ze względu na to, że  - powiedziała neonatolog.

Sprawdź: Światowy Dzień Wcześniaka. "W Polsce 8 proc. dzieci rodzi się wcześniakami"

Długi Covid u dzieci. Naukowcy wiedzą, jak często się zdarza

Wirus RSV. Jak wyglądają objawy u dzieci? Jest szczególnie groźny dla wcześniaków

 

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum