Tychy. Pierwszy poród w wodzie po remoncie oddziału. W wannie urodził się Mikołaj

Autor: oprac. JPP • Źródło: Rynek Zdrowia/Mat. Prasowe12 lipca 2021 10:32

W Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym w Tychach odbył się pierwszy poród w wodzie po wznowieniu porodów naturalnych i remoncie oddziału. W specjalnej wannie urodził się Mikołaj

Mikołaj z rodzicami w szpitalu w Tychach/Mat. prasowe
  • W Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym Megrez odbył się pierwszy po wznowieniu porodów naturalnych i kompleksowym remoncie oddziału poród w wodzie
  • Po ponad rocznej przerwie spowodowanej pandemią COVID-19 oraz modernizacją, profesjonalna wanna porodowa znów została udostępniona przyszłym mamom
  • Na świat przyszedł Mikołaj -  trzecie dziecko Klaudii i Pawła. Chłopiec mierzy 51 centymetrów, a waży prawie 3,5 kg

Tychy. Pierwszy poród w wodzie po remoncie oddziału

Mikołaj przyszedł na świat 8 lipca. Chłopiec to trzecie dziecko Klaudii i Pawła. Mierzy 51 centymetrów, waży prawie trzy i pół kilograma, a urodził się w porodzie wodnym. 

– Szpital w Tychach zawsze słynął z dobrych tradycji ginekologiczno-położniczych. Obecnie jesteśmy po remoncie traktu porodowego, jak również odcinka położniczego. Jest to dobre miejsce do rodzenia, zatem zapraszamy wszystkie przyszłe mamy, aby nas odwiedziły – podsumowuje Mariola Szulc, prezes Szpitala Megrez.

Pierwszy wodny poród w Tychach odbył się w styczniu 1997 roku i był to drugi taki poród w kraju. Pierwszy miał miejsce rok wcześniej w Klinice Perinatologii Instytutu Ginekologii i Położnictwa Akademii Medycznej w Łodzi.

– Wszystkie nasze dzieci urodziły się w tyskim szpitalu – mówi mama Mikołaja. – Ale w wodzie rodziłam pierwszy raz. Nie wiedziałam dotąd, że poród może tak wyglądać. Szkoda, że nie skorzystałam z tej możliwości wcześniej.

Poród w wodzie. To korzyści dla mamy i dziecka

Jak przypominają przedstawiciele tyskiego szpitala poród w wodzie został spopularyzowany w latach 70-tych ubiegłego wieku.

- Ich ojcem nazywany jest dr Michael Odent, który pod koniec lat 70. przyjmował je w miejscowości Pitiwiers pod Paryżem, a potem także w Londynie - dodają.

Metoda szybko zyskała na popularności, bo - jak wskazują specjaliści - przynosi korzyści zarówno dla matki, jak i dziecka.

- Rodząca jest bardziej zrelaksowana, ma łatwość przyjmowania wygodnej dla siebie pozycji, ciepła woda łagodzi ból, a poród przebiega sprawniej. Zmniejsza się też potrzeba stosowania leków rozkurczowych i przeciwbólowych. Z kolei dzięki temu, że poród w wodzie trwa krócej, spada ryzyko niedotlenienia płodu, a szok porodowy dziecka jest złagodzony poprzez stałość temperatury (woda musi mieć 36-37 stopni), mniejsze oddziaływanie dźwięku i światła - wyjaśniają przedstawiciele Szpitala Megrez.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum