• GINEKOLOGIA I POŁOŻNICTWO

  • Start

Pomorskie: najmniej "cesarek" w kraju, ale i tak o wiele za dużo

Autor: KL,Dziennik Bałtycki/Rynek Zdrowia • • 19 lutego 2019 13:23

Mieszkanki województwa pomorskiego rodzą poprzez cesarskie cięcie rzadziej niż ma to miejsce w innych regionach Polski. Różnica jest znacząca, bo w Pomorskiem cesarki stanowią ok. 32 proc. porodów, a średnia krajowa wynosi blisko 44 proc.

Pomorskie: najmniej "cesarek" w kraju, ale i tak o wiele za dużo
W Pomorskiem cesarki stanowią ok. 32 proc. porodów Fot. Fotolia

Najwięcej cesarskich cięć wykonuje się w województwach łódzkim, świętokrzyskim i podkarpackim. W 2017 r. w łódzkim ponad 51 proc. porodów zakończyło się cesarką, w świętokrzyskim - 51 proc., na Podkarpaciu - 52 proc. 

W opinii prof. Krzysztofa Preisa, pomorskiego konsultanta wojewódzkiego w dziedzinie ginekologii i położnictwa najniższy odsetek cięć cesarskich w Polsce wynika z faktu, iż na oddziałach położniczych w regionie przestrzegane są wskazania do cięcia cesarskiego. Jednak i ten wynik nie jest optymistyczny, bo zgodnie z wytycznymi WHO odsetek zastosowania tej procedury powinien wynosić ok. 15 proc.

Pod względem cięć cesarskich wyprzedzamy niemal cała Europę. Polki nie są jednak bardziej obciążone problemami zdrowotnymi, które wyjaśniały by ten trend. Wręcz przeciwnie - rodzą w najbardziej optymalnym okresie życia. Odsetek porodów po 35 roku życia stanowi u nas ok. 15 proc., wobec ponad 36 proc. we Włoszech czy 37 w Hiszpanii.

Najnowszy raport Euro-Peristat, zawierający kompleksowe dane dotyczące opieki okołoporodowej, pokazuje,  jak w ciągu ostatnich dwóch dekad lawinowo wzrosła liczba wykonywanych w Polsce cięć cesarskich. Od 2000 r. odsetek ten wzrósł z 19,6 proc. do 42,2 proc. w roku 2014.

Zagadnienie wzrost liczby cesarskich cięć w kraju będzie jednym z dyskutowanych podczas sesji "Ginekologia i położnictwo, opieka okołoporodowa", która odbędzie się w trakcie IV Kongresu Wyzwań Zdrowotnych (Katowice, 7-8 marca 2019 r.). Program Kongresu i rejestracja: www.hccongress.pl.

Jak wynika z raportu, odsetek urodzeń przez cesarskie cięcie w Polsce jest dużo wyższy od średniej europejskiej, która wynosi ok. 27 proc. i ponad dwukrotnie wyższy niż w państwach przodujących w opiece okołoporodowej, takich jak: Finlandia (16, 4 proc.), Norwegia (16, 5 proc.) i Islandia (16,1 proc.). Polska w zestawieniach statystycznych urodzin przez cesarskie cięcie znajduje się na ostatnich miejscach wraz z Bułgarią (43 proc.), Rumunią (45,9 proc.), Węgrami (39 proc.) i Cyprem (56,9 proc.).

Za operacyjnym porodem muszą przemawiać względy medyczne, ale - w ocenie lekarzy - w Polsce rosnącym problemem są tzw. "cesarki na życzenie". Jak wskazywał dr Tomasz Maciejewski, dyrektor Instytutu Matki i Dziecka w Warszawie na konferencji prezentującej raport Euro-Peristat, tendencja wzrostowa porodów zakończonych w ten sposób nie oznacza, że mamy w kraju epidemie ciąż patologicznych; raczej jest to efekt presji ze strony rodzących na personel medyczny.

- Lekarze wolą profilaktyczne cięcie niż oskarżenie o narażenie życia pacjentki lub jej dziecka. W razie ewentualnych komplikacji przy porodzie mogą zostać oskarżeni o błąd w sztuce. Nikt natomiast nie idzie do sądu z pozwem przeciwko lekarzowi za to, że przeprowadził cesarskie cięcie - podkreślał specjalista.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum