• GINEKOLOGIA I POŁOŻNICTWO

  • Start

Polska niechlubnym liderem cięć cesarskich. To efekt strachu

Autor: KL/Rynek Zdrowia • • 13 lutego 2019 15:12

Od 2000 r. odsetek urodzeń przez cesarskie cięcie wzrósł w Polsce z 19 proc. do niemalże 44 proc. (w 2017 r.). Wcale nie dlatego, że mamy olbrzymi wzrost patologicznych ciąż. To efekt strachu kobiet przed porodem naturalnym, a lekarzy przed oskarżeniem o narażenie życia pacjentki lub jej dziecka.

Polska niechlubnym liderem cięć cesarskich. To efekt strachu
FOT. Fotolia

O problemie rosnącej liczby wykonywanych cieć cesarskich i stanie niemowląt i noworodków w Polsce mówili 13 lutego specjaliści w Warszawie na konferencji prezentującej najnowszy raport Euro-Peristat.

Z prezentowanych danych wynika, że odsetek cięć cesarskich w Polsce jest jednym z najwyższych w Europie i wynosi obecnie 43,7 proc. - podobnie jak w Bułgarii (43 proc.), Rumuni (45 proc.)  czy Cyprze (56 proc.).

Daleko nam zdecydowanie do państw skandynawskich, gdzie odsetek ten nie przekracza 20 proc. (Finlandia - 16  proc., Norwegia - 16 proc., Szwecja - 18 proc.).

Jak wyjaśniała prof. Katarzyna Szamotulska, kierownik Zakładu Epidemiologii i Biostatystyki Instytutu Matki i Dziecka w Warszawie, to bardzo niepokojące dane. Pokazujące, że mimo rożnych starań systemowo wciąż nie potrafimy poradzić sobie z tym problemem.

- Bardzo nam brakuje danych pokazujących z jakich powodów wykonuje się tę procedurę. Wskazaniami do cięcia są przypadki ciąży wielopłodowej czy złego ułożenia płodu, przypadki nagłej przedwczesnej akcji porodowej. Jednak znaczący odsetek wykonywanych cięć  w Polsce nie ma związku z tymi czynnikami ryzyka - komentowała.

Dodała: - Okazuje się, że te najwyższe odsetki cięć cesarskich są charakterystyczne właśnie dla tych krajów, gdzie - jak u nas - nie analizowany jest problem. Ograniczony zakres danych i rozpoznanie problemu ciąży i porodu w Polsce utrudnia też prowadzenie racjonalnej polityki zdrowotnej w tym obszarze.  

Dr Tomasz Maciejewski, dyrektor IMiD, przyznał, że tendencja wzrostowa porodów zakończonych w ten sposób nie  oznacza, że mamy w kraju epidemie ciąż patologicznych; raczej jest to efekt presji ze strony rodzących na personel medyczny. - Lekarze wolą profilaktyczne cięcie niż oskarżenie o narażenie życia pacjentki lub jej dziecka - mówił.

Najwięcej cesarskich cięć wykonuje się w województwach łódzkim i podkarpackim. Na Podkarpaciu odsetek porodów zakończonych w ten sposób wynosi 52 proc.  Najmniej w ten sposób rodzi się dzieci na Pomorzu - tu odsetek sięga 32 proc. 

Według zaleceń Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) odsetek ciąż rozwiązywanych przez cięcie cesarskie w żadnym kraju nie powinien przekraczać 15 proc.

 

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum