• GINEKOLOGIA I POŁOŻNICTWO

  • Start

Nowy standard opieki okołoporodowej nie jest rewolucją, ale to pozytywna zmiana

Autor: Katarzyna Gubała/Rynek Zdrowia • • 10 stycznia 2019 05:50

- To iż standardy opieki okołoporodowej znów mają formę rozporządzenia ministra zdrowia i są obowiązującym prawem jest sukcesem, ale i wyzwaniem - mówi Joanna Pietrusiewicz, prezeska Fundacji Rodzić po Ludzku. Określają, jak powinna być zorganizowana opieka nad kobietą w ciąży, rodzącą i w połogu oraz nad noworodkiem.

Nowy standard opieki okołoporodowej nie jest rewolucją, ale to pozytywna zmiana
Standard nie wywraca naszego spojrzenia na opiekę okołoporodową, a jedynie pewne rzeczy uściśla i porządkuje. Fot. Shutterstock

1 stycznia 2019 r. weszło w życie Rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 16 sierpnia 2018 r. w sprawie standardu organizacyjnego opieki okołoporodowej. Nowe prawo jest kontynuacją poprzedniego rozporządzenia MZ regulującego opiekę okołoporodową w Polsce.

Fundacja Rodzić po Ludzku na plus ocenia m.in. to, że standard zobowiązuje personel medyczny - osoby sprawujące opiekę - do omówienia z kobietą jej planu porodu i zobowiązuje do przestrzegania go w miarę możliwości. Również to, że lekarz sprawujący opiekę w ciąży będzie miał obowiązek skierowania kobiety do położnej POZ na edukację przedporodową, a fakt ten musi zostać odnotowany w dokumentacji medycznej.

Pozytywną zmianą jest i to, że kobieta będzie mogła spożywać posiłki za zgodą osoby sprawującej opiekę. "Asekuracyjny zapis, ale uchyla drzwi’" - komentuje bez ogródek Fundacja. Entuzjastycznie podkreśla za to, że standard bardzo mocno wspiera karmienie piersią - aktualnie jeden z najsłabszych obszarów opieki okołoporodowej.

 Wyznacznik dobrego postępowania
- Standardy wyznaczają dobre postępowanie w opiece okołoporodowej, oparte na nowoczesnej medycynie. Minusem jest to, że wciąż za ich wprowadzaniem nie idą mechanizmy kontrolne. Wiemy, że są szpitale, które wdrożyły standardy i takie, które są wciąż daleko od tego. Dla pierwszych niewiele z tego wynikało, a te drugie lekceważyły standardy bez konsekwencji i tak jest nadal - mówi Rynkowi Zdrowia Joanna Pietrusiewicz, prezeska Fundacji Rodzić po Ludzku. 

Dodaje, że dużą barierą w przestrzeganiu standardów był brak położnych.

- Mam nadzieję, że w związku z nowymi regulacjami prawnymi, to się zmieni, przybędzie położnych i będą one mogły realnie być przy kobiecie i odpowiadać na jej potrzeby. Do tej pory przepracowane położne miały pod opieką kilkanaście czy nawet ponad dwadzieścia kobiet.

Prezeska Fundacji Rodzić po Ludzku uważa, że od standardów wiele jeszcze można wymagać, np. nie gwarantują one kobiecie znieczulenia. Owszem w standardzie są wskazane farmakologiczne i niefarmakologiczne sposoby łagodzenia bólu, ale nie są one zagwarantowane, a przez to nie zawsze stosowane.

- Szpitale mówią, że główną barierą jest brak anestezjologów. To jest następne wyzwanie dla resortu zdrowia, żeby zagwarantować kobietom realny dostęp do znieczulenia zewnątrzoponowego. 

Wskazuje również, że chociaż w standardach pojawia się zobowiązanie osoby sprawującej opiekę nad kobietą do zaproponowania badania w kierunku wykrycia ryzyka depresji, to - mimo rekomendacji krajowego konsultanta w dziedzinie psychiatrii - lekarze i położne nie dostali narzędzia, którym mogliby takie badanie przesiewowe przeprowadzić.

Od ciąży po opiekę nad noworodkiem
Dr Beata Pawlus, lekarz kierujący Oddziałem Neonatologii i p.o. zastępcy dyrektora ds. lecznictwa w Szpitalu Specjalistycznym im. Świętej Rodziny w Warszawie, gdzie przyjmowanych jest prawie 6 tys. porodów rocznie, wskazuje, że rozporządzenie ministra zdrowia ''Standard Organizacyjny Opieki Okołoporodowej'', jakie weszło w życie 1 stycznia 2019 r. - nie jest rewolucją w opiece okołoporodowej.

- Standard nie wywraca naszego spojrzenia na opiekę okołoporodową, a jedynie pewne rzeczy uściśla i porządkuje. Kładzie też olbrzymi nacisk na dokumentację działań, co pozwala na weryfikowanie, czy pracuje się zgodnie z nim - mówi Rynkowi Zdrowia dr Pawlus.

Zwraca uwagę, że opieka okołoporodowa obejmuje okres ciąży, poród i połóg a także opiekę nad noworodkiem.

- To jest długi czas, w którym pacjentka nie zawsze jest pod opieką jednej placówki. Standard porządkuje tę kwestię i stara się zapewnić ciągłość opieki - dodaje. - Ustawodawca wskazuje w nim, że opieka nad ciążą fizjologiczną może być prowadzona przez położną. Nawet jeśli ciąża jest prowadzona przez lekarza, to w drugiej połowie ciąży, pacjentka powinna być pokierowana do położnej środowiskowej w swojej poradni POZ - powinna być pod jej opieką przed i po porodzie. Dotyczy to nie tylko opieki zdrowotnej, ale także prowadzenia działań profilaktycznych, edukacji czy szeroko rozumianego wsparcia.

Dr Beata Pawlus podkreśla, że w obowiązującym od 1 stycznia 2019 r. standardzie dużą uwagę przykłada się do edukacji ciężarnej m.in. w zakresie przygotowania do karmienia piersią.

- Nowy standard, bardziej niż poprzedni, podkreśla wartość karmienia piersią. Wskazuje m.in. na to, że jeśli noworodek urodzi się przedwcześnie lub ciężko chory - to najlepszym wariantem żywienia takiego dziecka jest mleko matki, a jeśli z różnych względów jest niedostępne - pokarm z banku mleka kobiecego. To bardzo dobrze, że dostępność do takich placówek w Polsce jest coraz większa - mówi doktor kierująca Oddziałem Neonatologii Szpitala Specjalistycznego im. św. Rodziny.

Plan porodu był znany, ale czy wszędzie stosowany…
Wskazuje też, że nowy standard opieki okołoporodowej podkreśla prawo pacjentki do sprecyzowania oczekiwań co do porodu.

Tzw. ''plan porodu'' znalazł się już w poprzednim standardzie. W myśl nowego, kobieta ma prawo np. do wyboru pozycji, w jakiej będzie rodzić, do posiłku w trakcie porodu, do przeciwdziałania bólowi.

- Mam szczęście pracować w szpitalu, w którym działamy w oparciu o najnowszą wiedzę medyczną oraz  wytyczne zarówno polskich i światowych towarzystw naukowych, i nie jest to dla nas nic nowego. W wielu jednostkach w Polsce jest podobnie, niemniej jednak docierają do wiadomości publicznej sygnały o miejscach, gdzie kwestie związane z planowaniem porodu nie były do końca przestrzegane - mówi dr Pawlus. - Prawdopodobnie właśnie z tego powodu ustawodawca uznał, że należy je umieścić w kolejnym standardzie.

Czy wprowadzenie standardu organizacyjnego niesie ze sobą jakieś szczególne wyzwania dla dyrektorów szpitali z oddziałem położniczym? W opinii dr Pawlus niektóre placówki mogą mieć pewne problemy kadrowe.

- Według standardu opieki okołoporodowej, anestezjolog prowadzący znieczulenie porodu powinien być anestezjologiem dedykowanym tylko i wyłącznie do tej pracy. To może stanowić wyzwania dla wielu placówek szpitalnych. Anestezjologów jest za mało, obciążenie pracą bardzo duże. Niejednokrotnie lekarze ci pracują nie tylko na bloku porodowym, ale także na innych oddziałach szpitala - tłumaczy p.o. dyrektora ds. lecznictwa w szpitalu im. św. Rodziny.

Standard zwraca szczególną uwagę również na opiekę psychologiczną. Związane jest to z rosnącą liczbą przypadków depresji poporodowej.

Standard zakłada dwukrotne badanie ryzyka depresji u pacjentek w ciąży i jedno badanie w okresie połogu. Natomiast pacjentka, u której zdiagnozowano w trakcie ciąży wyższe ryzyko depresji poporodowej powinna być objęta szczególną opieką psychologiczną już w szpitalu, po urodzeniu dziecka.

- W naszym szpitalu zatrudniamy psychologa, który realnie pomaga pacjentkom, pracuje z  matkami wcześniaków, dzieci z wadami wrodzonymi czy matkami noworodków z powikłaniami okresu okołoporodowego. Zajmuje się też pacjentkami znajdującymi się w grupie podwyższonego ryzyka depresji poporodowej, ale wiele szpitali na taki komfort nie zawsze może sobie  pozwolić - mówi dr Pawlus.

Z perspektywy szpitala
Edward Puchała, dyrektor Centrum Ginekologii, Położnictwa i Neonatologii w Opolu dodaje natomiast, że wejście w życie nowego rozporządzenia wymagało dokonania w Centrum nie tylko aktualizacji standardu opieki okołoporodowej zgodnie z nowymi wytycznymi, ale i kilku uzupełnień w zakresie wyposażenia.

-  Zmiany dotyczą przede wszystkim sali do cięć cesarskich, którą postanowiliśmy powiększyć w celu spełnienia wymogu stworzenia drugiego stanowiska do resuscytacji noworodków oraz uzupełnienia sprzętu medycznego o kolejny kardiomonitor dla noworodków. Musimy także zakupić dodatkowe laktatory. Nowe rozporządzenie wiązało się również z koniecznością zorganizowania szkolenia dla pielęgniarek i położnych na temat nowego standardu opieki okołoporodowej - powiedział nam dyrektor opolskiego szpitala.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum