×
Subskrybuj newsletter
rynekzdrowia.pl
Zamów newsletter z najciekawszymi i najlepszymi tekstami portalu.
Podaj poprawny adres e-mail
  • Musisz zaznaczyć to pole
  • GINEKOLOGIA I POŁOŻNICTWO

  • Start

Na sejmowej Komisji Zdrowia o endometriozie. "Potrzebne ośrodki diagnostyki i leczenia"

Autor: JJ • Źródło: Rynek Zdrowia12 stycznia 2022 16:11

W środę odbyło się posiedzenie sejmowej Komisji Zdrowia, na którym rozmawiano o endometriozie. - Naszą intencją jest skłonienie Ministerstwa Zdrowia do działań systemowych w tym obszarze - mówili posłowie.

Na sejmowej Komisji Zdrowia o endometriozie. "Potrzebne ośrodki diagnostyki i leczenia"
W środę odbyło się posiedzenie sejmowej Komisji Zdrowia ws. endometriozy. Fot. Rafał Guz
  • Co 10 Polka w wieku rozrodczym cierpi na endometriozę. To prawie 2 mln polskich kobiet. Na świecie jest 180 mln osób dotkniętych tą chorobą
  • Jak mówił poseł Marek Rutka, brak lekarzy wyspecjalizowanych w leczeniu tej choroby powoduje, że kobiety błąkają się po gabinetach ginekologów, chirurgów i gastrologów, by niestety trafić w końcu do gabinetu psychiatry
  • Według danych NFZ dotyczących leczenia szpitalnego i leczenia operacyjnego endometriozy ich liczba w kolejnych latach 2018 i 2019 wynosiła około 4 tys., roku 2020, na co wpływ zapewne miała pandemia – było to 2 900, a w ubiegłym roku 3 173.
  • Jak przyznał wiceminister zdrowia Maciej Miłkowski w zakresie rozpoznawania i leczenia endometriozy nie ma wytycznych i standardów. - Mogę zadeklarować, że na pewno tym problemem się zajmiemy i postaramy się aby nowe wytyczne wprowadzić w bieżącym roku - mówił Miłkowski

Komisję zwołano na wniosek posłów klubów parlamentarnych Lewicy i Koalicji Obywatelskiej z 10 grudnia 2021 r. Jak mówił poseł Marek Rutka, jeden z wnioskodawców posiedzenia Komisji, posłowie chcieli uzyskać od ministra zdrowia precyzyjną informację o tym jak diagnozowana i leczona jest endometrioza w Polsce.

Co dziesiąta Polka cierpi na endometriozę

- Wszyscy doskonale zdajemy sobie sprawę, że problem endometriozy jest bardzo złożony. W żadnym z krajów nie rozwiązano tej kwestii w sposób idealny, jednak nie zwalnia nas to z podjęcia działań, które ograniczą ból, cierpienie życiowe dramaty kobiet i całych rodzin - mówił poseł Rutka

Jak podkreślał, według niektórych danych na to schorzenie cierpi co 10 Polka w wieku rozrodczym, a wciąż brakuje w Polsce publicznych ośrodków zajmujących się diagnozowaniem i leczeniem endometriozy. Mówił o niewystarczającej świadomości dotyczącej tej choroby, także u pediatrów, lekarzy rodzinnych, a nawet niektórych ginekologów, a także o tym, że za mało uwagi poświęca się jej w procesie kształcenia lekarzy.

- Brak lekarzy wyspecjalizowanych w jej leczeniu powoduje, że kobiety błąkają się po gabinetach ginekologów, chirurgów i gastrologów, by niestety, coraz częściej trafiać w końcu do gabinetu psychiatry. Naszą intencją jest skłonienie Ministerstwa Zdrowia do działań systemowych w tym obszarze. Z jednej strony dotyczących leczenia i z drugiej, w zakresie diagnostyki - mówił poseł Rutka

Powszechne, niewidzialne schorzenie

Jak przyznał prof. Krzysztof Czajkowski, konsultant krajowy w dziedzinie ginekologii, endometrioza jest dość rozpowszechnioną chorobą.

- Z jednej strony niesie dramat niemożności posiadania dzieci. Z drugiej strony - dramat dotyczący dolegliwości bólowych, które stwarza. Zwykle od pierwszych objawów do potwierdzenia rozpoznania upływa około 5 - 6 lat. Nie jest to związane tylko z brakiem wiedzy pacjentów, czy personelu medycznego. Jest to choroba, która podlega pewnej ewolucji i dopiero na pewnym etapie rozwoju łatwiej postawić rozpoznanie - mówił prof. Czajkowski.

- Została rozesłana do specjalistów wojewódzkich ankieta, którą mam nadzieję, że będą wypełniały oddziały położniczo-ginekologiczne w Polsce. W tej ankiecie są zawarte między innymi pytania: od kiedy występowały objawy? na czym polegały? co było powodem zgłoszenia pacjentki? jaki był stopień zaawansowania endometriozy i podjęte działania lecznicze? - przekazał prof. Czajkowski.

Przedstawił też dane uzyskane z NFZ dotyczące leczenia szpitalnego i leczenia operacyjnego endometriozy. Ich liczba w latach 2018 i 2019 wynosiła około 4 tys. W roku 2020, na co wpływ zapewne miała pandemia było to 2 900, a w ubiegłym roku 3 173.

- Mogę powiedzieć na podstawie tych danych, że co czwarta pacjentka przyjęta do szpitala była operowana i była to zaawansowana endometrioza, a u pojedynczych chorych operacje obejmowały również jelita, w tym odbytnicę. W moim przekonaniu szczególnie właśnie dla takich pacjentek niezbędne jest powołanie ośrodków, które będą się specjalizowały w leczeniu endometriozy - zaznaczył konsultant.

Nie ma wytycznych, nie ma wyceny procedur

Wiceminister zdrowia Maciej Miłkowski przyznał, że leczenie endometriozy w Polsce trzeba na nowo zorganizować, przygotować standardy i wytyczne oraz dedykować poszczególne ośrodki do leczenia tego schorzenia. Przyznał również, że w Polsce nie ma ustalonych konkretnych technologii operacyjnych w walce z tym schorzeniem.

- Jesteśmy na etapie uzgodnień z AOTMiT w tym zakresie. Wiele osób zwraca uwagę między innymi na niskie wyceny procedur, ale także na to, że nie ma ośrodków, które są wyspecjalizowane w leczeniu endometriozy. Pacjentki, a także lekarze nie wiedzą, gdzie kierować kobiety z tą chorobą aby mogłyby być kompleksowo zdiagnozowane i leczone - mówił wiceminister Miłkowski.

Jak podkreślał, cztery leki stosowane w leczeniu endometriozą są objęte refundacją i nie są zbyt drogie - w cenie od 3 do 10 zł.

- Głównie jednak należy się skupić na leczeniu zabiegowym endometriozy. Nie mamy tu jeszcze ustalonych zasad, które ośrodki powinny być dedykowane do leczenia III i IV stopnia zaawansowania endometriozy, wykonywania dużych zabiegów ginekologicznych. Mogę zadeklarować, że na pewno tym problemem się zajmiemy i postaramy się aby nowe wytyczne wprowadzić w bieżącym roku - mówił Miłkowski.

Niezwykłe świadectwo

Gościem sejmowej Komisji Zdrowia była Lucyna Jaworska-Wojtas, prezeska Fundacji Pokonać Endometriozę, która przedstawiła komisji w skrócie swoją 42 letnią walkę z endometriozą. Choruje na nią od 12 roku życia, jest po 16 operacjach. W wyniku choroby między innymi straciła prawą nerkę i jajniki, jest po operacji jelita, ma guza w mięśniu prostym, który jest trudny do usunięcia.

- Przeszłam całą drogę endometriozy. Od dziecka, do kobiety dorosłej i do menopauzy. Wiem, że są przypadki, w których chore kobiety są odrzucone przez lekarzy i przez społeczeństwo. Nie ma się kto nimi zajmować. Chcielibyśmy wprowadzenia kodu chirurgicznego leczenia endometriozy w koszyku świadczeń. Dzisiaj endometrioza leczona jest w prywatnych ośrodkach i to leczenie jest bardzo drogie. Zabiegi, zwłaszcza te wymagające multidyscyplinarnych zespołów lekarskich, są tak kosztowne, że kobiet na nie nie stać - mówiła.

Potrzebne wsparcie socjalne

Posłanka Monika Rosa, zwracała uwagę na to, że zgłaszają się do niej kobiety cierpiące na endometriozę, mające bardzo silne objawy bólowe, które uniemożliwiają im podjęcie pracy, przerwy w pracy są bardzo długie, albo nie mogą uzyskać wsparcia socjalnego w takiej sytuacji.

- Moje pytanie dotyczy współpracy MZ z Ministerstwem Rodziny dotyczącej kwestii choroby przewlekłej, jaką jest endometrioza, w której ból czy częste operacje uniemożliwiają podjęcie zatrudnienia. Takie osoby muszą płacić za leki, swoje leczenie i często nie są w stanie funkcjonować na rynku pracy - mówiła posłanka Rosa

Dodała: - Drugą, bardzo istotną kwestią, jest niepłodność. Jedyną drogą do zajścia w ciążę jest dla takich kobiet metoda in vitro. Nie dość, że kobieta musi ponieść koszty leczenia, to dodatkowo bez wsparcia finansowego państwa musi ponieść koszty ewentualnego zapłodnienia pozaustrojowego. Dlaczego, jako państwo, pozbawiamy te kobiety możliwości posiadania dzieci? - pytała.

Prof. Krzysztof Czajkowski potwierdził, że w przypadkach zaawansowanej endometriozy utrudniającej codzienne funkcjonowanie i podejmowanie pracy, możliwość korzystania z renty zdrowotnej czy innej formy wsparcia finansowego byłoby dobrym rozwiązaniem.

- Jestem zwolennikiem działań u podstaw. Jeśli uzyskamy dane od ośrodków leczących endometriozę, to wspólnie z Polskim Towarzystwem Ginekologów i Położników to będzie ten moment by pochylić się nad opracowaniem nowych kryteriów zaleceń dotyczących rozpoznawania i leczenia endometriozy - podsumował.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum