Lekarz o śmierci ciężarnej w Pszczynie: "Te przepisy to jest propozycja tortur"

Autor: JKB • Źródło: TOK FM, Rynek Zdrowia03 listopada 2021 11:21

Gościem porannej audycji TOK FM był dr Maciej Socha, ginekolog ze Szpitala św. Wojciecha w Gdańsku. Odniósł się do ostatnich tragicznych wydarzeń w Pszczynie, gdzie zmarła 30-letnia ciężarna. - Dla mnie te przepisy, które są procedowane, to jest propozycja tortur - zaznaczył rozmówca.

Lekarze nie mogą działać wbrew prawu. Fot. Shutterstock
  • Dr Maciej Socha, ordynator oddziału położniczo-ginekologicznego Szpitala św. Wojciecha w Gdańsku odniósł się do ostatnich wydarzeń związanych ze śmiercią pacjentki w Pszczynie
  • - Jako lekarz mogę działać wyłącznie na podstawie i w granicach prawa - podkreślił ginekolog
  • Przy okazji zaznaczył, że ze względu na panujące obecnie w Polsce prawo, może pomagać pacjentkom inaczej, niż przed wyrokiem TK. "Wypisuję pacjentkę do domu i otaczam ją opieką lekarską"
  • Lekarz nie ma wątpliwości, że procedowane podobne przepisy prawa godzą przede wszystkim w kobiety

Dr Socha: lekarze będą się bali pomagać pacjentom przez to prawo

Gościem TOK FM był dr Maciej Socha ginekolog-położnik, ordynator oddziału położniczo-ginekologicznego Szpitala św. Wojciecha w Gdańsku, Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu.

W rozmowie odniósł się do ostatnich tragicznych wydarzeń związanych ze śmiercią pacjentki na sepsę, której odmówiono aborcji. Jak zaznaczył rozmówca, echo tego wydarzenia jeszcze długo będzie się odbijać zarówno na pacjentkach, jak i na lekarzach.

- Jestem przekonany, że to się mogło wydarzyć wszędzie i wydarzyło, niestety. Takie sytuacje dalej będą się zdarzały. Te wydarzenia z Pszczyny są trochę jak skupienie w soczewce restrykcyjnego prawa. Lekarze będą się bali pomagać pacjentom przez to prawo - zaznaczył dr Socha.

Na pytanie o to, czy jako lekarz boi się pomagać swoim pacjentkom, odpowiedział, że może działać na tyle, na ile pozwala mu prawo. W konsekwencji zaś oznacza to, że musi odmawiać dokonania aborcji.

- Jako lekarz mogę działać wyłącznie na podstawie i w granicach prawa. To co ja mogę zrobić, to jest to, na co pozwala mi mój rząd, płatnik, szpital, w którym pracuję. Podejmując decyzję, godzimy się na pewne ryzyko. W aktualnej sytuacji, musimy podejmować decyzje, aby chronić siebie, chronić zespół, żeby nie narazić się na odpowiedzialność karną - dodał lekarz.

Czytaj: Zmarła w 22. tygodniu ciąży. Lekarze zwlekali z aborcją? Oświadczenie

"Ze względu na panujące prawo, ryzyko poniosą pacjentki"

Prawo musi być bezwzględnie przestrzegane przez lekarzy, co bardzo często oznacza olbrzymie ryzyko związane z cierpieniem pacjentek. 

- By działać zgodnie z prawem, podejmujemy pewne ryzyka, których konsekwencje poniosą niestety pacjentki. My nie możemy występować ponad pewne uregulowania. W sytuacji, gdy pacjentka prosi o terminację ciąży, a prawo na to nie pozwala, zwyczajnie nie możemy tego zrobić - wyjaśnia ginekolog.

Dr Socha podkreślił także, że wyrok TK zakazujący aborcji doprowadził do tego, że zupełnie inaczej musi się zajmować pacjentkami. Wiedząc, że płód ma poważne wady, jedynie, co może zrobić jako lekarz, to poinformować pacjentkę o zaleceniach i wypisać do domu. "Lekarz musi doczekać do krytycznego momentu ciąży" - dopowiedział specjalista.

- Efekt mrożący tej ustawy, to fakt, że boimy się użyć przepisów prawa. Bardzo współczuję lekarzom, którzy opiekowali się zmarłą pacjentką, to musimy być kosmicznie trudne dla nich. […] Dla mnie te przepisy, które są procedowane, to jest propozycja tortur. Za każdym razem takie rozwiązania uderzają w kobiety - podsumował.

Czytaj: Co to jest sepsa? Ciężarna z Pszczyny zmarła z powodu wstrząsu septycznego

Śmierć ciężarnej 30-latki. Szpital wydał oświadczenie

Śmierć ciężarnej. Wraca gorąca dyskusja o wyroku TK w sprawie aborcji

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum