Ginekolodzy wymuszają na kobietach porody naturalne - twierdzi Fundacja i zapowiada protest

Autor: Gazeta Wyborcza/Rynek Zdrowia • • 25 września 2019 10:37

MZ dąży do obniżenia liczby porodów przez cesarskie cięcie. Takie podejście, zdaniem Fundacji "Rodzić po Łódzku", doprowadziło do wywierania presji na pacjentkach, aby rodziły naturalnie. Fundacja podkreśla, że na takie zachowanie lekarzy nie ma zgody i zapowiada protest.

Ginekolodzy wymuszają na kobietach porody naturalne - twierdzi Fundacja i zapowiada protest
Fot. Shutterstock (zdjęcie ilustracyjne)

Swoje stanowisko w sprawie ograniczenia liczby cesarek Ministerstwo Zdrowia oparło na danych statystycznych. Okazało się, że w 2016 roku liczna porodów zakończonych cesarskimi cięciami wynosiła 45,8 proc. Resort powołało więc zespół ds. opracowania kierunków działań w tym zakresie. Liczba cesarek miała zostać ograniczona o 30 proc. do 2028 roku. Stanowiło to coroczny spadek w wysokości dwóch proc.

Zdaniem ministerstwa o cesarce ma decydować lekarz odpowiadający za poród, a nie lekarz prowadzący. W ten sposób mają zostać ograniczone wskazania do cesarki. W przypadku matek, które mają za sobą choćby jeden tego typu poród, rekomendowane jest, by kolejny odbył się drogą natury.

Jak podaje Edyta Nowicka z "Rodzić po Łódzku" zmiany są już widoczne. Kobiety na porodówkach traktowane są bez szacunku i z pogardą. Przyszłe matki opowiadają, że lekarze wywierają presję, aby rodziły drogami natury. Fundacja nie wyraża zgody na takie traktowanie i już przygotowuje pisma wyrażające sprzeciw wobec nowych rekomendacji. Zostaną one skierowane do Ministerstwa Zdrowia, a także do Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej.

Więcej: lodz.wyborcza.pl

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum