Ekspert: czas wakacji sprzyja infekcjom intymnym u kobiet

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 26 czerwca 2018 08:45

W okresie wakacji rośnie ryzyko infekcji intymnych u kobiet. Schorzeniom tym można zapobiegać stosując odpowiednią profilaktykę, ale gdy już się pojawią nie można zwlekać z odwiedzeniem lekarza - przypomina ginekolog i położnik dr Grzegorz Południewski.

Latem o infekcje intymne jest znacznie łatwiej. Wysoka temperatura sprzyja rozwojowi chorobotwórczych grzybów i bakterii. Fot. Archiwum

- Infekcje intymne zdarzają się każdej kobiecie. Są główną przyczyną wizyt u ginekologa - powiedział dr Południewski podczas spotkania dla mediów zorganizowanego przez serwis edukacyjny "Zdrowa Ona".

Objawiają się one m.in.: pieczeniem i świądem okolic intymnych, występowaniem upławów o charakterystycznym zabarwieniu i zapachu (odmiennych w przypadku infekcji bakteryjnej oraz w infekcji grzybiczej). Podatność na te schorzenia jest większa m.in. podczas ciąży, miesiączki, w okresie okołomenopauzalnym, po antybiotykoterapii, a także w okresie wakacji.

Według dr. Południewskiego wiele elementów sprawia, że latem o infekcje intymne jest znacznie łatwiej. Wysoka temperatura sprzyja rozwojowi chorobotwórczych grzybów i bakterii. Kąpiele w basenie ze względu na chlorowanie wody (co ma działanie bakteriobójcze), mogą niszczyć naturalną mikroflorę pochwy, a jej miejsce łatwo zajmują patogenne bakterie i grzyby.

W badaniu przeprowadzonym w ramach programu "Zdrowa Ona" w maju 2018 r. wśród ponad 1 tys. Polek po 18. roku życia aż 40 proc. respondentek wskazało kąpiel w basenie, jako główny czynnik sprzyjający wystąpieniu infekcji intymnej.

Naturalne zbiorniki wodne mogą być z kolei same zanieczyszczone chorobotwórczymi mikroorganizmami. Sporty, takie jak jazda na rowerze czy jazda konna, mogą być przyczyną mikrourazów śluzówki pochwy, co również stwarza lepsze warunki do rozwoju infekcji. Ponadto latem nasza aktywność seksualna jest większa.

Wszystkie te czynniki - łącznie, jak i osobno - mogą się przyczyniać do zmian w składzie mikroflory pochwy, a przede wszystkim do zmniejszenia liczebności pałeczek kwasu mlekowego (Lactobacillus). - Bakterie te produkują w pochwie kwas mlekowy, który silnie zakwasza środowisko i obniża pH pochwy do 3-4. To powoduje, że chorobotwórcze mikroorganizmy nie mogą się w niej rozwijać- tłumaczył dr Południewski. Podkreślił, że jest to główny czynnik biologiczny chroniący przed infekcjami - zarówno pochwę, jak i narządy położone w jamie brzusznej.

- Jednym z czynników, który niewątpliwie sprzyja rozwojowi infekcji intymnych jest osłabienie naturalnej mikroflory kobiety. Dlatego warto wcześniej zadbać o to, by odpowiednio tę florę wzmocnić - powiedział.

Służą do tego preparaty zawierające liofilizowane (specjalnie wysuszone) bakterie z rodzaju Lactobacillus. Preparaty takie podawane doustnie, bądź dopochwowo stabilizują florę bakteryjną. Dlatego warto  je stosować w sytuacjach i okresach, kiedy kobieta jest szczególnie narażona na infekcje pochwy, np. przed i w trakcie miesiączki, ale też w okresie letnim.

Ekspert podkreślił, że bardzo ważne jest też przestrzeganie pewnych zasad, które zmniejszą ryzyko zakażeń intymnych.

- Fatalnym rozwiązaniem jest przepłukiwanie pochwy środkami dezynfekującymi, przeciwbakteryjnymi. Irygacje wypłukują bakterie wchodzące w skład naturalnej mikroflory - tłumaczył. Warto też stosować bieliznę przewiewną, z materiałów naturalnych lub niegromadzących potu i wilgoci, po pływaniu zmieniać kąpielówki na suche. Jeśli chcemy współżyć z nowym partnerem istotnym zabezpieczeniem jest prezerwatywa. Można z niej zrezygnować, gdy związek trwa już dłuższy czas i gdy wykonaliśmy niezbędne testy, w tym test na HIV i inne choroby zakaźne przenoszone droga płciową (np. wirusowe zapalenie wątroby typu C i inne) - zaznaczył dr Południewski.

Według niego istotne jest, żeby w przypadku rozwoju infekcji intymnej kobiety nie odkładały wizyty u ginekologa. Przewlekła, nieleczona infekcja intymna może bowiem prowadzić do bardzo poważnych konsekwencji, takich jak niepłodność, zrosty w jamie brzusznej i inne powikłania ginekologiczne. Obecnie dostępne są leki, które mogą przynieść ulgę pacjentkom już w pierwszej dobie po ich zastosowaniu, dodał specjalista. Co więcej, nawet kobiecie będącej w ciąży można dobrać metodę leczenia, która jest bezpieczna i nie wpłynie na rozwój płodu.

Dr Południewski zwrócił też uwagę, że w przypadku infekcji intymnej u kobiety warto uwzględnić leczenie jej partnera. U mężczyzn zakażenia te przebiegają bezobjawowo, dlatego po wyleczeniu kobiety jej partner może być źródłem ponownej infekcji.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum